Na sferze Saturna opis ogólnej magii sfer został zakończony, tj. hierarchia siedmiu znanych nam sfer została wystarczająco objaśniona. Jednak prawdziwy wtajemniczony, który nauczył się dowolnie i zgodnie ze swoim życzeniem wędrować swym mentalnym ciałem we wszechświecie oraz opierać się różnym oscylacjom i wibracjom każdej sfery, odkryje z pewnością, że poza sferą Saturna istnieje wiele innych sfer, które nie mają bezpośredniego wpływu na naszą ziemię, ani też na strefę oplatającą naszą ziemię; przynajmniej nie w takim stopniu, który wart byłby rozważania z punktu widzenia magii i kabały.
Pierwsza sfera warta wymienienia po sferze Saturna to sfera Urana, której mały wpływ dosięga jedynie sfery Księżyca. Jeśli mag zaznajomiony z magią sfer odwiedza sferę Księżyca, będzie w stanie poczuć tam skutki sfery Urana. W strefie oplatającej ziemię ta sfera jest również znana, lecz jej wpływ prawie nie przenika poza sferę Księżyca: zazwyczaj niknie on i kończy się na niej. Ten fakt nie ma oczywiście nic wspólnego z jakąkolwiek astrologiczną interpretacją planety Urana, której nie można rozważać w tym ujęciu. Sfera Urana nie będzie miała żadnego wpływu na strefę oplatającą ziemię i na naszą planetę zanim nie nastąpi następny cykl ewolucji. Niemniej, mag odkryje w sferze Urana inteligencje, które mogą wtajemniczyć go w magię i kabałę makrokosmosu. Podanie tutaj czytelnikowi jakichkolwiek szczegółów nie jest możliwe, gdyż czas na ich odkrycie jeszcze nie nadszedł. Jednak warte wspomnienia w tym ujęciu jest to, że prawdziwi wtajemniczeni nazywają właściwą kabałę Językiem Urana, tj. Językiem Kosmicznym. Oznacza to, że magia i kabała oraz ich praktyczne zastosowanie są kontrolowane i kierowane w całym makrokosmosie - tj. w naszej kosmicznej hierarchii - przez inteligencje sfery Urana w zgodzie z uniwersalnymi prawami. Zatem do inteligencji sfery Urana należy decyzja, do jakiego stopnia każda istota, każda pierwotna inteligencja innych sfer jest w stanie stosować jakikolwiek rodzaj kabały i magii bądź też nauczać magów ich zastosowania.
Mag sfer, który uzyska mocne oparcie w sferze Urana, skontaktuje się z tamtejszymi pierwotnymi inteligencjami i będzie przez nich wtajemniczony w magię i kabałę. Żaden inny wtajemniczony, czy inicjator jakiejkolwiek sfery czy płaszczyzny nie może mu dać nic więcej, gdyż taki mag stał się doskonałym Adeptem, prawdziwym mistrzem, magiem i kabalistą hierarchii. Stał się on mistrzem nie tylko strefy oplatającej ziemię, lecz również wszystkich sfer i królestw. Ten, kto zaszedł tak daleko w magii sfer i ukończył sferę Urana, może sprawiedliwie powiedzieć o sobie, że jest doskonałym Adeptem, który w pełni rozumie, w ludzkim sensie, Księgę Mądrości z jej 78 stronami - kartami Tarota - i doskonale kontroluje jej prawa w mikro- i makrokosmosie. Ja takiemu wtajemniczonemu nie mam nic więcej do zaoferowania.
Z tego krótkiego opisu sfery Urana wtajemniczony ostatecznie zobaczy, jak długa jest droga do doskonałości. To tutaj kończy się nasza hierarchia.
Poza tą sferą istnieje jeszcze jedna, sfera Plutona. Lecz mag, w swoim obecnym stadium rozwoju, nie może z tej sfery niczego uzyskać, gdyż nie będzie ona miała żadnego wpływu na strefę oplatającą naszą ziemię do tak zwanego Drugiego Dnia Brahmy, następnego cyklu ewolucji. Powierzchnia naszej ziemi będzie wtedy zamieszkana przez zupełnie inną rasę ludzi, którzy będą mieli inny kolor skóry i inne od naszych prawa.
Podczas podróży w ciele mentalnym, poza sferami już wspomnianymi, napotkałem inne, w liczbie około trzydziestu. Lecz te sfery w ich obecnych stanie ewolucji nie mają znaczenia dla nas, ludzi, ani też dla strefy oplatającej naszą ziemię. Nie wchodzą one w zakres mocy naszej hierarchii. Zakres tej książki nie pozwala na jakikolwiek opis tych sfer.
Mag zda sobie sprawę, że poza naszym wszechświatem, naszym makrokosmosem, naszym systemem planetarnym, poza hierarchiami i sferami, które zostały opisane w tej książce, istnieje wiele innych, dużo większych wszechświatów, które stosują się do zupełnie innych mocy, praw i analogii niż nasz makrokosmos. Przedstawienie szczegółowego opisu ich wszystkich byłoby bez przesady niemożliwe.