We wszystkich pracach napisanych do tej pory na temat magii rytualnej, za najważniejszą jej część była uważana Księga Magii, Księga magicznych formuł, czyli książka zawierająca inkantacje do przywoływania istot czy duchów. Jednak jej treść była często błędnie pojmowana, więc dobrze będzie uzyskać jej jasny obraz z hermetycznego punktu widzenia.
Błędem jest wierzyć, że wszystko czego potrzeba, to kupić dziennik i spisać w nim wszystkie magiczne zaklęcia i inkantacje ewokacyjne, czy też że wystarczy wyuczyć te formuły na pamięć i poprzez nie przywoływać pożądane istoty. Księgi, które jesteśmy w stanie zbadać, czy to stare, czy współczesne, wszystkie zawierają ten sam błąd w zakresie interpretacji księgi formuł. Prawdziwie wtajemniczeni nie mogą powstrzymać się od śmiechu widząc te mistyfikacje, chociaż współczują ludziom, którzy przez takie błędy nie uzyskają żadnych rezultatów. Patrząc na to z jednego punktu widzenia, dobrze jest pisać o magicznych formułach w tajemniczy sposób i nie zdradzać ich tajemnic zbyt łatwo, by uniknąć ich profanacji. Lecz skoro niniejsza książka napisana jest wyłącznie dla czytelników o wysokich etycznych i moralnych standardach i skoro jedynie dojrzali ludzi będą w stanie wykonywać te instrukcje z powodzeniem, rozumieć i naprawdę uchwycić to, co mamy do powiedzenia o prawdziwej inicjacji, to również o tym temacie będę mówił dość otwarcie.
Przede wszystkim, księgi formuł nie należy rozumieć w sensie dosłownym, gdyż wyrażenie "magiczne zaklęcia" czy "magiczne formuły" używane w starych księgach służyły za ukrycie określonych idei. W innych przypadkach jej przedmiotem było wyprowadzenie świadomości maga z jej normalnego stanu poprzez barbarzyńskie słowa, imiona i wyrażenia, a tym samym wprowadzenie go w stan ekstazy, w której byłby on w stanie wpływać na istotę. Lecz generalnie mówiąc, jedynym sukcesem, jaki osiągnie niewyszkolona osoba, będą w tym przypadku halucynacje, fantomy, złudzenia bądź niepełne mediumistyczne rezultaty, które nie wymagają opisu. Zazwyczaj takie mediumistyczne rezultaty, o ile w ogóle są prawdziwe, są skutkiem eksterioryzacji podświadomości osoby. Czasami w takich przypadkach mogą być stworzone elementale, a jeśli dana osoba ma silne zdolności emanacji, nawet elementaria, które były już opisywane we Wtajemniczeniu do Hermetyzmu. Te elementaria są fałszywie uważane za istoty będące obiektem ewokacji, a osoba, której astralne zmysły nie zostały wystarczająco rozwinięte, nie jest w stanie odróżnić ich, ani kontrolować sytuacji. Zatem czytelnik jest ostrzeżony przed próbowaniem praktykowania magii rytualnej bez koniecznego treningu. Poza rozczarowaniami mogą wystąpić niezrównoważenia w duchu i duszy danej osoby, co może mieć bardzo złe konsekwencje dla jej zdrowia. Jednak prawdziwy mag, który ukończył swoje magiczne kształcenie, może bez żadnego zagrożenia bezpiecznie praktykować magię rytualną. Ten obszar magii nie jest miejscem dla amatorskich eksperymentów, lecz planem operacji, który dojrzałemu magowi ułatwia magiczną pracę z już rozwiniętymi mocami.
Księga formuł, czasami błędnie nazywana księgą duchów, jest prawdziwym magicznym dziennikiem maga praktykującego magię rytualną. Wpisuje w nim krok po kroku procedury swojego rytuału, by móc sumiennie wykonywać każdy jego punkt do osiągnięcia swojego celu. Niektórzy czytelnicy mogą chcieć wiedzieć, jak mogły powstać okaleczone czary, formuły inkantacji itp.? Od dawien dawna sekret magii był zastrzeżony dla wysokich kast, potentatów, królów i wysokich kapłanów. Aby rzeczywista prawda, prawdziwe idee i duchowe fakty nie były znane powszechnie, wprowadzono wiele kodów i tajnych formuł, których odszyfrowanie zarezerwowane było dla dojrzałych. Klucz do tych kodów przekazywany był dojrzałym osobom ustnie, a ich profanacja karana była śmiercią. Dlatego też nauka ta pozostała tajemnicą aż do naszych czasów, i dalej pozostanie okultystyczną i mistyczną nauką, nawet jeśli jest bezpośrednio publikowana. Niedojrzałe osoby zawsze będą uważały ją za majaczenie czy fantastyczny nonsens i, zależnie od swojego stopnia dojrzałości i duchowej receptywności, zawsze będą miały indywidualną interpretację bądź pogląd na tę naukę. Zatem najbardziej tajemne sprawy nigdy nie utracą swojej okultystycznej tradycji i zawsze będzie kilka osób, które będą czerpać z niej korzyści. Jeśli osoba nie będąca wtajemniczonym weźmie do rąk taką księgę magicznych formuł, a nie zna do niej klucza, to potraktuje wszystko dosłownie, bez wiedzy, że słowa formuły są jedynie pomocą dla pamięci maga i że jest to schematyczne rozrysowanie pracy rytualnej prawdziwego maga. To wyjaśnia, dlaczego jako magiczne zaklęcia do przywołania określonej istoty czasami były używane najbardziej bezsensowne słowa. Lecz księga formuł jest notesem, w którym prawdziwy mag zapisuje całą procedurę swoich magicznych działań od początku do końca. Jeśli nie jest pewien, czy jego księga nie wpadnie kiedyś w ręce innej osoby, to będzie musiał używać kodów, punkt po punkcie. Mogę podać tutaj jedynie kilka instrukcji. Pozwolą one jednak magowi postępować według jego własnego gustu i idei.
Cel operacji.
Istota, moc, sfera etc. do ewokacji.
Miejsce wybrane do magicznej operacji.
Przygotowanie wszystkich magicznych narzędzi potrzebnych do operacji.
Właściwa magiczna operacja.
Przyjęcie kształtu Boskości kontrolującej daną istotę, czyli połączenie z odpowiednim bóstwem, jego cechami, zdolnościami etc.
Narysowanie magicznego okręgu podczas połączenia z Boskością. Jeśli operacja ma być wykonana na magicznym okręgu wyszytym na kawałku płótna, materiału czy czegoś podobnego, to musi być on przerysowany.
Rysowanie magicznego trójkąta.
Umieszczenie we właściwym miejscu kadzidła, włączając w to sposób kadzenia, jeśli to konieczne.
Zapalenie magicznej lampy z medytacją dla wytworzenia intuicji i oświecenia.
Naładowanie pieczęci, pentaklu, bądź lamenu pożądanej istoty.
Naładowanie magicznego lustra, bądź kilku luster, zależnie od specjalnych celów, jakim mają służyć.
Założenie magicznego stroju i medytacja dla wytworzenia ochrony, czystości etc.
Założenie okrycia głowy - korony, czapki czy opaski maga i medytacja sprowadzająca kontakt z Boskością.
Zapięcie magicznego pasa dla sprowadzenia mocy maga do kontrolowania wszystkich mocy, zwłaszcza elementów.
Przypięcie magicznego miecza do magicznego pasa z medytacją absolutnego zwycięstwa; powtórz ładowanie z magiczną różdżką w prawej dłoni, koncentrując się na idei, że absolutna wola maga będzie realizowana.
Wejście do magicznego okręgu z równoczesnym poczuciem więzów i symbolizmu mikrokosmosu i makrokosmosu.
Koncentracja na magicznej przestrzeni, która całkowicie eliminuje ideę czasu i przestrzeni.
Powtórzenie kontaktu ze swoją Boskością.
Umieszczenie całej osobowości maga w odpowiedniej mentalnej sferze, razem z jego wszystkimi narzędziami.
Wydawanie rozkazów istocie czy mocy tej sfery odnośnie jej ewokacji i stworzenie poprzez wyobraźnię kształtu, w którym istota czy moc ma się pojawić w magicznym trójkącie lub magicznym lustrze.
Powrócenie świadomością do pokoju operacji.
Wyrażenie chęci bądź rozkazu duchowi by przekazał wiadomość, bądź wykonał określoną pracę w danej sferze.
Na końcu operacji uwolnienie istoty świadomością do sfery, z której była ewokowana i zakończenie operacji poprzez zmówienie modlitwy dziękczynnej.
Przechowanie wszystkich magicznych narzędzi, włączając w to magiczny okrąg etc.
Wprowadzenie całego przebiegu operacji, czasu jaki zajęła, jej sukcesu etc. do Księgi Formuł.
Prawdziwy mag musi opracować swoją księgę formuł w ten czy podobny sposób i musi się tego stosować. Jeśli zaznajomiony jest z kabałą, może użyć imion odpowiednich bóstw ilekroć umieszcza swoją świadomość w danej sferze. Jest to jednak tylko kolejna z pomocy, wsparcie dla jego pamięci, i prawdziwy mag będzie w stanie obyć się bez tego. Pierwsza operacja zawsze będzie zapewne trochę niepewna, lecz czas nauczy maga wszystkiego, co potrzebuje wiedzieć i wcześniej, czy później, stanie się on doskonałym mistrzem w tym obszarze magii. Ciężka praca przyniesie korzyści.
Rozdział 16 Sfera istot duchowych
Zanim opiszę prawdziwą magiczną operację i ewokację, muszę zaznajomić czytelnika ze sferami istot. Prawdziwemu magowi nie wolno zrobić czegoś, jeśli w pełni nie wie co robi i nie ma jasnego obrazu tego, co chce osiągnąć. Mag dowiedział się z poprzedniego rozdziału o księdze formuł, iż niezwykle ważne jest znać właściwy sposób użycia i analogie magicznych narzędzi, gdyż bez tej dogłębnej wiedzy o ich analogiach i symbolizmie, niemożliwe byłoby osiągnięcie pozytywnych rezultatów. Co więcej, mag nie byłby w stanie odnaleźć właściwego podejścia do swoich medytacji i wznieść swojego ducha do odpowiedniej sfery świadomości. Jego magiczne narzędzia stałyby się iluzją, a on sam zniżyłby się do poziomu zwykłego czarownika. Jego magiczny autorytet nie działałby na istoty i nie byłby on w stanie wpłynąć na nie w jakikolwiek sposób. Prawdziwy mag robi wszystko świadomie. Każdą procedurę opracowywał systematycznie w swojej księdze formuł przed jej wykonaniem, a jego umysł i świadomość jest połączona z jego narzędziami, ich właściwościami, naładowaniem etc. Musi on również znać dobrze sferę istoty, z którą chce pracować. Musi być w stanie dokonać bezstronnego osądu odnośnie istnienia i działań tych istot. Jego własne doświadczenie bardzo mu w tym pomoże, gdyż swoim mentalnym ciałem odwiedzi on różne sfery, co jest zalecane we Wtajemniczeniu do Hermetyzmu. Poniższe rozważania są zatem krótkim podsumowaniem doświadczeń maga przy jego wizytach we wspomnianych sferach.
Jedynie niepoprawny materialista, który swoimi fizycznymi zmysłami nie postrzega nic poza światem materialnym i który wierzy jedynie w to co widzi, słyszy i czuje, będzie wątpił, że poza światem materialnym istnieją inne sfery. Prawdziwy mag nie będzie osądzał materialisty i nie będzie próbował wyperswadować mu jego poglądy. Materialista jest w fizycznym świecie w takim stanie dojrzałości, jaki odpowiada jego osobistemu rozwojowi. Mag zatem nie uczyni żadnego wysiłku, by uczyć materialistę, gdyż on zawsze kończył będzie stwierdzeniem, że nigdy nie widział ducha, a tym samym wierzy jedynie w rzeczy, które jest w stanie postrzegać swoimi fizycznymi zmysłami, czyli widzieć, słyszeć bądź czuć. Materialista nie zaprzecza materii, zgadza się, że substancja i energia, w której żyje musi istnieć, lecz wiara w to, że istnieje inna, bardziej subtelna sfera substancji czy energii, wykracza poza jego horyzont. Zatem mag nigdy nie będzie próbował wpłynąć na wiarę innego człowieka, gdyż niewtajemniczony zawsze będzie miał swoją własną opinię o wyższych faktach i zawsze będzie osądzał ze swojego punktu widzenia.
Tak samo jak nasz fizyczny świat istnieje w trzech różnych stanach, stałym, płynnym i gazowym, tak samo, według praw analogii, istnieją określone stany skupienia w bardziej subtelnych formach, które są połączone z naszym fizycznym światem, choć nie są dostępne dla naszych normalnych zmysłów. Te stany skupienia są z hermetycznego punktu widzenia nazywane płaszczyznami bądź sferami. W tych bardziej subtelnych sferach dzieją się te same rzeczy, co w naszym świecie fizycznym i tam również poprawny jest diagram Prawa Hermesa: to, co jest na górze jest jak to, co jest na dole. Działają tam te same moce, co na naszej planecie. Tutaj i tam działają te same rodzaje wpływów. W każdej sferze mamy zatem tę samą grę elementów, elektrycznego i magnetycznego fluidu, które są utrzymywane i kontrolowane przez Boską Opatrzność w pierwiastku akashy. Osoba polegająca jedynie na tym, co postrzega swoimi pięcioma fizycznymi zmysłami, ma tylko jedną sferę do percepcji: sferę odpowiadającą jego fizycznym zmysłom i nie jest ona w stanie wyjść poza nią. Wszystko inne musi pozostać dla niej niewyobrażalne, niewiarygodne i ponadzmysłowe. Prawdziwy mag, który poprzez mentalne i astralne kształcenie udoskonalił i rozwinął swoje zmysły, będzie uważał ten fizyczny świat jako wyjściowy punkt swojego osobistego rozwoju i nigdy nie będzie zaprzeczał istnieniu wyższych sfer, gdyż jest w stanie przekonać się o nim. Fakt, że te sfery są bardziej subtelnymi i złożonymi stanami skupienia, dawno stał się oczywisty dla prawdziwego maga poprzez jego własne doświadczenie. Mag zawsze będzie w stanie odwiedzać, swoim mentalnym ciałem, sferę odpowiadającą poziomowi rozwoju zmysłów jego ciała mentalnego i w niej działać. Praktykując magię ewokacji musi zawsze o tym pamiętać. Naturalnie, te bardziej subtelne sfery nie są przedmiotem naszych koncepcji przestrzeni i czasu, lecz w naszym ujęciu przechodzą jedna w drugą. W przestrzeni, która w naszym wyobrażeniu jest w pewien sposób ograniczona, może być obecnych wiele różnych sfer.
Zależnie od stopnia subtelności czy gęstości, istnieją niezliczone sfery i sfery przejściowe. Wymienienie tutaj ich wszystkich byłoby niemożliwe. Wspomnę tylko o tych, które ważne są dla praktyki magii. Ich stopniowana gęstość nazywana jest hierarchią. Zanim mag zechce pracować z tymi sferami, musi znać koncepcję ich hierarchii i musi być dobrze zaznajomiony ze sferą, z jaką zamierza pracować - najpierw teoretycznie, a potem oczywiście praktycznie. Zanim przejdzie on do najbliższej z subtelniejszych sfer, musi przede wszystkim posiadać dogłębną władzę nad sferą fizyczną. Każda z tych sfer hierarchii posiada określony wpływ na nasz fizyczny świat według praw analogii. Synteza astrologii odnosi się do tych planetarnych sfer. Niestety dzisiejsi astrologowie używają jej głównie dla celów wróżbiarskich i mało znany jest fakt, że astrologia daje jedynie częściowe wytłumaczenie wpływów tych sfer, planet i znaków zodiaku. Nie będzie tutaj jednak omawiana astrologiczna część wyższych sfer, gdyż nie mieści się to w zakresie tej książki. Jednak prawdziwy mag odnajdzie dużo bliższy związek między indywidualnymi sferami jeśli zajmuje się astrologią. Zauważy też, że astrologia pokazuje prawdziwe wpływy odpowiednich sfer na nasz fizyczny świat, w ich przyczynach i skutkach.
Stopniowanie sfer według ich stopnia gęstości i ich jakości jest w kabale nazywane kabalistycznym Drzewem Życia. Analogie i ich praktyczne zastosowanie z kabalistycznego punktu widzenia będzie omawiane szczegółowo w mojej następnej książce, Klucz do prawdziwej Kabały. Książka ta ma rozbudzić zainteresowanie czytelnika sferami kabalistycznego Drzewa Życia na tyle, na ile mogą służyć magicznym celom, czyli na tyle, na ile dotyczy to ich istot. Sfery w ich poprawnym porządku to:
1. Fizyczny świat jako punkt wyjścia dla pracy maga, w którym każdy człowiek, wtajemniczony, czy nie, żyje i porusza się poprzez swoje zmysły, ducha, duszę i ciało.
2. Następną, wyższą sferą istniejącą ponad światem fizycznym jest strefa ziemi, strefa oplatająca ziemię. Ta strefa posiada różne stopnie gęstości, tak zwane pod-strefy, do których człowiek przechodzi zostawiwszy swój ziemski kształt. Jest to tak zwany świat astralny: w jego niższych stopniach gęstości zamieszkują przeciętne osoby w swoich astralnych ciałach po swojej fizycznej śmierci; w wyższych sferach są również wtajemniczeni, zależnie od ich stanu dojrzałości. Im bardziej dojrzały, bardziej rozwinięty i bardziej etyczny jest mag, tym subtelniejsza jest warstwa strefy, do której trafia po śmierci. Jego miejsce w świecie astralnym będzie zależało od tego, dokąd zaszedł podczas swojego życia w fizycznym świecie. W astralnym świecie nie istnieje niebo czy piekło; te koncepcje są jedynie wynikiem niemądrych religijnych poglądów i obiektem nauk niektórych religii, które ze względu na swoja niewiedzę, rozdzielają życie w astralnym świecie na życie w niebie bądź piekle. Jeśli ktoś uważa niższe, surowsze sfery świata astralnego za piekło, a jaśniejsze, wyższe sfery za niebo, to część tych religijnych wierzeń mogłaby być prawdą. Mag, który wie jak interpretować takie symbole i idee, odnajdzie własne wytłumaczenie dla wyrażeń "piekło", "niebo" i "czyściec".
Zbyt daleko zaprowadziłoby opowiadanie czytelnikowi wszystkiego o życiu w świecie astralnym. Można by na ten temat napisać wiele książek. Niemniej podam magowi kilka interesujących wskazówek. Mag, podczas swoich mentalnych i astralnych wędrówek, gdy jego mentalne i astralne ciało zostanie rozdzielone, doświadczy, że w sferze astralnej nie istnieją dla niego koncepcje czasu i przestrzeni. Zatem w jednej chwili jest w stanie przejść każdą odległość, a na swojej drodze nie znajdzie takiej materialnej przeszkody, której nie byłby w stanie spenetrować swoim mentalnym i astralnym ciałem. Po fizycznej śmierci każdy człowiek będzie miał takie same doświadczenia. Wtajemniczony ma jednak przewagę zaznajamiania się z tym faktem podczas swojego życia i już w materialnym świecie jest uwolniony od jednego smutku: strachu przed śmiercią. Dobrze wie, w której sferze astralnej będzie żył po swojej śmierci i odrzucenie ciała fizycznego jest dla niego jedynie przejściem ze świata fizycznego do bardziej subtelnego, na podobieństwo zmiany miejsca zamieszkania.
Mag doświadczy tutaj na ziemi jeszcze jednej rzeczy: wszystkie zainteresowania, które są normalne dla osoby przeciętnej, czyli nierozwiniętej, niewtajemniczonej, ustaną na płaszczyźnie astralnej. Nie jest więc wcale zaskoczeniem, że prawdziwy mag, który jest równie zaznajomiony z warunkami tutaj i tam, czyli w świecie fizycznym i astralnym, traci swoje zainteresowanie fizycznym światem w takim sensie, że uważa go tylko za środek do własnego osobistego rozwoju. Będzie już wiedział, że takie rzeczy na ziemi jak sława, honor, bogactwo i wszystkie inne ziemskie korzyści nie mogą być przeniesione stąd do świata astralnego, a tym samym są bezużyteczne. Zatem prawdziwy mag nigdy nie będzie pragnął rzeczy przemijających. Jego uwaga będzie stale skierowana na to, że musi używać czasu, jaki ma do dyspozycji w sferze fizycznej, dla jak najlepszego rozwijania swoich zdolności.
Jest zatem dość jasne, że wszystkie więzi jak miłość, wierność etc., które mogą trzymać człowieka w tym fizycznym świecie, tam stają się niczym. Ludzie, którzy się tutaj kochali, lecz nie utrzymywali tego samego tempa w swoim astralnym i duchowym rozwoju, nie mogą po śmierci żyć w tej samej sferze i nie będą już czuć ku sobie tego samego afektu, jaki miał miejsce tutaj. Jeśli na przykład mąż i żona są równie rozwinięci, mogą przenieść się po fizycznej śmierci do tej samej sfery świata astralnego i będą połączeni wewnętrzną więzią wzajemnej sympatii, lecz pomimo tego nie będą doświadczali tego samego rodzaju miłości, co w fizycznym świecie. W świecie astralnym nie istnieje nic takiego jak instynkt zachowawczy, instynkt dla ziemskiej, seksualnej miłość czy seksualne pożądanie. W wyższych sferach równie rozwinięte istoty łączy odmienne od ziemskiego uczucie afektu odczuwane poprzez subtelną więź wibracji. W naszym fizycznym świecie sympatia, czy atrakcja dwóch istot jest zazwyczaj powodowana i utrzymywana przez zewnętrzną stymulację. W świecie astralnym jest oczywiście inaczej. Idea piękna w świecie astralnym również jest dość odmienna od idei piękna w świecie fizycznym. Skoro zmarła osoba wchodząc do sfery astralnej nie jest już przedmiotem czasu i przestrzeni, a zatem traci w tym świecie środki do mierzenia swojego stopnia doskonałości, chce ona powrócić na ziemię. Człowiek nie tylko chce powrócić, gdyż musi zrównoważyć, poprzez moc prawa karmy - przyczyny i skutku - błędy popełnione podczas swojego życia, lecz chce powrócić również dlatego, by mieć kolejną szansę rozwoju w świecie fizycznym i by w swoim duchu zebrać dalsze doświadczenia dla wyższych sfer świata astralnego.
Każdy człowiek po śmierci zda sobie sprawę z jeszcze jednego faktu w świecie astralnym: mając niski stopień rozwoju, nie będzie on w stanie komunikować się z istotami, które podczas swojego życia osiągnęły wyższy stopień rozwoju, gdyż te istoty będą pozostawały w wyższej, bardziej subtelnej sferze świata astralnego, a on sam nie będzie w stanie powędrować do ich sfery światła. Nawet jeśli będzie w stanie przejść do tych wyższych sfer, nie będzie on w stanie wytrzymać tam podniosłych wibracji i będzie zrzucony, czyli zostanie przeniesiony do tej sfery astralnej, do której należy ze względu na swój stopień rozwoju. Jednak osoba o wysokim stopniu doskonałości jest w stanie przejść do niższej sfery, dostosowując się w swoim duchu do wibracji tej sfery.
Jeśli zatem duch o niskim stopniu rozwoju chce skontaktować się z duchem o wysokim stopniu rozwoju, to musi poprosić go, poprzez moc wyobraźni, by zszedł do jego sfery. To, czy wyżej rozwinięta istota spełni to życzenie niższej istoty, zawsze zależy od celu, dla którego niższa istota przyzywa wyższą. To jasno ukazuje, że niższa istota nie jest w stanie przechodzić do wyższych sfer świata astralnego, podczas gdy wyższa istota może wejść na niższe poziomy. Mag o dobrym stopniu rozwoju może przenieść się do każdej sfery, gdyż posiada zdolność przyjmowania i przywoływania każdej wibracji, a tym samym również każdej formy danej sfery, z którą chce się skontaktować. Wielu czytelników przypomina sobie teraz słowa z Biblii i rozumie ich znaczenie: "a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła"[1].
Doświadczony mag wie, że ciało fizyczne jest utrzymywane przez pokarm (czyli skondensowane elementy) i że oddech łączy ciało astralne z fizycznym poprzez tak zwany astralny sznur. Zatem jest on również świadomy faktu, że gdy tylko, w momencie śmierci, zatrzymuje się oddech osoby, następuje separacja ciała astralnego i mentalnego od fizycznego. Jest też całkowicie logiczne, że mag, poprzez swój magiczny rozwój, może świadomie oddzielić swoje mentalne i astralne ciało od fizycznego, a tym samym wejść w stan ekstazy przypominającej stan śmierci. Będąc w tym stanie, mag nie oddycha. W tym przypadku istnieje jednak ogromna różnica: ciało fizyczne nie jest przedmiotem rozkładu, gdyż połączenie z mentalnym i astralnym ciałem jest wciąż utrzymywane. Skoro mag może mieć władzę nad życiem i śmiercią, jest w stanie za pozwoleniem Boskiej Opatrzności przywracać to połączenie by czynić martwą osobę na nowo żywą, na podobieństwo świętych, którzy, jak wiemy z historii, byli w stanie dokonywać tego samego. Omawiałem tę kwestię szczegółowo we Wtajemniczeniu do Hermetyzmu.
Jeśli mag doświadczył swojej fizycznej śmierci, nie ma powodu, dla którego miałby powrócić do fizycznego świata i nie pragnie on przywrócić więzi pomiędzy materialnym, a astralnym światem. Oczywiście, istnieją również magowie i czarownicy niższego stopnia, którzy w astralnym świecie świadomie będą próbować odbudować połączenie pomiędzy ich astralnym i fizycznym ciałem. Przez to, że brakuje im koniecznej doskonałości by wystarczająco skondensować światło, ich sukces może być jedynie częściowy. Zazwyczaj takie istoty trwając przy swoim fizycznym kształcie, próbują uniknąć uwarunkowań takiej realizacji i wampiryzują elektromagnetyczny fluid (energię witalną) z żywych ciał, by zgromadzić ją w ich opuszczonych ciałach fizycznych zakładając, że z czasem będą w stanie je wskrzesić. Fizyczne ciało pozostawione przez taką istotę we wspomniany sposób, może być przez wieki ocalone od rozkładu. Historia daje nam wiele przykładów konserwacji martwych ciał, a nauka nie jest w stanie podać żadnego satysfakcjonującego wytłumaczenia tego zjawiska. Takie wampiry są z hermetycznego punktu widzenia godne pożałowania, a religie tamtych dni dobrze czyniły niszcząc ciała, które nie ulegały rozkładowi. Zazwyczaj jedynie poprzez taką destrukcję, w której ciało było przebijane drewnianym kołkiem, ucinana była jego głowa, albo po prostu palono to ciało, duch tego ciała był uwalniany fizycznych więzów. Również opowieści o wilkołakach mogą być wytłumaczone z hermetycznego punktu widzenia. Procedura była ta sama, tylko, że w momencie wampiryzowania, ciało astralne przybierało kształt zwierzęcia, by uniknąć rozpoznania przez wrażliwą osobę, na której żerowało.
Podsumowując: w fizycznym świecie ciało fizyczne i astralne utrzymywane są poprzez jedzenie i oddychanie, a wszystkie trzy części - ciało, dusza i duch - są karmione z wyższych sfer delikatniejszymi substancyjnie elementami w czasie snu. Z kolei w świecie astralnym, ciało astralne jest utrzymywane przy życiu poprzez impresje, jakie uzyskuje z materialnych wibracji w sferze astralnej. Jeśli człowiek powraca z astralnego świata do świata fizycznego poprzez reinkarnację, to więź pomiędzy astralnym, a mentalnym ciałem urywa się, i istota umiera tam by narodzić się na nowo w naszym fizycznym świecie. Akt astralnego umierania podobny jest do fizycznej śmierci - ciało astralne przestaje być karmione przez ciało mentalne impresjami z astralnego świata.
Proces rozkładania się ciała astralnego trwa dużo dłużej niż ciała fizycznego. Ciało astralne może istnieć przez wiele lat czasu fizycznego, bez potrzeby utrzymywania go przez ducha. Inne istoty, zazwyczaj demony, lubią przywłaszczać takie astralne zwłoki by bawić się nimi. Podczas wielu sesji spirytystycznych pojawiały się ciała astralne zmarłych osób, które były już dawno opuszczone przez ich ducha i od tamtej pory były kontrolowane i używane przez demona. Jedynie dobrze wykształcony jasnowidz, który przy pomocy swoich rozwiniętych mentalnych zmysłów jest w stanie odróżnić ciało astralne od mentalnego, jest w stanie odkryć prawdę. Takie demony lubią oszukiwać ludzi, bawić się ich kosztem i nawiedzać ich. Wszystkie nawiedzające duchy jak poltergeist, fantom, hopgoblin i tym podobne, postępują w ten sam sposób.
Opisywałem już dogłębnie ten temat we Wtajemniczeniu do Hermetyzmu. Zazwyczaj ciało astralne powoli rozpada się na swoje elementy - tak zwane astralne zwłoki są wysysane przez elementy, stają się coraz bardziej przeźroczyste, na podobieństwo sita, aż całkowicie rozłożą się na substancje indywidualnych elementów.
Poza ludźmi, którzy po śmierci przenoszą się na płaszczyznę astralną, w strefie ziemi żyje również wiele innych istot. Poza tymi już wspomnianymi, na przykład elementalami, larwami, fantomami, goblinami, istnieją w tej strefie również istoty elementów. Szerzej przedstawię te indywidualne istoty elementów i ich pryncypałów w rozdziale zajmującym się hierarchiami. Niezależnie od sfery z jakiej pochodzi duch, nawet jeśli żyje on w najwyższych z nich, jeśli chce ujawnić się w jakiś sposób w świecie fizycznym, musi przejść przez świat astralny, gdyż jest to pierwsza strefa za światem fizycznym. W kabale, strefa oplatająca ziemię jest również nazywana Malkuth, co oznacza królestwo. Więcej na ten temat będzie przedstawione w mojej książce Klucz do prawdziwej Kabały.
W świecie astralnym, strefie oplatającej ziemię, istnieją i działają te same moce, co w świecie fizycznym. Są one jednak bardziej subtelne. Tutaj również jest element ognia ze swoimi salamandrami czyli duchami ognia, element wody ze swoimi duchami wody czyli rusałkami, element powietrza z sylfami czyli duchami powietrza i element ziemi z duchami ziemi, czyli gnomami. Wszystkie istoty w astralnej sferze strefy ziemi poruszają się w swoich elementach jak ryba w ziemskiej wodzie. Każdy element ma pozytywne i negatywne istoty, zatem możemy mówić o dobrych, jak i o złych salamandrach. Tak samo jest w przypadku istot innych elementów. Jednak w rzeczywistości nie istnieje ani dobro ani zło, gdyż Boska Opatrzność nie stworzyła nic złego czy nieharmonijnego, a jest to jedynie założenie ludzkiego rozumienia. Z hermetycznego punktu widzenia, jeden rodzaj istot ma dobry wpływ, a inny zły, zatem mają one swoje dobre i złe skutki. Istoty w świecie astralnym są narzędziami dla rzeczy mających miejsce w naszym świecie fizycznym. Są one przyczyną wszystkich skutków w ciele astralnym każdej istoty, wtajemniczonej czy nie.
Działania i skutki elementu powietrza i ognia w sferze astralnej tworzą astralny fluid elektryczny; działania i skutki elementu wody i elementu ziemi tworzą astralny fluid magnetyczny. Istoty używają fluidów by tworzyć skutki, a raczej przyczyny w naszym fizycznym świecie. Pierwiastek akashy sfery astralnej utrzymuje wszystkie elementy tej sfery w harmonijnej równowadze. Jeśli istota sfery astralnej chce wpłynąć na nasz fizyczny świat, to musi być w stanie skondensować oba fluidy, elektryczny i magnetyczny, w taki sposób, by zrealizowały się one w świecie fizycznym. Dobrze wykształcony mag, posiadający władzę nad elementami i fluidami, jest w stanie przeprowadzać tę kondensację samodzielnie, z pomocą wyobraźni. Jeśli nie bierze aktywnego udziału w tej pracy, to może przeprowadzić kondensację przy pomocy medium, z którego w tym przypadku duchy wyciągną, jak wampiry, elektryczny i magnetyczny fluid potrzebny do wywołania określonego skutku.
Wiadome jest, że różnica pomiędzy istotą elementów, a człowiekiem polega na tym, że istota elementu składa się tylko z jednego elementu, podczas gdy człowiek jest stworzony ze wszystkich czterech elementów razem z piątym: pierwiastkiem akashy. Istota elementowa może działać tylko z elementem i fluidem do którego przynależy. Jednak człowiek jest w stanie zaznajomić się ze wszystkimi mocami i może nauczyć się je kontrolować. Lecz w obu przypadkach, czy jest to istota elementu, czy człowiek, determinującym czynnikiem jest Boska Opatrzność czyli pierwiastek akashy. Człowiek jest w stanie inkarnować się, czego istota elementu nie jest w stanie wykonać samodzielnie. Astralne ciało istoty elementu rozpada się na jeden element, podczas gdy ciało astralne człowieka rozkłada się na cztery elementy. Inną różnicą jest fakt, że w momencie śmierci istota elementu przestaje istnieć, gdyż jej duch jest śmiertelny. Człowiek, stworzony na podobieństwo Boga, stanowi mikrokosmos i posiada indywidualnego nieśmiertelnego ducha. Chociaż możliwe jest istotę złożoną tylko z jednego elementu uczynić istotą czteroelementową i nadać jej nieśmiertelnego ducha poprzez specjalne magiczne operacje, to prawdziwy mag będzie wykorzystywał to bardzo rzadko i nigdy bez wyjątkowego powodu, który musi być usprawiedliwiony przed Boską Opatrznością.
Pierwiastek akashy sfery astralnej określa również reinkarnację żyjącego tam człowieka w świecie fizycznym. Astralna substancja światła, zazwyczaj nazywana światłem astralnym, jest najbardziej boską emanacją w świecie astralnym. Dla wtajemniczonych którzy skupiają się na boskim pierwiastku w świecie astralnym, ten pierwiastek światła pojawia się jako promieniste światło lub słońce, o ile ci wtajemniczeni są w stanie widzieć Boskość w świetle fizycznego świata i o ile nie materializują swojej Boskości ani też nie nadają jej konkretnej formy. Religia indywidualnej osoby występuje w świecie astralnym w tym znaczeniu, że osoba przypisuje swojemu bogu określoną formę i nazwę, zgodnie z religijnym poglądem w fizycznym świecie. Ateiści nie potrzebują Boga nawet w świecie astralnym, a tym samym nie są w stanie uformować tam idei Boskości. Niemniej tęsknią oni za czymś wyższym, tak jak spragniony tęskni za wodą. Ludzie, którzy wierzyli w kilka religii czy bóstw podczas swojej ziemskiej egzystencji, znajdą się w chaotycznym uwarunkowaniu. Będą przeżywać ciężkie chwile, jeśli nie będą w stanie zdecydować się na podążanie za określoną formą. Jednak podczas ich rozwoju w świecie astralnym, ich koncepcja Boga będzie tak rozjaśniona, że ostatecznie będą wierzyć w to bóstwo, które było dla nich najlepsze. Ta koncepcja Boga zazwyczaj determinuje potem miejsce ich reinkarnacji.
Mag, który za życia eksplorował sferę astralną strefy oplatającej ziemię, będzie wiedział z własnego doświadczenia, jak działają i co robią moce i istoty w niej przebywające, lecz może on również uczyć się od tych istot, z którymi pracuje magicznie.
Mag, który jeszcze nie osiągnął w fizycznym świecie pełnego rozwoju, używa do swojego kształcenia duchowego przewodnika, na przykład poprzez pasywną komunikację bądź automatyczne pisanie etc. Tak samo niedoskonały jeszcze człowiek odnajdzie swoich przewodników w świecie astralnym. Ci przewodnicy będą go od czasu do czasu uczyć i asystować mu, gdy zajdzie taka potrzeba. Wysoce rozwinięte duchowe istoty strefy oplatającej ziemię kondensują się w odpowiedniej sferze astralnej, i tym samym stają się przewodnikami osób, czy grup osób i wtajemniczają w wyższe prawa istoty astralne o niskiej doskonałości. Tacy przewodnicy nigdy nie mogą być zmuszeni do wykonywania swojej pracy w świecie astralnym. Są oni wysyłani przez Boską Opatrzność by oferować pomoc każdej astralnej istocie, zależnie od ich dojrzałości i stanu doskonałości. W świecie astralnym przewodnik, którego można również nazwać genius loci, nie tylko uczy swojego protegowanego praw, lecz asystuje mu w całym rozwoju. Czasami zdarza się, że astralny człowiek chce zrobić coś samodzielnie, lecz jest w krytycznym momencie ostrzeżony przez swojego przewodnika czy geniusza, by nie robił niczego nierozmyślnego. Geniusz będzie interweniował zwłaszcza w tych przypadkach, gdzie astralny człowiek o niskim stopniu rozwoju chce zrobić coś sprzecznego z prawami Boskiej Opatrzności. Przewodnik uczy swojego protegowanego o prawach fizycznego świata i przygotowuje go na ponowne narodziny. To jasno ukazuje jak konieczne jest to, by magiczny rozwój człowieka podczas jego pobytu w fizycznym świecie prowadził ku doskonałości, by przygotować do życia w wyższej sferze.
Wszelkie przeciwności losu w fizycznym świecie mają oczyszczać ludzkiego ducha i mają mu pomóc uzyskać doświadczenie konieczne dla duchowego rozwoju przygotowanego już i określonego w astralnym świecie przez Boską Opatrzność dla każdej osoby, zależnie od jej dojrzałości i stopnia rozwoju. Człowiek przed swoim wcieleniem wie o rodzaju nauki w fizycznym świecie i nie tylko się na nią zgadza, lecz nawet tęskni do niej. Jednak w momencie swojego odrodzenia traci swoją wiedzę o wszystkim, co Boska Opatrzność dla niego zaplanowała. Jeśli osoba żyjąca w tym świecie znałaby z wyprzedzeniem wszystko, przez co musiała przejść, nie miała by już w świecie fizycznym wolnej woli. Taka osoba byłaby odpowiednikiem robota, a zadanie, jakie miałaby wykonać w tym świecie stałoby się niepraktyczne. Jedynie wtajemniczony wysokiego stopnia, który jest panem karmy, przyczyny i skutku, i czuje się równie zaznajomiony z fizycznym, jak i z astralnym światem, jest wystarczająco dojrzały by wiedzieć wszystko z wyprzedzeniem nie obawiając się żadnych niekorzystnych wpływów na swoją wolną wolę.
Istoty wcielają się ze świata astralnego na naszą planetę, ograniczoną czasem i przestrzenią, by dalej pracować nad swoim rozwojem, gdyż fizyczne prawa tej płaszczyzny zapewniają każdemu dużo więcej przeszkód niż sfera astralna. Przeszkody świata fizycznego wzmacniają ducha i pozwalają mu szybciej rosnąć w swoim rozwoju niż byłoby to możliwe w świecie astralnym. Zatem ludzie astralnego świata chcą osiągnąć reinkarnację na tym świecie tak szybko, jak to możliwe i są nawet gotowe zaakceptować najcięższe warunki by być w stanie kontynuować swój duchowy rozwój.
Każdy człowiek może osiągnąć doskonałość, gdyż zmierza do niej ewolucja całej ludzkości. Duchowy przewodnik wyznaczony każdemu przez Boską Opatrzność dla jego wtajemniczenia w astralny świat, prowadzi i kontroluje duchowy rozwój swojego protegowanego i w wielu przypadkach dalej wykonuje swoje zadanie po reinkarnacji jego protegowanego w fizycznym świecie. Mag powinien zatem spróbować na samym początku swojego rozwoju skontaktować się ze swoim geniuszem. Jak można to osiągnąć, było już opisane we Wtajemniczeniu do Hermetyzmu. Czasami zdarza się, że ludzie, którzy osiągnęli wysoki stopień doskonałości tutaj na ziemi, są w stanie kontynuować swój duchowy rozwój w świecie astralnym, aż tę doskonałość osiągną. Lecz takie osoby są wybierane przez Boską Opatrzność do wypełnienia jednej czy kilku misji na ziemi. Tacy duchowi przywódcy są następnie od urodzenia magami czy wtajemniczonymi, którzy w określonej fazie fizycznego rozwoju swoich ludzkich ciał, zazwyczaj krótko po okresie dojrzewania, nagle stają się świadomi swojego stanu, swojego stopnia duchowego rozwoju i potrzebują już niewiele, by być osiągnąć wystarczającą dla swojej boskiej misji dojrzałość. Takie misje nie zawsze mają magiczną czy duchową naturę; mogą również zajmować się innymi aspektami tego świata. Tłumaczy to narodziny ludzkich geniuszy i wynalazców we wszystkich obszarach materialnej wiedzy czy nauki. Mag wie, że to wszystko jest planowane i kontrolowane przez Boską Opatrzność, czyli w pierwiastku akashy w świecie astralnym. Wie też, że nie może mieć miejsca nic, co z punktu widzenia maga nie mogłoby być wytłumaczone poprzez uniwersalne prawa.
Był to ogólny zarys najważniejszych aspektów sfery astralnej, strefy oplatającej ziemię, która jest strefą najbliższą naszemu fizycznemu światu. Strefa ziemi, chociaż jest umieszczona ponad nami, według ludzkich koncepcji nie jest najbardziej skondensowaną formą sfery, gdyż istnieją w niej najróżniejsze intensywności światła czy wibracji, odpowiadające stopniom dojrzałości każdego indywidualnego człowieka. Ta strefa ziemi nie jest w żaden sposób ograniczona - rozciąga się nie tylko dokoła kuli ziemskiej, lecz na cały kosmos. Prawa rządzące tą strefą nie mają nic wspólnego z koncepcją przestrzeni, gdyż rozciągają się na cały mikrokosmos i makrokosmos oraz ich analogiczne połączenie. Dlatego też jedynie w tej strefie oplatającej ziemię człowiek może osiągnąć swoją doskonałość, ostateczną magiczną dojrzałość, swoje prawdziwe połączenie z Bogiem. Z punktu widzenia magii jasne jest, że strefa ziemi jest najniższą sferą, lecz równocześnie sferą o najwyższej emanacji Boskiego Pierwiastka.
Poniżej ukażę, że w tej hierarchii istnieją dalsze sfery, z którymi mag jest się w stanie kontaktować, lecz jest on w stanie żyć w strefie ziemi również jako istota doskonałości, prawdziwy obraz Boga. W tej strefie oplatającej ziemię ukazywane jest całe tworzenie, od najwyższej doskonałości bóstwa, do najniższej i najsurowszej formy. Człowiek może kontaktować się ze wszystkimi rodzajami sfer, które leżą ponad strefą ziemi, lecz nie może stać się ich stałym mieszkańcem, gdyż strefa ziemi jest odzwierciedleniem całego tworzenia. Jest to ukazany świat wszystkich stopni kondensacji. Dawni kabaliści znali tę prawdę i dlatego nazwali strefę ziemi "Malkuth", co nie oznacza kuli ziemi, lecz Królestwo, przez co rozumiany jest pierwiastek tworzenia od swojej najwyższej do najniższej manifestacji. Według kabalistycznego Drzewa Życia, zawiera on kabalistyczną liczbę dziesięć, która oznacza początek ewolucji. Dla osoby zaznajomionej z kabałą, liczba dziesięć jest odbiciem liczby jeden, w jej najbardziej subtelnej formie, czyli oznaczającej Boga, gdyż tę liczbę można zredukować do jednego odcinając zero. Intuicyjny mag od razu widzi prawdziwy związek pomiędzy tworzeniem, a swoim ciałem i zdaje sobie sprawę, że nie bez powodu ma dziesięć palców u rąk i dziesięć u stóp. Czytelnik może przeczytać więcej na ten temat w trzeciej części trylogii, Klucz do prawdziwej Kabały.
Intuicyjny mag postrzeże również określoną relację pomiędzy strefą ziemi, a ośrodkiem muladhara, lecz pozostawię ten temat do jego własnej medytacji.
3. Następną po strefie oplatającej ziemię jest strefa Księżyca, z którą mag musi zaznajomić się zaraz po strefie ziemi.
4. Za strefą Księżyca leży strefa Merkurego, a za nią leży
5. strefa Wenus. Kiedy mag wystarczająco zapozna się z tymi strefami, będzie musiał poznać
6. strefę Słońca, potem
7. strefę Marsa, następnie
8. strefę Jowisza, a na końcu
9. strefę Saturna.
Za tą ostatnią istnieje wiele innych stref, lecz wystarczy, by mag poznał strefy odpowiadające planetom i był w stanie dobrze je kontrolować.
Analogie i hierarchia każdej strefy są opisane w następnym rozdziale. Każda sfera leżąca powyżej strefy oplatającej ziemię, pomiędzy Księżycem a Saturnem, ma potrójny skutek: na świat mentalny, astralny i fizyczny. Zależnie od tego, na której płaszczyźnie strefy ziemi dany skutek ma być wywołany, stworzenie przyczyny dla tego skutku powinno być wykonane na tej płaszczyźnie. Skoro wspomniane wyżej strefy wywierają indywidualne wpływy na naszą strefę ziemi, to mag działający z istotami takich stref, musi mieć wyraźny obraz analogii praw każdej strefy w stosunku do swojego własnego mikrokosmosu i mikrokosmosu każdego innego człowieka. Każda analogia strefy mikro- i makrokosmosu musi być dla niego dość wyraźna i musi on wiedzieć, jak z pomocą istot stworzyć przyczynę odpowiadającą tym analogiom. W koncepcji maga, każda strefa nie będzie ograniczoną płaszczyzną za strefą ziemi, lecz będzie on wiedział, że wszystkie strefy zachodzą na siebie w mikrokosmosie, jak również i w makrokosmosie. Strefy noszą astrologiczne nazwy, lecz nie są bezpośrednio związane z konstrukcją gwiazd wszechświata, chociaż istnieją pewne relacje pomiędzy gwiazdami i ich konstelacjami, co pozwala astrologom wyciągać wnioski dla celów wróżbiarskich, bądź do odszukiwania niekorzystnych wpływów. O syntezie astrologii mówiłem już wcześniej.
Każda strefa jest zamieszkana w ten sam sposób, co znana już nam strefa ziemi. Istoty stref mają swoje specjalne zadania i w odniesieniu do przyczyn i skutków, są przedmiotem praw swojej strefy. Naszym zdaniem w każdej strefie istnieją miliony istot. Niemożliwe jest skategoryzowanie tych istot według poziomu. Każda z nich osiągnęła określony poziom w swoim duchowym rozwoju, określony poziom dojrzałości i zależnie od tego stopnia przydzielone jej zostało zadanie.
Osoba bez żadnego magicznego rozwoju i bez koniecznej dojrzałości nie jest w stanie przejść poza ten materialny świat by skontaktować się z istotami astralnymi, nie wspominając o kontaktowaniu się z istotami wyższych sfer. W naszym fizycznym świecie istnieje niewielu ludzi, który swoim duchem są w stanie przekraczać granice ludzkiej egzystencji i przechodzić do innych stref. Ludzie, którzy są w stanie dokonywać tego świadomie, są z hermetycznego punktu widzenia nazywani wtajemniczonymi. Wtajemniczony jest wybraną osobą, która po wielu latach duchowego rozwoju osiąga stopień dojrzałości konieczny dla swojego zadania. Prawdziwy wtajemniczony nie jest filozofem, który osiągnął dojrzałość poprzez samą teoretyczną wiedzę. Jest on osobą, która po stałym ciężkim treningu wyłamała się z masy przeciętnych osób i osiągnęła swoją wiedzę poprzez praktykę. Tutaj można posłużyć się powiedzeniem: "Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych"[2]. Jednak nikt nie musi obawiać się nałożonych ograniczeń, a pilny uczeń magii może osiągnąć doskonałość i stać się adeptem poprzez sumienne kształcenie. Każdy człowiek na tej ziemi może osiągnąć najwyższy stopień doskonałości.
Powiedziałem powyżej, że niewiele osób będzie duchowo przechodziło zwykłą sferę strefy oplatającej ziemię by zwiedzić sferę z nią sąsiadującą. Te osoby są przywódcami w magii; są one inicjatorami i nauczycielami, ze świętym zadaniem i obowiązkiem pomagać osobom znajdującym się poniżej nich, w ich duchowej drodze. Tak samo jest, poprzez uniwersalne prawa, wewnątrz siedmiu stref leżących poza strefą ziemi. Tam również istnieje kilku wybranych spośród milionów innych mieszkających w tych strefach, którzy w swoim rozwoju osiągnęli konieczny stopień doskonałości by być tam władcami czy wtajemniczonymi. Pryncypałowie innych stref mają również swoją rangę, dystynkcję i tytuł, tak samo jak wtajemniczeni w strefie oplatającej ziemię honorowani są dostojeństwem odpowiadającym ich stopniowi dojrzałości oraz wiedzy i przyjmują rangę barona, hrabiego, rycerza, księcia etc.
Mag zda sobie sprawę, że te nazwy rang i tytuły symbolizują stopień dojrzałości istoty i stanowczo nie będzie uważał ich za ziemskie rangi. Zatem jedynie przywódcy, wtajemniczeni indywidualnych stref są w stanie wpływać, swoimi przyczynami i skutkami, na nasze sfery, mentalnie, astralnie, czy fizycznie. Sposób, w jaki każda indywidualna istota może wpływać na nasz świat, będzie omówiony krok po kroku w części o hierarchii istot. Tak samo jak, naszym zdaniem, istnieją w strefie ziemi pozytywność i negatywność, czyli dobre i złe istoty, tak samo jest i we wszystkich innych strefach. Dobre, czyli pozytywne moce i istoty są generalnie nazywane aniołami czy archaniołami, a negatywne demonami czy arcydemonami. Pośród negatywnych istot można odnaleźć ten sam rodzaj hierarchii: istnieją zwykłe demony, baronowie, hrabiowie etc. Przeciętny człowiek będzie posiadał taką koncepcję tych istot, jaka odpowiada jego mocy zrozumienia. W jego wyobraźni anioły i archanioły będą mieć skrzydła, a demony i arcydemony będą mieć rogi. Lecz osoba zaznajomiona z symbolizmem będzie w stanie zinterpretować tę koncepcję według prawdziwego hermetyzmu. Mag wie, że anioł nie ma skrzydeł w dosłownym sensie tego słowa i będzie w nich widział analogię: skrzydła są analogią do ptaków, które poruszają się swobodnie w powietrzu ponad nami. Skrzydła są symbolem tego, co jest od nas wyższe, symbolem zwinności, wolności i braku ograniczeń. Równocześnie skrzydła są symbolem unoszenia się nad nami w powietrzu, elementem, który jest najlżejszy i przenika wszystko. Istoty negatywne, czyli demony, są zazwyczaj symbolizowane przez zwierzęta z rogami i ogonami, bądź przez stworzenia w połowie ludzkie, a w połowie zwierzęce. Ich symbolika oznacza z kolei przeciwieństwo tego, co jest dobre: podrzędne, niekompletne, niedoskonałe etc. Pytanie, czy te istoty, pozytywne czy negatywne, w swoich własnych sferach naprawdę posiadają kształty przypisywane im przez ludzi i można je spotkać w tych kształtach, pozostanie dla niewtajemniczonego nierozstrzygnięte. Mag, który jest w stanie odwiedzać te strefy poprzez mentalną i astralną wędrówkę i który jest w stanie wpływać na siebie wibracją tych stref w taki sposób, że przez czas swojego pobytu będzie podobny do mieszkańca danej sfery, odkryje, że jest inaczej. Nie tracąc swojej indywidualności, odkryje tam zupełnie inne kształty, których nie da się wyrazić słowami. Nie znajdzie tam personifikowanych istot i ich przywódców, lecz moce i wibracje, które są analogiczne z imionami i jakościami. Jeśli spróbowałby ze swojego indywidualnego punktu widzenia skonkretyzować którąś z tych mocy, czy nadać jej kształt zgodnie ze swoją mocą zrozumienia, to ta moc pojawiłaby się mu w kształcie równoznacznym z jego mocą symbolicznego rozumienia, niezależnie od tego czy byłaby to pozytywna moc, czyli anioł, czy też moc negatywna, czyli demon. Mag pracujący z istotami będzie tworzył przyczyny w strefie, na którą wywiera swój wpływ, poprzez te istoty. Praca kabalisty jest inna. Umieszcza się on, ze swym duchem, w strefie, w której zamierza stworzyć przyczynę i skutek. Chociaż on również panuje nad prawem strefy, to dla swoich celów nie potrzebuje pośrednictwa istot, lecz wszystko wykonuje samodzielnie z pomocą kabalistycznego słowa. Więcej na ten temat będzie w mojej następnej książce, Klucz do prawdziwej Kabały.
Zasady pracy kabalisty są zupełnie inne. Jednak mag, będąc w swoim obecnym stadium rozwoju, musi przez jakiś czas używać tych istot aż do momentu, gdy osiągnie wyższy stopień rozwoju. Każdy kabalista musi najpierw stać się magiem, by później być w stanie pracować w inny, bardziej korzystny sposób.
Jeśli mag przyzywa z innej strefy do strefy ziemi, bądź do naszego fizycznego świata istotę, której kształtu nie zna, wtedy taka istota, o ile chce ukazać się magowi w jakimś kształcie, by nawiązać z nim kontakt musi przybrać kształt odpowiedni dla swoich jakości. Jednak zwykły demon nie jest w stanie tego zrobić, gdyż demon nie posiada odpowiedniej dojrzałości i nie jest w stanie skondensować się ze swojej strefy do strefy ziemi czy do naszego fizycznego świata. Zatem większość książek o magicznych zaklęciach nie wspomina nawet o prostych demonach, lecz mówi jedynie o demonach z określonym tytułem i rangą. Lecz nawet te nigdy nie są omawiane szczegółowo.
W tym miejscu można zapytać, czy istota żyjąca w innej strefie byłaby w stanie przywołać do swojej strefy wtajemniczonego, osobę o duchowej randze. Takiemu pytaniu trzeba z hermetycznego punktu widzenia udzielić odpowiedzi przeczącej, gdyż człowiek, a zwłaszcza wtajemniczony, jest boskim stworzeniem symbolizującym makrokosmos i reprezentującym pełny autorytet w mikro- i makrokosmosie. Zatem mag nie może być nigdy zmuszony do czegokolwiek przez jakąś istotę, niezależnie od posiadanego przez nią stopnia doskonałości. Istnieje tutaj tylko jeden wyjątek: Boska Opatrzność. Wszyscy pryncypałowie, niezależnie od rangi czy strefy z jakiej pochodzą, niezależnie od tego, czy są dobre czy złe, są jedynie częściowymi aspektami makrokosmosu, Boga. Bez pozwolenia Boskiej Opatrzności żadna istota nie jest w stanie wymusić swojej woli na doskonałym magu, który osiągnął połączenie z Bogiem. To w oczywisty sposób ukazuje magowi prawdziwą wartość człowieka, zwłaszcza człowieka połączonego z Bogiem i jego znaczenie wewnątrz tworzenia.
Jeśli istota z innej strefy chce w mentalny, astralny, czy fizyczny sposób wejść do strefy ziemi bądź do naszego fizycznego świata dlatego, że Boska Opatrzność jej to nakazała, czy też dlatego, że taka jest jej osobista chęć, to taka istota, niezależnie od swojej rangi, musi przyjąć kształt odpowiedni dla jakości sfery, z jakiej pochodzi. Na przykład anioł, który jako swoją główną jakość posiada miłość, pojawi się jako doskonałe piękno. Istota, której jakościami są srogość i surowość będzie musiała pojawić się w kształcie odpowiednim do tych jakości. Dokładnie tak samo jest z istotami negatywnych jakości: zależnie od jakości, jakie reprezentują, pojawiając się w strefie ziemi bądź w naszej fizycznej ziemi, będą musiały przyjąć kształty, które symbolizują te negatywne jakości. Pojawiające się kształty tych istot, dobrych czy złych, niezależnie od strefy z jakiej pochodzą, pozwolą magowi zaznajomionemu z symbolizmem rozpoznać te jakości. Jakości istoty, jej aparycja i symboliczna reprezentacja w pełni odpowiada jej imieniu, a według Prawa Analogii nawet istota najwyższej rangi nie jest w stanie nadać sobie imienia, które nie odpowiada jej jakością. Mag, zwłaszcza jeśli jest zapoznany z kabałą, jest w stanie dogłębnie sprawdzić analogie według prawa analogii i określić, czy zapewnienia istoty są prawdziwe czy nie. Żadna istota, nawet najgorsza i najbardziej zwodnicza, nigdy nie ośmieli się podać prawdziwemu magowi imienia, którego nie posiada i nigdy nie ośmieli się pojawić w kształcie innym od tego, który odpowiada jej jakością. Jednak prawdziwy mag może nakazać istocie, która pojawiła się w swoim prawdziwym kształcie, by zmieniła swój kształt na taki, jaki sobie życzy mag. Dana istota zawsze go posłucha, gdyż prawdziwy mag, jak było już wielokrotnie powtarzane, jest autorytetem doskonałym, człowiekiem-Bogiem.
Każda istota, dobra czy zła, anioł czy archanioł, demon czy arcydemon, niezależnie od strefy z jakiej pochodzi, posiada określone ograniczenia w swoich jakościach, stworzone i kontrolowane przez Boską Opatrzność i w swojej strefie każda istota zależy od tych jakości. Mag powinien więc prosić te istoty o spełnienie jedynie takich zadań, które mogą wypełnić ze względu na swoje jakości i które leżą w zasięgu ich strefy. Mag musi zatem znać dobrze wszystkie jakości, zdolności, przyczyny i skutki, moce i wpływy każdej indywidualnej strefy i kontrolować je, by uniknąć popełnienia błędu proszenia istoty o wykonanie czegoś poza zasięgiem jej strefy. Jeśli mag nie weźmie tego pod uwagę i, w konsekwencji, poprosi istotę o coś nie leżącego w jej mocy, wtedy najlepsze, co taka istota może zrobić, to przejść do innej strefy i tam sprawić, by inna istota wypełniła wolę i pragnienie maga. Właściwy skutek nie jest w tym przypadku sprowadzony przez istotę przywołaną przez maga, lecz przez inną istotę. Absolutna wola maga nie jest wtedy bezpośrednio wyrażana, jako że skutek dzieje się bez jego wiedzy. W części o hierarchii podam więcej szczegółów o kształtach, w jakich normalnie pojawiają się istoty etc.
Mag może być również zainteresowany poznaniem tego, jak istota innej strefy jest w stanie wywołać pożądany skutek w naszym fizycznym świecie, mentalnie, astralnie czy fizycznie. Skoro wola i pragnienie maga jest analogiczne do jakości stref, z którymi ma do czynienia, wydelegowana istota, przy pomocy elektrycznego i magnetycznego fluidu, przygotowuje przyczyny konieczne dla skutku w świecie przyczyn swojej własnej strefy. Jest to podobne do procedury woltowania opisanej we Wtajemniczeniu do Hermetyzmu. Mag może też dokonać tego poprzez słowo mocy (kosmiczny język), prowadząc je poprzez świat przyczyn odpowiedniej strefy do świata przyczyn strefy ziemi, skondensowane przez wyobraźnię, a stamtąd, zależnie od rodzaju skutku, jaki ma wywołać, do mentalnej, astralnej czy fizycznej sfery. Tak wygląda procedura w odniesieniu do istot zdolnych do wywierania wpływu ze swojej strefy, na naszą sferę. Jednak istota duchowa nie jest w stanie wykonać czegokolwiek sama z siebie, czy też poprzez własną wolę wpływać na naszą sferę. Jedynie wyraźny rozkaz maga dany z jego absolutnym autorytetem pozwala istocie skutecznie wpływać z jej strefy na naszą sferę. Czyniąc to, istota nie jest za nic odpowiedzialna, gdyż cała odpowiedzialność spoczywa na magu. Ujmując to wyraźniej: praca wykonana przez istotę jest takim samym rodzajem pracy, jaką sługa wykonuje dla swojego pana.
Oczywiście prawdziwy mag nigdy nie ośmieli się prosić istoty, zwłaszcza negatywnej, o zrobienie rzeczy powodującej negatywne skutki, gdyż chociaż stał się panem życia i śmierci, panem praw, to Boska Opatrzność wciąż go kontroluje i musiałby odpokutować za złe uczynki, których nie jest w stanie usprawiedliwić.
Ktoś mógłby teraz zapytać, dlaczego dla swoich działań w naszym świecie, czy w innej sferze, mag używa elementalu, elementarium, astralnej czy fizycznej istoty mentalnie, astralnie czy fizycznie, a dlaczego nie woli pracować z mocą, którą sam posiadł i za jej pomocą nie powoduje przyczyn pożądanego magicznego skutku. Jest on rzeczywiście w stanie powodować określone skutki działając w sferze mentalnej poprzez elementale czy elektromagnetyczny fluid woltu i jest również w stanie wytwarzać określoną fizyczną moc poprzez różne operacje z elementariami by wywołać w ten sposób jakiś fizyczny skutek. Różnica w procedurze polega na fakcie, że moce, istoty, elementale, elementaria etc. stworzone przez maga, nie mogą działać niezależnie, gdyż nie posiadają intelektu. Istoty każdej innej strefy, przez to, że są stworzeniami inteligentnymi, są w stanie wykonywać zadania, do których konieczny jest odpowiedni stopień inteligencji. W przypadkach, gdzie mag dla osiągnięcia swojego celu może obyć się bez takiej istoty, będzie on naturalnie odstępował od używania istoty z innej strefy do wypełnienia takiego celu. Będzie ewokował istoty przede wszystkim w przypadku, gdy 1) chce zademonstrować swój autorytet nad istotami i 2) aby uzyskać pełną informację o strefach, z których te istoty pochodzą.
Każdy doświadczony mag, który swoim mentalnym czy astralnym ciałem opuści fizyczny świat by zwiedzać różne sfery strefy ziemi, czy nawet odwiedzać inne strefy, zda sobie sprawę, że istoty wszystkich stref, niezależnie od ich jakości i zdolności, mówią językiem uniwersalnym, nazywanym "językiem metaforycznym", tj. językiem wyobraźni. Dlatego też wszystkie istoty mogą być przez siebie nawzajem rozumiane. Każda przeciętna osoba może doświadczyć tego w momencie, gdy opuści swoje fizyczne ciało, gdyż jest wtedy w stanie rozmawiać z każdą osobą pośród zmarłych, niezależnie od nacji, do jakiej wcześniej należała. Jeśli mag chce powiedzieć coś w sferze leżącej poza naszym fizycznym światem, czyli jeśli chce formować tam idee, to wymówi ją, lecz żaden dźwięk nie wydobędzie się z jego ust. W miejsce wibracji dźwięku ukazują się obrazy, które mogą być wtedy postrzegane przez każdą istotę.
Jeśli jednak istota duchowa jest ucieleśniona w naszym fizycznym świecie, czyli jeśli opuściła swoją strefę, by odpowiednio skondensować się dla bycia widzialną i słyszalną, wtedy ten metaforyczny język jest od razu tłumaczony na język znany magowi. Oznacza to, że jeśli mag ze strefy ziemi przywoła do fizycznego świata, poprzez kondensację, osobę, która przed śmiercią była Chińczykiem, Hindusem, czy też należała do jakiejkolwiek innej nacji, to odkryje, że taki duch doskonale włada językiem, jakim posługuje się mag. Religijna osoba będzie pamiętać, że apostołowie i uczniowie Chrystusa, którzy po śmierci Zbawiciela zostali napełnieni Duchem Świętym, byli w stanie mówić wszystkimi językami ziemi. To wyrażenie z Biblii, "napełnieni Duchem Świętym", wyraźnie oznacza, że apostołowie, uczniowie Chrystusa, poprzez oświecenie Duchem Świętym, byli w tym momencie w świecie astralnym i tym samym byli w stanie przetłumaczyć język metaforyczny na każdy inny pożądany język. Nie jest to żaden cud, gdyż leży to w możliwościach każdej istoty. Każda osoba, która ma jakieś pojęcie o hermetyzmie, będzie wiedziała, że język metaforyczny jest językiem wszechświata i że starożytni szeroko używali tego metaforycznego, czyli kosmicznego, języka. Hieroglify starożytnych Egipcjan są uderzającym tego przykładem. Nie można wątpić w to, że słowa wyrażane przez język metaforyczny mają silny magiczny efekt. I nie bez powodu ludzie Orientu, jak i inni, tak często używali tego metaforycznego języka, gdyż w granicach ich krajów stała kołyska wszelkiej hermetycznej nauki.
Rozdział 17 Zalety i wady magii ewokacyjnej
Większość osób mających do czynienia z książką o magii ewokacyjnej jest zwiedzionych, by poprzez różne metody od razu przejść do praktyki bez osiągnięcia koniecznego stopnia magicznego rozwoju. Myślą oni, że wystarczy kilka niepełnych preparacji zalecanych w instrukcjach. Motywy prowadzące do tego rodzaju pochopnych działań zazwyczaj mają wiele przyczyn. U jednej osoby może być to zwykła ciekawość, przez którą zastanawia się, czy inne sfery rzeczywiście istnieją. Inna osoba może chcieć zobaczyć duchy, istoty i demony, a jeszcze inna może mieć nadzieję na zdobycie określonych korzyści poprzez magiczne operacje. Czwarta osoba być może chcieć przywołać istoty by nabyć od nich określone moce i zdolności, stać się sławną, szanowaną etc. Niektórzy ludzie być może chcą od określonych istot uzyskać pewne informacje, czy poprzez nie skrzywdzić kogoś, kogo nie lubią. Można by tutaj wymienić niezliczone motywy, które prowadzą nierozważnych do praktyki magicznej ewokacji. Ten rozdział został napisany specjalnie dla tych ludzi, gdyż powinni wziąć sobie do serca to ostrzeżenie: niewiedza w żaden sposób nie chroni ludzi przed niebezpieczeństwem i nieszczęściem na skutek magicznych operacji, jeśli będą one wykonane bez odpowiedniego treningu i osobistego rozwoju.
Jeśli ktoś bez właściwego magicznego rozwoju i przygotowania ośmiela się zająć praktyką ewokacji, to może być pewien, że albo nie uzyska żadnych rezultatów, co sprawi, że zapewne porzuci całą tematykę, albo może uzyskać niepełne rezultaty, co może sprawić, że przestanie w to całkowicie wierzyć. Rozgoryczony tym faktem, będzie mówił, że to wszystko jest złudzeniem. Nie będzie jednak próbował odnaleźć przyczyn braku sukcesu w swojej własnej osobie, i nie będzie świadomy tego, że jeśli chce odnieść sukces, to musi wejść głębiej w wiedzę o nauce magii.
Zupełnie inaczej jest w przypadku ludzi, którzy albo podczas swojego obecnego życia, albo w poprzednich wcieleniach, osiągnęli przynajmniej pewien stopień duchowej doskonałości i którzy posiadają określoną moc wyobraźni. Nie będą oni być w stanie uzyskać idealnych, lecz prawdopodobnie częściowe rezultaty. Tacy ludzie słusznie nazywani są z hermetycznego punktu widzenia czarownikami czy nekromantami. I zazwyczaj to właśnie ci ludzie wpadają w ręce niewidzialnych mocy, o czym wiemy z historii. Najbardziej uderzającym i najlepiej znanym przykładem jest tragedia Doktora Fausta, spopularyzowana przez Goethego. Powstrzymam się tutaj od opisania osobowości Doktora Fausta, lecz każdy mag będzie w stanie wytłumaczyć, co zdarzyło się w tym przypadku.
Każdy prawdziwy mag pracuje z istotami świadomie, jest dla nich osobą o określonym autorytecie, mocy i sile, zawdzięczając to swojemu magicznemu rozwojowi i dojrzałości. Jego podejście ku istocie duchowej jest zupełnie inne od podejścia czarownika. Wpływ maga na istotę również jest zupełnie inny i niebezpieczeństwa, na jakie mag może być narażony są tak niewielkie, że prawie nie trzeba o nich wspominać. Mag jest przedmiotem kilku pokus ze strony istot, lecz skoro osiągnął magiczną równowagę, nic nie może go odciągnąć z jego drogi, nawet najbardziej kusząca rzecz. Istoty uznają jego autorytet i uznają go za swojego pana, jako obraz tworzenia, obraz Boga i chętnie mu służą nie śmiejąc prosić o jakąkolwiek nagrodę za ich posługi. Inaczej jest jednak w przypadku nekromanty czy czarownika, z powodu jego niezdolności do utworzenia niezbędnej autorytarnej władzy nad istotą. Zawsze grozi mu utrata jego równowagi kosztem jego indywidualności i magicznego rozwoju.
Jeśli nekromanta bądź czarownik posiada względnie wysoką moc wyobraźni i jest w stanie częściowo wznieść swoją świadomość, to może się zdarzyć, że używając magii poprzez barbarzyńskie imiona, udaje mu się którąś z ewokacji przetłumaczyć na język istoty i ta przywoływana istota usłyszy jego głos. Następnym pytaniem jest, czy istota zareaguje na ewokację i czy zamierza wykonać to, czego chce czarownik. Istota od razu zda sobie sprawę, czy czarownik jest wystarczająco dojrzały i rozwinięty by być w stanie wywierać przymus, czy też może z łatwością się mu opierać. Jeśli dotyczy to dobrej istoty, to będzie ona współczuła czarownikowi. Jeśli czarownik przywołał beznamiętną i mniej aktywną istotę, a jego życzenie, gdyby było zrealizowane, nie skrzywdziłoby go, to od czasu do czasu taka istota okazałaby sympatię i wykonałaby to, czego chce czarownik. Jeśli jednak czarownik pragnie czegoś, co może skrzywdzić jego samego bądź inną osobę bez możliwości wzięcia za to pełnej odpowiedzialności, to istota nie zareaguje na jego ewokację. Wszystkie środki przymusu na użytek maga wymieniane w różnych książkach, by mógł on skłaniać istoty do działania, są jedynie nieskutecznymi zwrotami o żadnym lub jedynie niewielkim wpływie na astralne istoty. Jednak istoty negatywne lubią reagować na negatywne i złe intencje i próbują pomóc czarownikowi w ich realizacji. Lecz pryncypał demonów wie dobrze, że nie powinien wykonać tego, czego chce czarownik, jeśli jego pragnienie bardzo obciążyło by go karmicznie, czy też nie mógłby za to wziąć odpowiedzialności z karmicznego punktu widzenia. W takim przypadku nawet demon nie ośmieli się wypełnić życzenia czarownika, gdyż ta istota, pomimo tego, że jest negatywna, zależy od Boskiej Opatrzności. Sama z siebie nie może stworzyć wibracji, które wytworzyłyby stan chaosu w harmonii sfery. Zatem konieczne jest podkreślanie na okrągło, że dla ewokacji istot z każdej sfery absolutnie konieczny jest odpowiedni stopień magicznego rozwoju i dojrzałości, by być w stanie umieścić swoją świadomość w danej sferze czy strefie i przetłumaczyć swoje myśli na metaforyczny, czyli kosmiczny język, by istota mogła to zrozumieć.
Mając na uwadze te punkty, mag zda sobie sprawę z prawdziwej wartości księgi formuł, jaką założył dla własnego użytku i z tego, że ta księga jest właściwie językową księgą kosmicznego języka, w której będzie wprowadzał wszystkie swoje procedury sztuki magicznej ewokacji przetłumaczone na symboliczny język obrazów. Nekromanta czy czarownik pracujący według najgorszych rytuałów i wykonujący najbardziej barbarzyńskie inwokacje i ewokacje nie jest w żaden sposób w stanie praktykować inwokacji w systematycznym porządku, czyli zacząć od konwersacji z daną istotą, nie wspominając o autorytecie, jaki powinien być w stanie prezentować, gdyż brak mu koniecznej magicznej dojrzałości i doskonałości. Nekromanta może podczas swoich operacji co najwyżej wprowadzić się w ekstatyczny stan, co jest niczym więcej jak krzyczeniem do danej strefy, nawet jeśli jego słowa są przerażające i zdają się bardzo obiecujące.
W większości przypadków, czarownik podczas stanu ekstazy jest ofiarą bardzo mylących halucynacji. W najbardziej korzystnym przypadku, taka niepełna inwokacja czarownika może, zupełnie poza jego świadomością, zaowocować stworzeniem elementalu czy elementarium z ekstatycznego napięcia nerwów czarownika, zależnie od ilości mocy nerwów, jaką wysyła ze swego magicznego okręgu do magicznego trójkąta. Takie elementarium może wtedy nieświadomie przyjąć kształt ewokowanej istoty. Czarownik, nie będąc w stanie zauważyć tej różnicy, będzie uważał elementarium za przywołaną przez siebie istotę. Takie elementarium jest wtedy w stanie wywoływać określone pożądania z swoim twórcy i zapewniać mu ich satysfakcję. Wystarczająco dużo powiedziałem już o tym temacie w mojej pierwszej książce, Wtajemniczenie do Hermetyzmu.
W związku z tym muszę podkreślić, że mag musi mieć jasne pojęcie o tym, czym jest kontrakt, jak zawiera się taki kontrakt, jakie są jego minusy etc. Teraz podam dalsze szczegóły w tym temacie.
Jeśli czarownikowi czy nekromancie, poprzez ekstatyczne wyniesienie swojego ducha, naprawdę uda się przywołać do fizycznego świata pryncypała określonej sfery, to taki pryncypał, jeśli jest negatywny, będzie zawsze starał się objąć swoim wpływem nie tylko duszę, lecz również ducha czarownika, by uczynić go w pełni zależnym. Czarownik zazwyczaj zdaje sobie sprawę podczas drugiej czy trzeciej operacji, że nie jest już w stanie wprowadzić się w taką samą ekstazę, jaka wcześniej pomogła mu wywierać wpływ na danej sferze. Jest to wystarczającym powodem, by pojawiło się w nim uczucie niepokoju, które zazwyczaj sprawia, że dosłownie chwyta się istoty pojawiającej się przed nim, by zrealizować swoje życzenia. Pryncypał pojawiający się teraz czarownikowi w ogóle nie reagowałby na niego, gdyby nie był pewien, że dusza i duch maga są dla niego wystarczająco dojrzałe i że opłaca się je zdobyć. Pryncypał widzi wiele karmicznych rozwojów, które czarownik już przeszedł i podczas których osiągnął określony stopień inteligencji i dojrzałości, a tym samym jest pewien, że czarownik po swojej śmierci dobrze się mu przysłuży. Istota wie o tym wszystkim jeszcze w swojej sferze, obserwując czarownika wykonującego swoje operacje. Jeśli jest to wystarczająco korzystne, to pryncypał, zazwyczaj negatywny, pojawi się czarownikowi i będzie próbował go za wszelką cenę zdobyć. Zależnie od charakteru czarownika, istota stosować będzie rozmaite metody, dobrze znając najbardziej wrażliwe punkty, w które może czarownika uderzyć. Jeśli na przykład czarownik jest lękliwy, to istota będzie próbowała go przestraszyć, by uczynić posłusznym. Jeśli czarownik jest jednak w pewien sposób świadomy swoich duchowych i psychicznych zdolności, to istota będzie próbowała posiąść go wszelkimi rodzajami obietnic, na przykład obietnicą wykonania czegokolwiek etc. Lecz w tym samym czasie podkreśli, że taka rzecz nie jest możliwa bez wzajemnej umowy i ukaże korzyści z takiego kontraktu. Wtedy od czarownika zależy opieranie się pokusie istoty i przeciwstawianie jej. W sumieniu czarownika zacznie się walka i rozwinie się ona straszliwie, gdyż sumienie człowieka jest najbardziej subtelną formą Boskiej Opatrzności. Jeśli jednak czarownik nie chce słuchać boskich ostrzeżeń, czyli nie posłucha się sumienia i pokona je pomimo jego nalegań, to stanie się ofiarą istoty wchodząc z nią w umowę czy kontrakt.
Ten temat z pewnością interesuje każdego. Zbadajmy więc go dokładniej pod kątem hermetycznym. Dlaczego duchowa istota chce zawładnąć duszą i duchem czarownika? Istnieje ku temu kilka powodów. Po pierwsze, żadna istota, przynajmniej żadna negatywna, nigdy nie zrobi dla czarownika nic nie mając nadziei na odpowiednią nagrodę. Czarownik jest przez kontrakt zmuszany do opuszczenia strefy ziemi po tym, jak opuszcza swoje fizyczne ciało. Naprawdę jest zabierany przez diabła, jak twierdzą legendy, i musi przejść do sfery tej istoty, z którą nawiązał kontrakt, by jej służyć.
Pryncypał, z którym zawiązany został kontrakt, zazwyczaj używa zmarłego czarownika jako posłańca do astralnej, mentalnej czy fizycznej sfery strefy ziemi, gdzie musi wykonywać polecenia swojego pana, odpowiadające negatywnej sferze tej istoty. Taki pryncypał lubi wchodzić w połączenie z czarownikiem, gdyż został on stworzony na obraz Boga, a zatem ma cztery bieguny, czyli dużo więcej możliwości niż sama istota. W większości przypadków taki sługa pryncypała, w tym przypadku człowiek, jest przekształcany w spiritus familiaris czy factorum i oddany do dyspozycji podobnych magów. Przy funkcji spiritus familiaris, czarownik otrzymuje całą moc, jaką posiada pryncypał, gdyż od tego momentu występuje w imieniu istoty. Przeniesienie mocy na czarownika jest dokonywane albo poprzez nadanie mu Ankhur od pryncypała demonów, albo przez nadanie mu mocy strefy, by mógł albo tworzyć skutki samodzielnie i zabezpieczać pożądane rezultaty, albo nadane zostają mu inne sługi, by pomagać mu w wykonywaniu zadań. Trudno określić, czy takie sługi są prawdziwymi mieszkańcami strefy i, jako takie, jedynie podwładnymi swoich panów, czy może są tak naprawdę ofiarami jak opisana powyżej, gdyż takim istotom nie wolno nikomu nic o sobie mówić. Możliwe jest również, że niepożądane obszary ich pamięci czy świadomości takich duchów zostały skasowane przez magiczny czar, bądź poprzez inne praktyki. A zatem czarownik, pomimo jakości, jakie posiada ze względu na swoją czterobiegunową naturę, staje się zależny od sfery pryncypała, czyli swojego pana, a to uniemożliwia mu uwolnienie się z więzów i życie własnym życiem. Staje się on bezwolnym instrumentem pryncypała i musi wykonać wszystko, czego on chce.
Po przypieczętowaniu paktu, czarownik przez kilka tygodni, czy nawet miesięcy, nie może wykonywać żadnej pracy. W tym czasie pryncypał uczy go różnych praktyk i wtajemnicza go w użycie swoich mocy. Przypieczętowanie takiego paktu nie jest bardzo odmienne od tego, co jest przedstawione w starych księgach magii. Istnieje jednak pewna mało znana różnica: sam pakt nie jest tworzony przez istotę duchową, lecz tak naprawdę jest spisywany przez samego czarownika, tak jak księga formuł. Tekst paktu jest spisywany zwykłym atramentem. Można do tego jednakże użyć specjalnego atramentu, zależnie od stosowanych rytuałów, lecz nie jest to tak ważne. Kontrakt jasno ujmuje, jakie usługi mają być dostarczone przez istotę, jakie życzenia ma spełniać, jakie możliwości są dawane poprzez ten pakt czarownikowi, włączając w to inne warunki, które muszą być wypełnione przez istotę odnośnie czarownika. Na innej stronie kontraktu wyłożone są obowiązki, które z kolei czarownik ma wypełnić dla istoty, i które istota sama rozkaże. Dalej określa, w jaki sposób pryncypał może być wezwany i czy ma się pojawiać widzialnie, czy niewidzialnie, jak mają być traktowane sługi dane czarownikowi do dyspozycji etc. Najważniejszym punktem jest czas, przez który obowiązuje kontrakt i że po dacie ważności kontraktu czarownik jest zobligowany do przejścia do sfery demona. Ustalany jest również przez kontrakt sposób, w jaki czarownik umrze w fizycznym świecie i jak ma przejść do sfery pryncypała. Wszystkie punkty i warunki są ustalane przez obie strony, a istota zazwyczaj podpisuje kontrakt swoją własną pieczęcią, używając ręki czarownika jako medium i w ten sposób jest sygnowana wspólna zgoda. Możliwe jest również, że istota prosi, bądź nalega, by czarownik podpisał kontrakt swoją własną krwią. Lecz zawierano i wciąż zawiera się kontrakty bez takiego warunku. Zazwyczaj kontrakt spisywany jest w dwóch kopiach, jedna pozostaje w rękach maga, a druga jest dla istoty. W książkach pisze się, że istota zabiera obie kopie, lecz jest to dokonywane rzadko, przy określonej kategorii istot. Zazwyczaj druga kopia jest składana przez czarownika i palona. To palenie kontraktu właściwie oznacza, że idee i punkty kontraktu są przeniesione do odpowiedniej strefy.
W ten, bądź podobny sposób, gdyż mogą istnieć drobne, mało znaczące różnice, przypieczętowane są pakty, szczególnie pakty z negatywnymi istotami. Taki pakt nie może być zerwany ani przez czarownika, ani przez istotę i trzeba się do niego bezwarunkowo stosować. Często zdarza się, że ofiara nie wie nawet, że zawiązała tak straszliwy kontrakt i przychodzi do odpowiedniej sfery nie wiedząc, że musi spłacić obowiązki, jakie istota nałożyła na niego na ziemi. Jeśli jednak w umyśle czarownika sumienie zaczyna górować zanim wyczerpie się kontrakt i, w konsekwencji, czarownik będzie próbował się wszelkimi sposobami uwolnić, wtedy istota będzie próbować zrobić wszystko, by go skrzywdzić i zniszczyć. Wiele przeprowadzanych w przeszłości procesów o czarownictwo jest niezbitym tego dowodem i wielu czarowników, którzy żałowali przypieczętowania takiego kontraktu i którzy próbowali wszelkich sposobów i środków, by się uwolnić, musiało ciężko odkupić takie złamanie kontraktu. W starożytności, wielu czarowników nie uciekało od spalenia na stosie, gdyż górę w nich wzięła boska iskra i woleli śmierć niż pozostanie z demonem aż do końca kontraktu. Lecz czarownicy, którzy ściśle stosowali się do punktów kontraktu i wypełniali każdy obowiązek aż do upłynięcia jego ważności, zawsze pozostawali pod ochroną mrocznych mocy i żadna siła na świecie nie mogła ich skrzywdzić. Ci, którzy nie stosowali się do kontraktu i żałowali swojego błędu, byli ciężko prześladowani przez istoty, gdyż zawsze znajdują one środki i sposoby na skrzywdzenie swoich byłych protegowanych.
Opisany powyżej rodzaj kontraktów można uważać za typowy, gdy czarownik próbuje skontaktować się z istotą poprzez magię ewokacji i utrzymać to połączenie albo bezpośrednio, albo poprzez spiritus familiaris, służące istocie.
Czytelnik może się teraz zapytać, czy taki czarownik jest na wieki potępiony by być sługą istoty czy pryncypała. Odpowiedź na takie pytanie nie stanowi problemu dla maga, który jest równie zaznajomiony ze wszystkimi sferami. Gdy tylko czarownik odpłacił pryncypałowi w pełni za jego obowiązki na ziemi - co może według naszej chronologii zająć kilkaset lat, gdyż czas i przestrzeń nie istnieją w sferach - sumienie czarownika zacznie coraz bardziej w nim działać i jego czterobiegunowa natura będzie powoli uwalniała się z więzi. Kiedy czarownik odpłaci każdy grosz swojego długu, może znowu robić co chce. Lecz, jeśli w tym momencie nadal opiera się swojemu sumieniu, nie chcąc za nim podążać, to pozostanie w sferze swojego pryncypała i ostatecznie straci swoją czterobiegunowość i zidentyfikuje się z płaszczyzną, w jakiej żyje przejmując na zawsze jej wibrację. W ten sposób potępi siebie. Czarownik przestaje być wtedy człowiekiem, obrazem Boga, a staje się istotą tej sfery, czyli redukuje się do demona. Jest to z pewnością najbardziej żałosny stan, w jaki może dostać się człowiek i można to z religijnego punktu widzenia nazwać potępieniem bądź prawdziwym grzechem przeciwko Świętemu Duchowi.
Jest to pełna procedura pieczętowania kontraktu pomiędzy czarownikiem, a istotą innej sfery. Jeśli czarownik pójdzie za głosem swojego sumienia, to będzie w stanie opuścić strefę swojego pryncypała i odnaleźć nowy dom w strefie ziemi. Tutaj może znowu żyć jako czterobiegunowa istota i odnowić swój duchowy rozwój. Jeśli w takim przypadku konieczne jest by powrócić do naszego fizycznego świata, jego odrodzenie będzie udzielone mu bez żadnej trudności, gdyż w fizycznym świecie dużo łatwiej stać się oczyszczonym i pracować nad swoim magicznym rozwojem na podobieństwo innych istot. Reinkarnowany czarownik jest wtedy w stanie nabyć, w naszym świecie, wielką magiczną moc, gdyż ma doświadczenie w pracy z negatywnymi siłami. Tacy odrodzeni czarownicy są magami od urodzenia, gdyż posiadają wrodzone magiczne zdolności i nie muszą gromadzić wiele wiedzy, czy przechodzić specjalnego kształcenia w magii. Nie można jednak zaprzeczyć, że może ponownie się zdarzyć, że taka osoba ulegnie pokusie nadużycia tych mocy i że ten sam pryncypał duchów znowu do niego przyjdzie, prawdopodobnie w innej postaci, by odzyskać swoją wcześniejszą ofiarę, z tą samą intencją zabrania go do swojej sfery po jego fizycznej śmierci. Jednakże taki czarownik ma dużo swobodniejszą wolę na ziemi, a zatem może dużo lepiej opierać się takim pokusom. Również jego sumienie pracuje dużo lepiej i ostrzeże go przed tym silniej, niż sumienie człowieka bez takich doświadczeń. Zatem bardzo rzadko zdarza się, że czarownik upada po raz drugi. Zazwyczaj jest on tak oczyszczony poprzez swoje doświadczenie, że kroczy już prawdziwą ścieżką magii i jest mniej skłonny kontaktować się z demonami czy negatywnymi istotami.
To stwierdzenie prawdziwych faktów może posłużyć za ostrzeżenie dla wszystkich ludzi szukających prawdy, by nie wkraczali na ścieżkę czarostwa, gdyż z tego, co zostało powiedziane, widać, że taki krok jest ogromną regresją w duchowej ewolucji i rozwoju człowieka. Wszystko co powiedziałem nie jest fantastyczną, zmyśloną historią lecz smutnym, prawdziwym faktem, który może być zweryfikowany przez każdego prawdziwego maga. Reinkarnowany czarownik kroczący właściwą ścieżką wtajemniczenia, narażony jest na dużo większą liczbę pokus niż przeciętny człowiek, który zaczyna swój duchowy rozwój od początku. Płaszczyzny, które wcześniej więziły go, będą raz po razie, w bardzo wyrafinowany sposób, próbować go ponownie wziąć pod swoją kontrolę.
W tej książce nie zamierzam wymieniać nikogo ze starożytnych czy współczesnych czasów, kto przypieczętował kontrakt z istotą, lecz poza przypadkami powszechnie znanymi, jak Doktor Faust i Urban Grandier, istnieje wielu innych, w których świat nigdy nie słyszał.
Istnieje jeszcze jeden sposób pieczętowania kontraktów, znany tylko kilku wtajemniczonym. Powinno to być ostrzeżenie dla wszystkich tych, którzy próbują skontaktować się z różnymi rodzajami istot. Ten pakt nie jest zawierany bezpośrednio, lecz przy pomocy istniejącego już ludzkiego ciała. Który z tych dwóch sposobów zawierania kontraktów jest korzystniejszy, zależy od poglądu indywidualnego maga. Mniej znany sposób może być preferowany przez zmarłych, tak samo jak przez istoty strefy ziemi, a nawet przez istoty wyższych stref.
Kontaktowanie się poprzez człowieka wymaga kontroli nad elementami, pierwiastkiem światła i pierwiastkiem akashy oraz wyższej inteligencji i magicznej dojrzałości po stronie istoty duchowej, która chce się skontaktować z człowiekiem. Z hermetycznego punktu widzenia, taki kontrakt jest możliwy i praktykowany przez wielu czarowników i nie różni się od przeciętnych ludzi niczym dziwnym czy nienaturalnym. Jedynie dobrze wyszkolony jasnowidz i oczy prawdziwego maga są w stanie rozróżnić taki pakt. Czarownik zazwyczaj jest zapraszany do takiego kontraktu przez istotę i nierzadko taki pakt jest oferowany przez istoty elementów, które żyją najbliżej ziemi.
Jeśli spełnione zostaną wszystkie warunki, to wykonanie takiego kontraktu nie stanowi żadnej trudności. Metoda wygląda następująco: Istota szuka w materialnym świecie fizycznego ciała, w momencie jego śmierci. Preferowane jest w tym przypadku zdrowe ciało, czyli ciało, które ginie przez małą przyczynę, jak na przykład podczas wypadku. Temu celowi mogą również służyć ciała umierające na zapalenie płuc, zapalenie mózgu, atak serca etc. Z drugiej strony, nie są pożądane ciała zniszczone przez gruźlicę, czy inne choroby infekcyjne ważnych organów, których destrukcja była przyczyną fizycznej śmierci. Przywrócenie harmonii w ciele zniszczonym przez takie choroby wymagałoby zbyt dużo wysiłku. W momencie, gdy łącząca nić (matryca życia) pomiędzy ciałem, duszą i duchem rozdziera się, istota zatrzymuje ciało człowieka i jest w stanie stworzyć nową nić pomiędzy sobą, a ludzkim ciałem wykonując to, co już opisałem we Wtajemniczeniu do Hermetyzmu, czyli stosując fluid światła. Dość jasne jest, że istota - przed zjednoczeniem się z ciałem fizycznym - musi ukształtować swoje ciało astralne stosownie do kształtu i rozmiaru danego ciała ludzkiego, używając do tego celu substancji elementów, by uzyskać harmonijną jedność dwóch sznurów życia: mentalnej i astralnej matrycy.
Istota, która w opisany sposób posiadła ludzkie ciało, sama staje się człowiekiem w pożyczonym ciele. Znajomi i świadkowie zajścia sądzą, że umierająca osoba, po byciu w agonii, w cudowny sposób wraca do życia i ostatecznie zdrowieje. Tak widzą to zdarzenie krewni i osoby, które nie są w stanie jasnowidząco obserwować wyjścia ciała astralnego z ciała fizycznego. Skoro istota posiada wspaniały stopień przystosowywania się i utrzymuje wszystkie zdolności i moce świata astralnego, oraz skoro wie wszystko, to dalej odgrywa rolę osoby, która zmarła, lecz będzie próbowała zniknąć z otoczenia krewnych zmarłej osoby i skontaktować się z czarownikiem nie ściągając na siebie uwagi. Istota zatrzymuje w nowym ciele wszystkie swoje zdolności poprzedniej sfery i jest ona do dyspozycji czarownika. Poza prawdziwym magiem, nikt nigdy nie odkryje prawdziwych faktów i nikt nie znajdzie nic podejrzanego, gdy dwoje przyjaciół, czy para spotyka się ze sobą, a ludzie dokoła nich nigdy nie odkryją relacji pomiędzy nimi. Usługi, które istota może wykonywać dla czarownika podczas jego fizycznego istnienia są dokładnie takie same, jak w przypadku, gdy czarownik kontaktuje się z inną istotą tej sfery. Jeśli czarownik chce wpływać poprzez tę istotę na astralny czy mentalny świat, to istota wchodzi w stan transu i w ten sposób może wypełnić życzenia czarownika.
Pytanie o cielesny kontakt zazwyczaj dyskutowane jest w momencie pierwszego przywołania czy spotkania z czarownikiem i czarownik jest dobrze poinformowany o całej procedurze. To, że nie może on nigdy powiedzieć nikomu ani słowa o całej sprawie jest jasne, gdyż inaczej swoje słowa przypłaciłby życiem.
Czarownicy często nakłaniali rusałki do wejścia w powyższy sposób w ciała pięknych dziewcząt z tego świata, by nawiązać z nimi cielesny kontakt, a nawet brać z nimi ślub. Nie było wtedy widać żadnej różnicy pomiędzy normalną kobietą, a wcieloną rusałką, gdyż ta druga, w swoim ziemskim ciele, była przedmiotem tych samych praw co wszyscy inni ludzie. Zatrzymywała jednak zdolności i moce elementu wody i używała ich w ludzkim wcieleniu. Inkarnowana rusałka mogła również mieć dzieci. Lecz najbardziej tragicznym faktem w tej całej sprawie było to, że chciała by czarownik był jej absolutnie lojalny odkąd utrzymywała kontakt pomiędzy swoim fizycznym ciałem, a fizycznym ciałem czarownika. Jeśli czarownik chciał odbyć stosunek seksualny z inną kobietą, groziło mu przypłacenie tego swoim życiem. W takim przypadku rusałka nie była w stanie dłużej pozostać w fizycznym świecie i nie była w stanie nawiązywać dalszych kontaktów. Wkrótce po śmierci czarownika, który stał się jej kochankiem lub mężem, ona również umierała. Po swojej śmierci, taka rusałka nie przechodzi do strefy ziemi jak każdy człowiek, lecz musi powrócić do elementu wody i ponownie żyć tam jako rusałka.
Jeśli mag o wysokim stopniu doskonałości i związku z Bogiem wykonywałby taką procedurę, to poprzez swoją kreatywną moc byłby w stanie stworzyć w rusałce taki sam rodzaj harmonii elementów, jaki posiada każdy człowiek. Mógłby stworzyć nowego człowieka, którego duch byłby tak samo nieśmiertelny, jak duch każdego innego człowieka. Jednak prawdziwy mag nigdy nie podejmie się takiej operacji nie mając wystarczających ku niej powodów. Wspominam to tutaj jedynie by pokazać, że taka rzecz leży w możliwości maga. Niewtajemniczeni mogą wierzyć, że jest to niezwykła bajka, lecz z hermetycznego punktu widzenia takie rzeczy są możliwe i z łatwością mogą być zrealizowane. Prawdziwy mag nie będzie wątpił w te możliwości.
Poza spirytyzmem, istnieje inny rodzaj ewokacji duchów, nazywany nekromancją. Różnica pomiędzy czarownikiem, a nekromantą jest następująca: czarownik zazwyczaj próbuje kontaktować się z wyższymi istotami strefy ziemi, z pryncypałami elementów, bądź z pryncypałami innych stref. Natomiast nekromanta praktykuje jedynie ewokację zmarłych osób. Metoda nekromanty jest dość prosta i mag, który nie osiągnął jeszcze doskonałości, jest w stanie stosować tę metodę z większym sukcesem niż czarodziej praktykujący ewokacje. Nekromanta stawia czoła temu samemu rodzajowi zagrożeń, co czarownik, gdyż zmarły człowiek również może przejąć nekromantę w posiadanie i uczynić go całkowicie zależnym. Jeśli nekromanta uzależnia się od istoty astralnej tak, że nie może nic wykonać bez rady i pomocy istoty, to również możemy tutaj mówić o pewnego rodzaju pakcie, chociaż ten rodzaj kontraktu może nie mieć tak samo tragicznych konsekwencji, jak pakty już omawiane.
Mag jest w stanie przywołać z astralnego świata każdą istotę bez żadnego zagrożenia, bez stawania się od niej zależnym i bez stawania się ofiarą nekromanty. Nekromanta jest osobą o niskim poziomie duchowego i magicznego rozwoju, której głównym celem jest kontaktować się z astralnymi istotami strefy ziemi, najlepiej ze zmarłymi ludźmi. Nekromanta w większości przypadków będzie próbował użyć istoty ze sfery astralnej, czyli albo będzie wymagał od takiej istoty wypełnienia określonych magicznych obowiązków w fizycznej, astralnej, czy mentalnej płaszczyźnie, bądź jedynie będzie próbował zaspokoić swoją ciekawość. Dla tego celu nekromanta wybierze zmarłego człowieka, który podczas swojego życia zajmował się jakąkolwiek tajemną nauką i który prawdopodobnie osiągnął w tym określony stopień doskonałości. Jeśli zdarzy się, że taka przywoływana osoba będzie prawdziwym magiem, który podążał prawdziwą ścieżką wtajemniczenia i nauczył się wszystkich swoich praw na ziemi, a tym samym osiągnął określony stopień doskonałości, który w szlachetności umysłu dążył do pozytywnych celów i kontrolował negatywne moce, to jeśli uzna to za korzystne, może pojawić się nekromancie i wyjaśnić mu zalety i wady jego projektów i intencji. Prawdziwy mag nigdy jednak nie będzie utrzymywał stałego połączenia z nekromantą, ani nie będzie próbował na niego wpłynąć by go od siebie uzależnić. Zawsze będzie on przygotowany by ostrzec nekromantę i udzieli mu pozwolenia wezwania siebie w krytycznej sytuacji. Co więcej, da on nekromancie dobrą radę i wtajemniczy go w prawa sfery astralnej, lecz nigdy nie będzie chciał służyć nekromancie, czy też wykonywać jego żądań, ani spełniać materialnych pragnień. Jedynie źli magowie o małym doświadczeniu i skłonności ku negatywnych mocach, czy niskiemu czarostwu, będą próbować utrzymać kontakt z nekromantą, bądź asystować mu w realizowaniu jego pragnień i zaspokojeniu jego ciekawości. Jeśli nekromanta dostanie się do sfery takiej istoty i pod jej kontrolę, sam nabędzie ten sam rodzaj wibracji, jaki ta istota posiada w strefie ziemi, a tym samym stanie się współ-cierpiącym. Istota astralna uniemożliwi wtedy nekromancie dokonanie jakiegokolwiek postępu w swoim duchowym i magicznym rozwoju i będzie widzieć, że nigdy nie zostanie on oświecony, czy pobłogosławiony własnym wzrostem. Istota będzie wtedy przepełniona złą przyjemnością, gdyż udało się jej być problemem dla człowieka na ziemi. Pamięta ona dni swojego własnego życia na ziemi, jego trudności i problemy, pokusy, którym nie mogła się oprzeć, moce, jakich nadużyła i brak szans na prawdziwe wtajemniczenie. Będzie również próbowała zatrzymać nekromantę w jego rozwoju. Nie trzeba analizować niebezpieczeństwa, jakie w tym przypadku grozi nekromancie. Wspomnę jednak fakt, że nekromanta może łatwo być zwampiryzowany przez taką istotę i że z pomocą tak pozyskanych mocy nekromanty, będzie ona próbowała realizować w świecie astralnym swoje własne egocentryczne plany.
Zatem każdy uczeń ostrzeżony jest by nie czynić takich kontaktów i nie uzależniać się od żadnej istoty. Sposób, w jaki nekromanta przywołuje istotę z płaszczyzny astralnej opiera się na dwóch metodach. Pierwsza metoda jest spirytystyczna: istota proszona jest o ujawnienie się z pomocą medium; czyli poprzez mediumistyczne pisanie, czy też poprzez medium wprowadzane w trans. Ta metoda wymaga wielkiej wytrwałości, aż istota jest w stanie nawiązać bezpośredni kontakt i pojawić się nekromancie. Drugą metodą jest ewokacja: nekromanta nawiązuje kontakt z istotą przy pomocy obrazu wcześniejszej inkarnacji ducha, bądź ożywiając taki obraz aż ostatecznie istota wyjdzie z niego jak elementarium, przybierając swój poprzedni kształt. Nekromancie nie od razu się to udaje, lecz jeśli kontynuuje swoją pracę wytrwale, to może, zależnie od jego dojrzałości, rozwoju, siły woli i wyobraźni, zmusić istotę do pojawienia się przed nim widzialnie.
Nekromancie trudno jest rozróżnić, czy w takim przypadku główną role odgrywa jego moc wyobraźni, czy stworzył elementarium, czy może rzeczywiście nastąpiło widzialne połączenie z istotą. Lecz ograniczonego nekromanty nie obchodzi to, kto stworzył połączenie, co tak naprawdę wywołało pożądany skutek, czy była to jego własna fantazja, czy powtarzane napinanie jego nerwów stworzyło elementarium, czy też ewokowana istota naprawdę pojawiła się ze świata astralnego.
Jeśli nekromanta ma skłonności ku negatywnym mocom, to na jego ewokację i wysiłki by stworzyć projekcję w astralnym świecie, prawdopodobnie odpowie tak zwany czarny mag, który sam spróbuje nawiązać kontakt z takim nekromantą. Cały apetyt nekromanty na instrukcje, praktyki, zaspokajanie ciekawości, spełnienie pragnień, będzie wtedy zaspokojony przez tę istotę. Nekromanta jest odpowiedzialny za wszystko, co się zdarzy i tym samym tworzy karmę na własnym koncie, zwłaszcza, jeśli swoich życzeń nie jest w stanie w żaden sposób usprawiedliwić. Nie trzeba podkreślać, że koniec takiego nekromanty nie może być inny niż tragiczny. Nekromanci zazwyczaj umierają nienaturalną śmiercią, bądź nagle, na skutek niewyleczalnej choroby.
Powinienem również wspomnieć fakt, że istnieje możliwość pasywnego związku z istotami astralnej płaszczyzny i z istotami wyższych stref. Pasywny kontakt nie jest jednak tak skuteczny i nie daje tak wielkich magicznych rezultatów, jak praktyka ewokacji. Również w tym przypadku ostatecznym wynikiem mógłby być nieoczekiwany pakt, a osoba nawiązująca połączenie poprzez taki pasywny związek, czasami może skończyć gorzej niż czarownik czy nekromanta, gdyż nie posiada wcale żadnej kontroli nad istotą, z którą nawiązała połączenie, ani też nad skutkami przez to wywołanymi.
Istnieją dwa podstawowe rodzaje tego pasywnego związku: pierwszy jest spirytystyczny. Spirytysta sam jest medium dla kontaktu i związku z istotą, poprzez medialne jasnowidzenie, jasnosłyszenie, pisanie automatyczne etc. Druga możliwość dla pasywnego związku jest taka, by hipnotyzer bądź mesmerysta nawiązał z istotą połączenie poprzez medium somnabulistyczne i stale utrzymywał ten kontakt dla zaspokojenia swojej ciekawości bądź dla określonych zadań w mentalnym, astralnym bądź fizycznym świecie. Jeśli hipnotyzer czy spirytysta nie przeszedł żadnego magicznego kształcenia i tym samym nie posiada koniecznego stopnia magicznego rozwoju i dojrzałości, to zdrowie medium jest zagrożone w obu przypadkach. Wiele medium i spirytystów, którzy byli w ciągłym połączeniu z pojedynczą istotą i często z niej korzystali, tak że ostatecznie uzależnili się od niej - co właściwie skutkuje w pośrednim pakcie - musi zapłacić za to ciężkimi chorobami mentalnego, astralnego i fizycznego ciała. Wiele szpitali psychiatrycznych może zaświadczyć o takich nieszczęśliwych przypadkach.
Wszystko co powiedziałem powyżej dotyczy zwłaszcza pracy czarowników i nekromantów z negatywnymi mocami i związanymi z tym zagrożeniami. Chciałbym w tym miejscu podkreślić, że gdy prawdziwy mag, który przeszedł przez ścieżkę prawdziwego rozwoju, próbuje skontaktować się z pozytywnymi istotami niezależnie od ich rangi czy strefy, nie powinien uzależniać się nawet od dobrych istot czy inteligencji. Jeśli chce, to może skontaktować się z dobrą istotą w każdym momencie, lecz nie powinien wiązać się z nią, nawet jeśli jest przez nią wyjątkowo przyciągany. Jeśli to zrobi, to skutkiem tego również może być pakt, podobny do tego z negatywnymi istotami, chociaż niebezpieczeństwo dla prawdziwego maga działającego z pozytywnymi istotami nigdy nie będzie tak wielkie ani tak tragiczne.
Istnieją również metody i instrukcje zawiązywania kontraktów z geniuszami każdej strefy, którzy, poprzez taki kontrakt, mogą magowi we wszystkim radzić i asystować. Oczywiście prawdziwy mag podczas swojego rozwoju będzie próbował skontaktować się z dobrymi istotami, gdyż jest to bez wątpienia konieczne, to nie może uzależnić się od ani jednej istoty, niezależnie od tego, czy jest to anioł czy wyższa inteligencja. Stając się zależnym od dobrej istoty, mag mógłby, podobnie do czarownika, przejąć wibrację sfery, z której pochodzi dobra istota i wpłynąć na siebie poprzez tę wibrację tak silnie, że ostatecznie przejąłby całą naturę takiej istoty. Oczywiście taka istota nie będzie zainteresowana żadnym pisemnym kontraktem.
Istnieją też metody na ten sam rodzaj pisemnego kontraktu czy paktu pomiędzy magiem, a wyższą pozytywną inteligencją. Według tego kontraktu mag może być pewien, że istota zawsze będzie go chroniła, że będzie mu pomagała, ostrzegała i wykonywała dla niego każdy rodzaj dobrej przysługi, lecz po śmierci maga, istota automatycznie wciągnie go do swojej własnej sfery. W tej sferze mag nie będzie musiał służyć aniołowi stróżowi pod presją, lecz z własnej woli. Skoro taki mag jest w stałym połączeniu z dobrymi istotami, stanie się częścią tej płaszczyzny i straci wszelkie zainteresowanie wschodzeniem wyżej, czy podróżowaniem do innej strefy. Będzie zadowolony ze swojego życia i jego ewolucyjny wzrost zostanie tymczasowo przerwany.
Jeśli mag jest wysłany przez Boską Opatrzność do strefy ziemi czy do naszego fizycznego świata, by wypełnić określone zadanie jako człowiek, zaczyna tęsknić za sferą powyżej. Jeśli mag, po sprzymierzeniu się z geniuszem określonej strefy, zostanie wcielony w naszym fizycznym świecie, wtedy takie byłe przymierze staje się oczywiste poprzez specjalne zdolności maga albo w obszarze nauki hermetycznej, albo w każdej innej dziedzinie kultury, jak sztuka, literatura etc. Ukazuje to, że procedura jest taka sama, niezależnie od tego, czy jest to istota pozytywna, czy negatywna, a prawdziwy mag nigdy nie zatrzyma się w swoim rozwoju przez żaden pakt z geniuszem czy aniołem, lecz będzie dalej pracował nad swoim rozwojem.
Poprzez równe uczucie dla wszystkich istot, mag zawsze pozostanie świadomy swego pragnienia by stać się człowiekiem doskonałym, stworzonym na prawdziwy obraz Boga, a prawdziwa Boskość będzie w nim odzwierciedlona. Nie ulega on wpływom żadnej sfery, zatem może osiągnąć prawdziwą doskonałość, o ile żaden element w nim nie dominuje i o ile jest w stanie stworzyć wewnątrz siebie absolutną równowagę wszystkich mocy i sił i utrzymywać tę równowagę przez cały swój rozwój.
Wyższe sfery są miejscem, gdzie zapada decyzja, czy mag chce osiągnąć najwyższą możliwą doskonałość, czy woli zostać świętym. Mag pragnący najwyższego stopnia doskonałości może stać się największym i najwyższym panem tworzenia, gdyż w pełni symbolizuje prawdziwy i kompletny obraz Boga we wszystkich jego aspektach. Z kolei święty pozostaje jedynie pod jednym aspektem i w nim osiąga doskonałość. Staje się on częścią tego aspektu i ostatecznie, kiedy osiągnie doskonałość w tym aspekcie, traci swoją indywidualność. Najwyższy stopień doskonałości, jaki człowiek jest w stanie osiągnąć, to stanie się prawdziwym suwerenem, prawdziwym magiem, który faktycznie reprezentuje prawdziwy i pełny obraz Boga i nigdy nie traci, ani nie jest zmuszany do porzucenia, swojej indywidualności.
Poprzez wiedzę o hierarchii istot, ich strefach, przyczynach i skutkach, prawdziwy mag jest w stanie rządzić nad każdą stworzoną istotą, złą czy dobrą i jest to zazwyczaj jego prawdziwe zadanie. Rządzenie nad istotami duchowymi niekoniecznie oznacza rządzenie siłą, gdyż istoty, dobre czy złe, zawsze będą przygotowane by służyć magowi, wypełniać jego wolę i spełniać każde z jego pragnień bez proszenia o cokolwiek w zamian. Pryncypałowie stref również lubią służyć magowi, a jeśli mag sobie tego życzy, to mogą mu one dać do dyspozycji istoty im służące i zapewnią mu konieczny ankhur nie śmiejąc nawet prosić maga by zawarł kontrakt z daną strefą. Prawdziwy mag może umieścić pod swoją wolą tyle służących geniuszy z dowolnej sfery, ile zechce. One wszystkie będą musiały mu służyć jak swojemu najwyższemu panu, suwerenowi. Prawdziwy mag o szlachetnym charakterze nie będzie rozgraniczał pomiędzy pozytywnymi, a negatywnymi istotami, gdyż Boska Opatrzność nie stworzyła niczego nieczystego. Jest on świadomy faktu, że demony są tak samo konieczne jak anioły, gdyż bez tych przeciwieństw, zróżnicowana hierarchia nie byłaby możliwa. Jego respekt wobec istoty, negatywnej czy pozytywnej, będzie zależał od rangi istoty. On sam wybierze złotą ścieżkę drogi środka, ścieżkę prawdziwej doskonałości.
[1] Jan 1:5, cytat z Biblii Tysiąclecia - przyp. tłum.
[2] Mat 22:14, cytat z Biblii Tysiąclecia - przyp. tłum.