Rozdział 12 Kontakt z istotami, geniuszami i inteligencjami wszystkich sfer poprzez wędrówkę mentalną
Ten rozdział nie jest konieczny dla maga sfer. Jednak nie każdy czytelnik będzie w stanie zacząć od razu praktykę tego, co przeczytał w tej książce. Wielu czytelników może najpierw chcieć powiększyć swoją teoretyczną wiedzę. Dla nich ten rozdział będzie służył jako stymulacja dla wzbogacania wiedzy. Moja pierwsza książka, Wtajemniczenie do Hermetyzmu, zawiera dokładne instrukcje dotyczące wędrówki mentalnej. Również eksterioryzacja ciała astralnego, czyli tzw. projekcja ciała astralnego, jest tam omawiana w szczegółach, zarówno dotyczących teorii, jak i praktyki. Mag nie będzie w stanie podróżować ciałem astralnym dalej niż strefa oplatająca ziemię, gdyż astralna matryca złożona jest z substancji elementów, które są w stanie oprzeć się co najwyżej oscylacjom strefy oplatającej ziemię. Zatem mag nie może liczyć, że umieści swoje ciało astralne poza strefą oplatającą ziemię, gdyż jest to niemożliwe. Mag sfer z praktycznym doświadczeniem będzie wiedział, że ciało astralne jest ograniczone przez Boską Opatrzność do praw strefy oplatającej ziemię i że nie może ono złamać tych praw. Co więcej, ciało astralne jest uzależnione od pierwiastka przestrzeni. Mag potwierdzi to przy wizytach w strefie oplatającej ziemię.
Mag może swoim ciałem astralnym wejść do świata elementów i odwiedzać każde miejsce na naszej planecie, czy to na czy pod ziemią; jego astralne ciało jest nawet w stanie opierać się najbardziej subtelnym oscylacjom strefy oplatającej ziemię, lecz wkrótce zda on sobie sprawę z tego, że nie może wyjść dalej niż ta strefa. Jeśli ośmieliłby się opuścić ją swoim ciałem astralnym, podczas gdy ciało fizyczne leżałoby na płaszczyźnie fizycznej, połączone z ciałem astralnym poprzez astralną matrycę, to ten eksperyment zaowocowałby natychmiastowym oddzieleniem się astralnej matrycy i natychmiastową fizyczną śmiercią maga. Bezużyteczne byłyby wtedy próby ożywienia astralnej matrycy, gdyż ciało fizyczne padło by ofiarą elementów. Jeśli, z drugiej strony, zdarzyłoby się tak, że projekcja ciała astralnego udałaby się pomimo fizycznej śmierci maga i że mentalne ciało razem z astralnym siłą wyszłoby poza strefę oplatającą ziemię, to ucierpiałaby matryca mentalna: ciało mentalne oddzieliłoby się od ciała astralnego, które stałoby się ofiarą elementów świata astralnego, które skonsumowałyby martwe ciało astralne w krótkim czasie. Wtedy byłoby dla maga niemożliwe powrócić do swojego astralnego ciała i jego duch byłby wygnany do sfery właściwej dla jego ostatniego stanu rozwoju. Taki akt przemocy dokonany przez maga zostałby srogo ukarany przez sędziów sfery Saturna.
Podobnym aktem przemocy i katastrofą jest świadome oddzielenie matrycy astralnej od ciała fizycznego czy też mentalnej matrycy od ciała mentalnego, co zostało już określone w Biblii jako "grzech przeciw duchowi". Prawdziwe znaczenie słów "przeciw duchowi" z hermetycznego punktu widzenia, znane jest niewielu ludziom. Prawdą jest też, że takie przypadki są rzadkie. Generalnie instynkt zachowawczy jest powodem, dla którego te granice są prawie nigdy nie przekraczane. Co więcej, każdy mag posiada inteligencję działającą jako jego anioł stróż, który ostrzega go w porę o takich karmicznych katastrofach. To wytłumaczenie rzuca trochę światła na tragedię Fausta, która jest jasna dla każdego wtajemniczonego.
Oto kilka faktów w odniesieniu do wędrówki mentalnej: mag sfer nauczył się we Wtajemniczeniu do Hermetyzmu, jak oddzielać swoje ciało mentalne. Na początku niniejszej książki dowiedział się, że praktyka niniejszej treści możliwa jest tylko wtedy, gdy posiada się doskonałe opanowanie rzeczy omówionych w pierwszej książce. Mag nauczył się uwalniać swoje mentalne ciało i wędrować najpierw w mentalnej sferze naszego fizycznego świata. Po wystarczającej praktyce, rozszerzył swoje wizyty o płaszczyznę astralną dokoła naszego fizycznego świata i dopiero wtedy był w stanie odwiedzać swoim mentalnym ciałem każde miejsce naszego fizycznego świata, w którym chciał przebywać, czy w którym chciał umieścić swojego ducha. Następnie odwiedzał królestwa elementów, przyjmując do tego celu, poprzez wyobraźnię, kształt istoty elementu, umożliwiając im tym samym widzenie, słyszenie i wyczuwanie go. Odwiedzał on jedno po drugim królestwo gnomów, królestwo rusałek, zwiedzał obszary powietrza z jego sylfidami i ostatecznie przeszedł przez królestwo salamander, by również nad tym królestwem uzyskać kontrolę. Potem mag nauczył się wynosić swoje mentalne ciało na płaszczyzny, przede wszystkim mając pragnienie dostać się do strefy oplatającej ziemię. Po pewnym treningu, jego mentalne ciało wstało w pozycji pionowej i mag zobaczył, że jest przenoszony do tej strefy, zgodnie ze swoim życzeniem.
Po osiągnięciu strefy oplatającej ziemię, której oscylacje mentalne ciało maga udanie wytrzymywało, mag wkrótce został otoczony przez istoty tej strefy. Potem był w stanie poznać, jednego po drugim, pryncypałów strefy oplatającej ziemię, których imiona i pieczęcie zawarte są w tej książce, nawiązując tym samym z nimi kontakt. Zaznajomiły one maga ze wszystkimi faktami odnośnie tej strefy o nauczyły go, jak mógłby się dostać do następnej płaszczyzny, tj. sfery Księżyca. Mag jest w stanie przenieść się do sfery Księżyca bez przewodnika: musi najpierw wpłynąć na swoje ciało mentalne kolorem sfery Księżyca, tj. zabarwić je kolorem srebrnobiałym, z lekką nutką fioletu. Gdy tylko jego ciało będzie całkowicie zaimpregnowane skumulowanym światłem srebrnobiałego i lekko fioletowego koloru, ponownie jest on wznoszony w pionowej pozycji, tym razem chcąc wędrować do sfery Księżyca. Kiedy pierwszy raz próbuje wznieść się ze strefy oplatającej ziemię do sfery Księżyca, mag będzie miał poczucie wirowania. To uczucie zawrotów ustanie jednak po kilku razach, tak samo, jak i uczucie nacisku w obszarze splotu słonecznego. Samo wyniesienie jest natychmiastowe: mag od razu znajdzie się w morzu srebrnofioletowego światła i jest już w sferze Księżyca. Jego pragnienie skontaktowania się z tamtejszymi inteligencjami nie pozostanie niespełnione. Jeśli mag w tej zabarwionej na srebrno wibracji zawoła jedną z inteligencji wymienionych w tej książce, to pojawi się ona po chwili. Kontakt jest taki sam, jak w strefie oplatającej ziemię.
Jeśli mag chce, by istota z innej sfery wykonała określoną rzecz, powinien opracować swoje plany jeszcze w strefie oplatającej ziemię i nie powinien przechodzić do określonej sfery bez wystarczającego zastanowienia się nad tą materią. Gdyż podczas swoich początkowych działań jego świadomość zazwyczaj traci swoją niezależność poprzez różną kolorową wibrację sfery. Jedynie poprzez powtarzany kontakt z tą samą istotą, mag przyzwyczai się do nacisku, jakiego doświadcza w tej sferze i jego niezależne myślenie nie będzie już pod jej wpływem w tak dużym stopniu.
Po tym, jak mag doświadczy wszystkich 28 inteligencji sfery Księżyca, stanie się jej całkowitym panem i może wtedy zmieniać jej wpływ w sobie zwiększając albo zmniejszając jej wibracje, by dopasować zakres mocy do istot, z jakimi nawiązuje kontakt.
Podczas swoich pierwszych wizyt w sferze Księżyca, mag zauważy, że jej 28 pierwotnych inteligencji posiada moc radiacji, wewnętrzną ekspansywność, która prawie paraliżuje jego mentalne ciało. Aby wytrzymać ten wpływ, mag musi przybrać wibrację odpowiadającą pierwotnym inteligencjom księżyca. Robi się to poprzez odpowiednią kondensację mocy światła sfery Księżyca podczas, gdy mag jest jeszcze w strefie oplatającej ziemię, gdyż inaczej mag nie będzie mógł skontaktować się z tymi inteligencjami nie obawiając się towarzyszącego im efektu paraliżu.
Jeśli mag dogłębnie zaznajomił się ze sferą Księżyca, podróżuje swoim ciałem mentalnym do następnej sfery, sfery Merkurego, po wcześniejszym wpłynięciu na swoje ciało mentalne w sferze Księżyca żółto-pomarańczowym kolorem oscylacji Merkurego, tj. po wcześniejszym skumulowaniu mocy światła strefy Merkurego. Kontaktuje się wtedy jeden po drugim z indywidualnymi geniuszami strefy Merkurego w ten sam sposób, jak wcześniej robił to z inteligencjami Księżyca. Po powtarzanych wyniesieniach do strefy Merkurego, nie jest konieczne, by mag wchodził do niej przez sferę Księżyca, gdyż może on teraz impregnować swoje ciało mentalne wibracją Merkurego będąc jeszcze w strefie oplatającej ziemię i może bezpośrednio z niej przenieść się do strefy Merkurego. Jeśli uda mu się uzyskać kontakt z przynajmniej trzydziestoma geniuszami tej strefy, jest on w stanie przeprowadzić wyniesienie do strefy Merkurego bezpośrednio z naszego fizycznego świata, tj. poprzez wykonywanie impregnacji kolorem, tj. akumulacji mocy światła wibracji Merkurego dokoła ciała fizycznego; i może on bezpośrednio i natychmiastowo przenieść się do strefy Merkurego, bez używania strefy oplatającej ziemię, czy strefy Księżyca jako stacji przejściowych. Podczas swojego kontaktu z geniuszami strefy Merkurego, mag nie będzie czuł tak silnego efektu paraliżującego ich mocy radiacji, gdyż strefa Merkurego jest w pewien sposób analogiczna do ciała mentalnego, co zostało ukazane w rozdziale zajmującym się kosmiczną hierarchią. Mag nie powinien myśleć o przeniesieniu się do następnej sfery, dopóki nie stał się absolutnym panem tych trzech sfer, tj. strefy oplatającej ziemię, sfery Księżyca i strefy Merkurego.
Powód, dla którego poświęcam tak dużo uwagi tym trzem sferom to, jak już mówiłem, po pierwsze fakt, że strefa oplatająca ziemię ma analogiczne połączenie z ciałem fizycznym, z jego losem; po drugie to, że sfera Księżyca ma podobne połączenie z ciałem astralnym, jego dojrzałością, charakterem, jego równowagą etc.; a po trzecie dlatego, że strefa Merkurego posiada podobne połączenie z ciałem mentalnym.
Strefa Merkurego jest pewnego rodzaju punktem wyjścia dla podróży do wyższych sfer. Mag sfer przeprowadza w niej akumulację mocy światła następnej sfery, sfery Wenus, zanim się do niej przeniesie. Akumulacja mocy światła sfery Wenus musi owocować cudownym szmaragdowym zielonym kolorem. Jeśli mag nie padnie ofiarą pokus sfery Wenus i stanie się panem miłości, może umieszczać się bezpośrednio w tej sferze z fizycznego świata. Musi jednak przeprowadzić akumulację mocy światła sfery Wenus jeszcze w ciele fizycznym.
To samo ma oczywiście zastosowanie do następnej sfery, sfery Słońca, która jest najtrudniejszą sferą do osiągnięcia, gdyż wszystkie istoty tej sfery mają tak silną akumulację światła, że mag, który nie zapewnił sobie wystarczającej akumulacji mocy światła Słońca, tj. akumulacji odpowiadającej świecącemu Słońcu, nie może wytrzymać wibracji geniuszy Słońca. Jeśli mag skontaktuje się z geniuszem Słońca nie przygotowawszy się wystarczająco poprzez odpowiednią impregnację światłem swojego ciała mentalnego, to emanująca moc promieni światła odrzuci go z powrotem do fizycznego ciała i w konsekwencji jego mentalna matryca straci swoją równowagę; dysharmonia byłaby nieuniknionym rezultatem. Takie dysharmonie szybko stałyby się oczywiste poprzez różne towarzyszące skutki w ciele astralnym, czasem nawet w ciele fizycznym. W pewnych okolicznościach mogłoby to zaowocować załamaniem nerwowym. Lecz mogłyby się pojawić również i inne psychiczne niekorzyści. Zatem mag uzna moje ostrzeżenia za absolutnie konieczne i zda sobie sprawę, że nie jest możliwe przeniesienie się do innych sfer bez poznania praw analogii i ich zastosowania oraz bez posiadania głębokiej wiedzy o magii ewokacji.
Po uzyskaniu absolutnej kontroli nad sferą Słońca, mag odwiedzi następną sferę Marsa. Aby zapobiec wszelkiemu niebezpieczeństwu, w tej książce zostały podane jedynie imiona, a nie pieczęcie inteligencji tej sfery. Sfera Marsa ma wibracje światła koloru rubinowo-czerwonego. Oznacza to, że akumulacja mocy światła w ciele mentalnym również musi mieć kolor rubinowo-czerwony. Każdy mag, który opanował sferę Słońca, może bez żadnego ryzyka odwiedzać wszystkie sfery, które leżą poza nią, jedna po drugiej, z jednym tylko wyjątkiem: najniebezpieczniejszej sfery Saturna.
Wizyty w sferze Jowisza wykonywane są w ten sam sposób, z wyjątkiem akumulacji mocy światła, której rezultatem musi być kolor błękitno-niebieski.
Jeśli mag chce odwiedzić również sferę Saturna, musi przeprowadzić w ciele mentalnym odpowiednią akumulację mocy światła o kolorze ciemnofioletowym.
Odnośnie sfery Urana, akumulacja mocy światła dla ciała mentalnego musi być zabarwiona na liliowo, a dla wizyt w sferze Plutona, ostatniej znaczącej sferze, musi być zabarwiona na jasnoszaro.
Inne sfery są bezbarwne. Mag, który zaszedł tak daleko i nauczył się wykonywać akumulację mocy światła sfer, może odwiedzać inne planety bez specjalnego kolorowania swojego mentalnego ciała i kontaktować się z żyjącymi tam inteligencjami. Gdy tylko dostanie się w pobliże sfery, którą planuje odwiedzić, poprzez moc transcendentalnego jasnowidzenia, postrzeże kolor tej sfery, będąc tym samym w stanie przeprowadzić odpowiednią akumulację mocy światła we wszechświecie, przed wejściem do niej. Istnieją oscylacje kolorów, których nie można porównać z żadnym z kolorów nam znanych, a zatem nie można ich opisać. Niemniej, transcendentalne oko widzi je i może przywołać odpowiednią oscylację światła w ciele mentalnym, umożliwiając kontakt z tą sferą i żyjącymi tam istotami.
Ten krótki opis wystarczy dla prawdziwego wtajemniczonego. Szczegóły tego tematu nigdy nie były opublikowane w literaturze hermetycznej i do tej pory niewielu wtajemniczonych jest zaznajomionych z tą wiedzą. Mag sfer, który nauczył się przeprowadzać to wszystko w praktyce, wie, że powyższe rozdziały nie zawierają wymyślonych historii, gdyż jest on w stanie przekonać się o prawdzie kiedy tylko zapragnie. To, co tutaj opisałem, to moje osobiste doświadczenie.