Logo FranzBardon.pl
Strona główna | Książki | Lekcje audio | Artykuły | Rozmowy | Do pobrania
 
Kybalion
Wprowadzenie
Rozdział I
Rozdział II
Rozdział III
Rozdział IV
Rozdział V
Rozdział VI
Rozdział VII
Rozdział VIII
Rozdział IX
Rozdział X
Rozdział XI
Rozdział XII
Rozdział XIII
Rozdział XIV
Rozdział XV
 
Pobierz pdf (413 kb)

<< wróć
 
 
Tekst pochodzi ze strony FranzBardon.pl

ROZDZIAŁ V
MENTALNY WSZECHŚWIAT



"Wszechświat jest mentalny - utrzymywany w Umyśle WSZYSTKIEGO" - Kybalion.

WSZYSTKO jest DUCHEM! Lecz czym jest Duch? Na to pytanie nie można odpowiedzieć, gdyż jego definicja jest praktycznie definicją WSZYSTKIEGO, którego nie można wytłumaczyć ani zdefiniować. Duch jest jedynie nazwą, którą ludzie dali najwyższemu konceptowi nieskończonego żyjącego umysłu - oznacza ona "prawdziwą esencję", żyjący umysł, jako coś bardziej nadrzędnego w stosunku do życia i umysłu takich, jakimi je znamy, a te ostatnie są z kolei nadrzędne w stosunku do mechanicznej energii i materii. Duch wykracza poza nasze rozumienie, a my używamy tego zwrotu jedynie, aby myśleć lub mówić o WSZYSTKIM. Dla celów rozmyślań i rozumienia usprawiedliwione jest myślenie o Duchu jako o nieskończonym żyjącym umyśle, pamiętając równocześnie o fakcie, że nie jesteśmy w stanie w pełni go pojąć. Musimy albo podejść do tego w ten właśnie sposób, albo też w ogóle przestać o tym myśleć.

Przejdźmy teraz do rozważań nad naturą Wszechświata, jako całości oraz jego poszczególnych części. Czym jest Wszechświat? Wiemy, że nic nie może istnieć na zewnątrz WSZYSTKIEGO. Czy zatem Wszechświat jest WSZYSTKIM? Nie, nie może tak być, gdyż Wszechświat zdaje się być złożony z WIELU i ciągle się zmienia. Pod innymi względami też nie jest on na miarę idei, które zmuszeni jesteśmy akceptować odnośnie WSZYSTKIEGO, a które były podane w poprzedniej lekcji. Skoro więc Wszechświat nie jest WSZYSTKIM, to musi być niczym - w pierwszej chwili jest to nieunikniona konkluzja. Lecz to nie odpowiada na pytanie, gdyż jesteśmy świadomi istnienia Wszechświata. Jeśli więc Wszechświat nie jest ani WSZYSTKIM, ani niczym, to czym jest? Przyjrzyjmy się temu pytaniu.

Jeśli w ogóle Wszechświat istnieje, lub zdaje się istnieć, to musi wywodzić się w pewien sposób z WSZYSTKIEGO - musi być kreacją WSZYSTKIEGO. Lecz skoro coś nigdy nie może wywodzić się z niczego, to z czego WSZYSTKO go utworzyło? Niektórzy filozofowie odpowiadali na to pytanie mówiąc, że WSZYSTKO stworzyło Wszechświat z SIEBIE - to jest z istoty i substancji WSZYSTKIEGO. Lecz to się nie sprawdza, gdyż WSZYSTKIEGO nie da się uszczuplić ani podzielić, a nawet jeśli, to czyż każda cząsteczka we Wszechświecie nie byłaby świadoma bycia WSZYSTKIM - WSZYSTKO nie może utracić swojej wiedzy o sobie ani STAĆ SIĘ atomem, ślepą mocą czy niską, żyjącą rzeczą. Niektórzy ludzie rzeczywiście zdają sobie sprawę, że WSZYSTKO naprawdę jest WSZYSTKIM i poprzez to, że oni, ludzie, istnieją, przeskoczyli do konkluzji, że oni i WSZYSTKO są identyczni, przez co wypełniali powietrze okrzykami "JESTEM BOGIEM!" ku uciesze wielu i ku smutkowi mędrców. Twierdzenie cząsteczki "jestem człowiekiem" byłoby bardzo skromnym porównaniem.

W takim razie, czym jest Wszechświat, skoro nie jest WSZYSTKIM ani nie jest utworzony przez WSZYSTKO z jego fragmentów? Czym innym może on być - z czego innego może być zrobiony? Jest to wielkie pytanie. Przyjrzyjmy mu się uważnie. Z pomocą przyjdzie nam tutaj prawo zgodności (zobacz pierwszą lekcję). Stary hermetyczny aksjomat: "Tak jak na górze, tak i na dole", może być bardzo pomocny w tym momencie. Postarajmy się uchwycić mgnienie działań wyższych płaszczyzn poprzez badanie naszej własnej. Prawo zgodności musi być stosowane do tego, jak i do innych problemów.

Popatrzmy! W jaki sposób człowiek tworzy na swojej własnej płaszczyźnie istnienia? Po pierwsze może tworzyć poprzez wyrabianie czegoś z istniejących na zewnątrz materiałów. Lecz to nie pasuje, gdyż nie istnieją żadne materiały na zewnątrz WSZYSTKIEGO, którymi mogłoby ono tworzyć. Po drugie człowiek prokreuje, czyli reprodukuje swój gatunek poprzez proces rozmnażania, który jest własnym powielaniem dokonywanym poprzez transfer części swojej substancji do swojego potomstwa. Lecz to nie pasuje, gdyż WSZYSTKO nie może przenieść ani wydzielić części siebie, ani też nie może się reprodukować czy mnożyć - w pierwszym przypadku byłoby to umniejszaniem, a w drugim zwielokrotnieniem lub dodatkiem do WSZYSTKIEGO, a obie te myśli są absurdalne. Czy istnieje trzeci sposób, w jaki CZŁOWIEK tworzy? Tak, istnieje - on TWORZY MENTALNIE! I robiąc tak, nie używa on żadnych zewnętrznych materiałów, ani też nie reprodukuje się, a jednak jego Duch zawiera się w mentalnej kreacji.

Podążając za prawem zgodności, jesteśmy usprawiedliwieni w myśleniu, iż WSZYSTKO tworzy Wszechświat MENTALNIE, w sposób podobny do procesu, w jaki człowiek tworzy mentalne obrazy. I w tym właśnie miejscu odpowiedź rozumu pokrywa się idealnie z odpowiedzią oświeconych, jak jest to ukazane w ich naukach i pismach. Takie są nauki mędrców. Takie były nauki Hermesa.

WSZYSTKO może tworzyć jedynie mentalnie, bez używania jakichkolwiek materiałów (bo nie istnieją takie), ani bez reprodukowania samego siebie (co również jest niemożliwe). Nie ma ucieczki przed tym wnioskiem rozumowania, które, jak już powiedzieliśmy, jest zgodne z najwyższymi naukami oświeconych. Tak samo jak ty, uczeń, możesz kreować swój własny wszechświat w swojej mentalności, tak samo WSZYSTKO tworzy Wszechświat ze swojej własnej mentalności. Lecz twój wszechświat jest mentalnym tworem skończonego umysłu, podczas gdy ten tworzony przez WSZYSTKO jest tworem nieskończoności. Są one podobne w swym rodzaju, lecz nieskończenie różnią się stopniem. W dalszej części przyjrzymy się dokładniej procesowi kreacji i manifestacji. Lecz w tym miejscu naszym celem jest utrwalić w twoim umyśle to, że: WSZECHŚWIAT I WSZYSTKO, CO ON ZAWIERA, JEST MENTALNĄ KREACJĄ WSZYSTKIEGO. Zaiste, WSZYSTKO JEST UMYSŁEM!

"WSZYSTKO tworzy w swoim nieskończonym umyśle niezliczone Wszechświaty, które istnieją przez eony czasu - a jednak dla WSZYSTKIEGO tworzenie, rozwój, upadek i śmierć miliona Wszechświatów dzieje się w mgnieniu oka" - Kybalion.

"Nieskończony umysł WSZYSTKIEGO jest łonem Wszechświatów" - Kybalion.

Prawo rodzaju (zobacz I lekcję i inne kolejne lekcje) manifestuje się na wszystkich płaszczyznach życia: materialnej, mentalnej i duchowej. Lecz, jak już wcześniej powiedzieliśmy, "rodzaj" nie oznacza "płci" - płeć jest jedynie materialną manifestacją rodzaju. "Rodzaj" oznacza "odnoszenie się do generacji bądź kreacji". A kiedykolwiek coś jest generowane czy tworzone, na jakiejkolwiek płaszczyźnie, prawo rodzaju musi się manifestować. Jest to prawdą nawet przy tworzeniu Wszechświatów.

Nie przechodź teraz do konkluzji, iż nauczamy, że istnieje męski i żeński Bóg czy Twórca. Taka idea jest jedynie wypaczeniem starożytnych nauk na ten temat. Prawdziwą nauką jest to, że WSZYSTKO, samo w sobie, jest ponad rodzajem, tak samo jak jest i ponad każdym innym prawem, włączając w to prawa czasu i przestrzeni. Ono jest Prawem, z którego tamte się wywodzą, lecz ono nie jest ich przedmiotem. Ale kiedy WSZYSTKO manifestuje się na płaszczyźnie generowania czy tworzenia, wtedy zachowuje się według prawa rodzaju, gdyż schodzi na niższą płaszczyznę istnienia. W konsekwencji ukazuje ono prawo rodzaju - w swoich aspektach męskim i żeńskim - oczywiście na płaszczyźnie mentalnej.

Ta idea może wydawać się wstrząsająca dla niektórych osób, które słyszą ją po raz pierwszy, lecz wszyscy biernie akceptujemy ją w naszych codziennych warunkach. Mówi się o ojcostwie Boga i macierzyństwie Natury - o Bogu, Boskim Ojcu, i o Naturze, Matce Wszechświata - i przez to instynktownie przyjmujemy prawo rodzaju we Wszechświecie. Czy nie jest tak?

Lecz nauka hermetyczna nie mówi o prawdziwym dualizmie - WSZYSTKO to JEDEN - te dwa aspekty to jedynie przejawy manifestacji. Według tych nauk, pierwiastek męski ukazywany przez WSZYSTKO istnieje, w pewien sposób, oddzielnie od właściwej mentalnej kreacji Wszechświata. Dokonuje projekcji swojej woli w kierunku pierwiastka żeńskiego (który można nazwać "Naturą"), gdzie ten ostatni zaczyna prawdziwą pracę nad ewolucją Wszechświata, od prostych 'ośrodków aktywności' do człowieka, a potem wciąż wyżej i wyżej, wszystko według ustalonych i stanowczo wprowadzanych praw natury. Jeśli wolisz starą szkołę myśli, to możesz uważać pierwiastek męski za BOGA, Ojca, a pierwiastek żeński za NATURĘ, Matkę Wszechświata, z której łona urodziły się wszystkie rzeczy. Jest to więcej niż sama poetycka wizja - jest to idea prawdziwego procesu stworzenia Wszechświata. Lecz zawsze pamiętaj, że WSZYSTKO jest tylko jedno, i to w jego nieskończonym umyśle Wszechświat jest tworzony, kreowany i tam istnieje.

Do objęcia tej idei może być pomocne zastosowanie prawa zgodności do siebie i swojego umysłu. Wiesz, że ta część ciebie, którą nazywasz "ja", w pewien sposób wyróżnia się i jest świadkiem kreacji mentalnych obrazów w twoim umyśle. Ta część twojego umysłu, w której dokonywane jest to mentalne tworzenie, może być nazwana "mnie" w odróżnieniu od "ja", które jest oddzielone i doświadcza oraz bada myśli, idee i obrazy "mnie". Pamiętaj, że "jak na górze, tak i na dole", i zjawiska z jednej płaszczyzny mogą być zastosowane do rozwiązania zagadek sfer zarówno niższych, jak i wyższych.

Czy nie dziwi cię, że ty, dziecko, czujesz tę instynktowną cześć dla WSZYSTKIEGO, które to uczucie nazywamy "religią" - ten respekt i cześć dla OJCOWSKIEGO UMYSŁU? Czy nie dziwi cię, że kiedy rozważasz działanie i cuda Natury, odczuwasz silne uczucie, że jej korzenie sięgają do twojego najgłębszego istnienia? Starasz się wtedy właśnie dotknąć MATCZYNEGO UMYSŁU, jak dziecko matczynej piersi.

Nie popełnij błędu i nie myśl, że ten mały świat, który widzisz wokół siebie - Ziemię, która jest zaledwie małym pyłkiem kurzu we Wszechświecie - jest całym Wszechświatem. Istnieją miliardy miliardów takich i większych światów. I istnieją miliardy miliardów takich Wszechświatów wewnątrz nieskończonego umysłu WSZYSTKIEGO. I nawet w naszym małym Układzie Słonecznym istnieją obszary i płaszczyzny życia dużo wyższego niż nasze własne, w porównaniu do których my - przywiązani do Ziemi śmiertelnicy - jesteśmy płaszczącymi się formami życia żyjącymi na dnie oceanu, gdy porówna się nas do Człowieka. Istnieją istoty o mocach i atrybutach wyższych od tych, jakie kiedykolwiek człowiek w swych marzeniach przypisywał bogom. A jednak te istoty były kiedyś jak ty, a nawet niżej; i ty będziesz kiedyś jak oni, a nawet wyżej, z czasem, gdyż takie jest przeznaczenie człowieka - jak mówią oświeceni.

A śmierć nie jest prawdziwa, nawet w relatywnym sensie - są to narodziny nowego życia - i ty będziesz wędrował dalej i dalej, do ciągle wyższych płaszczyzn życia, przez eony eonów czasu. Wszechświat jest twoim domem i ty będziesz eksplorował jego najdalsze zakątki przed końcem czasu. Żyjesz w nieskończonym umyśle WSZYSTKIEGO i twoje możliwości i okazje są nieskończone zarówno w czasie, jak i w przestrzeni. A na końcu wielkiego cyklu eonów czasu, kiedy WSZYSTKO będzie ściągać z powrotem w siebie wszelkie swoje tworzenie, pójdziesz z ochotą, gdyż wtedy będziesz w stanie poznać całą prawdę bycia jednością ze WSZYSTKIM. Tak mówią oświeceni, którzy są daleko na Drodze.

A w międzyczasie odpoczywaj spokojny i pogodny - jesteś bezpieczny i ochraniany przez nieskończoną potęgę OJCOWSKO-MATCZYNEGO UMYSŁU.

"Wewnątrz ojcowsko-matczynego Umysłu, śmiertelne dzieci są w domu" - Kybalion.

"Nie istnieje we Wszechświecie nikt, kto byłby bez ojca albo matki" - Kybalion.

 

 

Tekst pochodzi ze strony FranzBardon.pl