Krok trzeci rozpoczyna się dyskusją nad "czterema filarami Świątyni": wiedzą, wolą, odwagą i milczeniem. Często te terminy są źle rozumiane, a może raczej rozumiane częściowo, więc dodam w tym temacie trochę od siebie do słów napisanych przez Bardona.
Wiedza: Nie oznacza to zwykłego zapychania umysłu faktami i obrazami. Samo to nie pomoże w magicznym wzroście ucznia. Ten rodzaj wiedzy, który jest ważny dla aspirującego maga, nabywany jest poprzez łączenie uczenia się z praktyką. Każdy poważny uczeń alchemii powie, że samo studiowanie nie uczyni nikogo alchemikiem. Prawdziwa wiedza powstaje jedynie przez wdrażanie tego, czego się nauczyło, w praktykę. To prowadzi do Zrozumienia, a ostatecznie do Mądrości.
Wola: Wola odnosi się nie tylko do mocy magicznej woli, by pokonywać wszelkie przeszkody, lecz również do zdolności przywoływania uczucia absolutnej pewności, że to, czego osoba chce, jest rzeczywiste. Jest to szczególnie ważne, jeśli chodzi o użycie afirmacji i plastycznej wyobraźni. Wola zwiększa się z praktyką - jest czymś, co może być kultywowane. Przy silnej woli, wiele drzwi, które są zamknięte dla przeciętnej osoby, otwiera się dla maga. Lecz wola maga nie powinna być rzeczą gwałtowną, która przedziera się przez barierę bez rozmysłu. Rodzaj woli, jaki dzierży mag, jest jak niezaprzeczalna siła płynącej wody - przechodzi przez przeszkody, omijając je, zamiast bezlitośnie je likwidować.
Odwaga: Odnosi się do niezachwianej chęci radzenia sobie z każdą przeszkodą i stawiania czoła każdemu wyzwaniu, które mag napotka. Źródłem odwagi jest zdolność kontrolowania własnego strachu i sięgania poza jego ograniczenia. Nie oznacza to, że powinno się ignorować strach, gdyż jest on naturalną i ważną częścią naszego mechanizmu samozachowawczego. Chodzi tutaj o to, że gdy pojawia się strach, powinien być on traktowany jako wartościowa informacja i, jeśli jest to stosowne, powinien być odsunięty. Za wyjątkiem sytuacji naprawdę zagrażających życiu, mag nie powinien pozwolić strachowi być przeszkodą w postępie. Ten aspekt odwagi ma dla początkującego ucznia szczególne znaczenie odnośnie pracy z introspekcją i zmienianiem samego siebie. Często będziemy w sobie widzieć rzeczy, którym stawienie czoła i pokonanie ich wymaga odwagi. Dobrą medytacją na zwiększenie swojej odwagi jest rozważenie, jakie dokładnie mogą być konsekwencje przepełnionej strachem sytuacji. Poza śmiercią i okaleczeniem konsekwencje większości sytuacji są małe i zazwyczaj są jedynie powiększane ponad właściwe proporcje przez sam strach. Istnieją również inne metody budowania własnej odwagi. Na przykład, mam wewnętrzny lęk wysokości, więc na pewien czas zatrudniłem się do mycia okien. To wymagało wspinania się na bardzo wysokie drabiny, lecz zachowując ostrożność, byłem w stanie wyjść poza mój strach. Wciąż mam wewnętrzny lęk wysokości, lecz teraz wiem, że mój lęk przewyższa prawdziwe zagrożenie i nie powstrzymuje mnie już przed testowaniem moich granic.
Milczenie: Jest to prawdopodobnie najmniej rozumiany z "czterech filarów". Niektórzy uważają, że ten nakaz oznacza, że nie można wymówić absolutnie żadnego słowa o magii czy o własnym doświadczeniu z nią związanym, lecz to nie tak. Gdyby tak było, to czy Bardon pisałby i nauczał? U swego źródła milczenie zajmuje się dwoma sprawami: osobistym ego i świętością magicznych doświadczeń. Część naszego ludzkiego ego, która wymaga aprobaty od innych, musi być zwalczana przez każdego ucznia magii. Tutaj milczenie o naturze i zakresie własnych magicznych doświadczeń i zdolności jest bardzo przydatna. Jeśli zaczęlibyśmy chwalić się tym, jak bardzo potężni jesteśmy, wówczas karmimy potrzeby ego i odchodzimy od naszego wyższego celu. Utrzymując nasze milczenie w tym temacie, unikamy napełniania tej części naszego ego i sprawiamy, że jest nam dużo łatwiej z nim walczyć. Ważne jest również, że magiczne doświadczenia mają bardzo intymną, osobistą naturę. Ich intymność jest łatwo naruszyć, kiedy mówimy o szczegółach tych doświadczeń innej osobie. Takie naruszenie subtelnie zmniejsza znaczenie tych doświadczeń i jest dla ucznia niekorzystne. Osobiście nie mam problemu z omawianiem podstaw magii, lecz nigdy nie przekazuję intymnych szczegółów moich własnych doświadczeń. Było to korzystne dla mojego własnego wzrostu i również tobie polecam takie zachowanie. Taka forma milczenia tworzy bardzo mocny ładunek intymności w twoich doświadczeniach, który jest nie do osiągnięcia w żaden inny sposób.
Część mentalna:
Ćwiczenia trzeciego kroku kierują ucznia krok dalej w sztuce kreatywnej wizualizacji. Kreatywna wizualizacja opisywana przez Bardona jest dość niezwykła, dlatego że uczeń podchodzi do niej krok po kroku i zakłada absolutną kontrolę nad tym, co jest wizualizowane. Ta technika jest ważna dla postępów ucznia w magii z kilku powodów. Wzmacnia koncentrację i wolę, wyostrza fizyczne zmysły razem z ich astralnymi i mentalnymi odpowiednikami oraz przygotowuje ucznia do późniejszej pracy z magiczną mentalną i astralną wędrówką.
O ile na tym etapie kreatywna wizualizacja jest jedynie działaniem mentalnym, to w połączeniu z innymi ćwiczeniami prowadzi ona do właściwych doświadczeń astralnych. Różnica między mentalną projekcją, która zawiera odczucia podobne do fizycznych, a prawdziwym doświadczeniem astralnym (które również zawiera podobne do fizycznych odczucia) jest niewielka, lecz o to chodzi. Dlatego że jest tak niewielka, opanowanie wielozmysłowej projekcji mentalnej prowadzi ucznia naturalnie do sztuki projekcji astralnej. Główną różnicą pomiędzy nimi jest to, że w projekcji astralnej sfera odwiedzana nie zależy od mentalnej projekcji maga; odwiedzana sfera istnieje sama z siebie. [To samo można powiedzieć o prawdziwej wędrówce mentalnej, z tym wyjątkiem że podczas wędrówki mentalnej nie istnieją odczucia zbliżone do fizycznych.]
Inną ważną różnicą jest to, że prawdziwa projekcja astralna wymaga, by mag świadomie oddzielił astralno-mentalne ciało od ciała fizycznego, a nie zachodzi to przy projekcji mentalnej.
Jeszcze innym aspektem tych ćwiczeń wartym wymienienia jest to, że poprzez opanowanie kreatywnej wizualizacji osoba uczy się, jak skutecznie budować obraz, po którym można wędrować astralnie. Dogłębnie ukształtowana kreatywna wizualizacja skutecznie ustanawia połączenie z jej częścią astralną. Na przykład, jest to tajemnica stojąca za astralną wędrówką dokonywaną poprzez symbol okultystyczny - symbol jest wysyłany poprzez intensywną kreatywną wizualizację, która łączy projekcję z astralną częścią symbolu i czyni z niej rzecz, jaką można zwiedzać astralno-mentalnym ciałem.
Mając to na uwadze, mam nadzieję, że dla ucznia WdH jasne jest, że te ćwiczenia mają ogromne znaczenie. Chociaż tak naprawdę to każde z ćwiczeń w WdH jest ogromnie ważne dla stałego, zrównoważonego magicznego wzrostu i żadne z nich nie powinno być omijane.
Jeśli uczeń naprawdę opanował ćwiczenia pojedynczych zmysłów w kroku drugim, to ćwiczenia kroku trzeciego, łączące dwa lub więcej zmysłów na raz, nie powinny stanowić żadnej trudności. Te ćwiczenia przedstawione są w konkretnej kolejności, której powinno się dokładnie trzymać.
Pierwsze ćwiczenie dotyczy zewnętrznej projekcji sceny. Bardon używa przykładu tykającego zegara, gdzie uczeń łączy wizualizację zegara ze słyszeniem jego tykania i dzwonienia. Ta projekcja powinna unosić się przed twoimi oczyma. Bardon mówi również o wizualizowaniu strumienia czy pola żyta etc., przy zastosowaniu dwóch lub większej ilości zmysłów, lecz należy zauważyć, że to również powinny być projekcje oddzielone od ucznia - nie są to sceny, którymi uczeń się otacza, stojąc pośrodku nich.
To pierwsze ćwiczenie jest bardzo podobne do ćwiczeń kroku drugiego z wyjątkiem tego, że jednocześnie stosowanych jest więcej niż jeden zmysł. Ćwiczenie to powinno być wykonywane z otwartymi oczyma. Istotą tego konkretnego ćwiczenia jest zaznajomienie ucznia z łączeniem zmysłów.
Jedynie gdy to ćwiczenie zostanie opanowane, można przejść do następnego. Tym razem będziesz pracować z oczami zamkniętymi, a wizualizacją będzie osobiście znana ci scena, która cię otacza. Jest to zupełnie różne od projekcji, która wisi w powietrzu przed twoimi oczyma i która jest generalnie od ciebie oddzielona. Na początku powinieneś kształtować tę scenę jedynie wizualnie - istotą jest tutaj zaznajomienie cię z techniką wchodzenia w scenę.
Gdy zdołasz ją utrzymać w wyobraźni przez pięć minut, wówczas stwórz scenę i dodaj do niej dźwięk. Następnie dodaj odczucia etc. Musisz włączyć siebie w całe doświadczenie sceny - widzieć każdy jej szczegół, słyszeć każdy jej dźwięk i czuć każde jej odczucie. Można również do wizualizacji dodać węch i smak, jeśli jest to stosowne.
Kiedy już opanujesz tę technikę z zamkniętymi oczami, przejdź do eksperymentowania z oczami otwartymi. Opanujesz to, kiedy będziesz w stanie osiągnąć tę samą jakość zaangażowania w swoją scenę, jak przy oczach zamkniętych.
Następne w kolejności jest ćwiczenie, w którym otaczasz się sceną ci nieznaną. Pracuj tak jak wcześniej, z najstosowniejszą liczbą zmysłów. Zacznij od oczu zamkniętych, a kiedy jest to opanowane, przejdź do pracy z oczami otwartymi. Praca ze sceną, która jest nieznana, wymaga większego stopnia intencji, a to jest tak naprawdę istotą tej wariacji.
Następnie, kierujemy się ku wielozmysłowej wizualizacji różnych zwierząt. Zacznij od ich nieruchomych postaci i opanuj ich wizualizację przy zamkniętych oczach, a potem przy otwartych. [Uwaga: to jest projekcja, a nie scena otaczająca.]
Teraz wpraw zwierzęta w ruch. Najpierw pracuj z oczami zamkniętymi, a następnie z oczami otwartymi. Tak jak wcześniej, zacznij od zwierząt ci znanych, a następnie przejdź do zwierząt nieznajomych.
Ostatnie ćwiczenia tej sekcji dotyczą wizualizacji ludzi. Zacznij od znajomych ludzi i dokonuj projekcji ich obrazu, bez dźwięku, zapachu czy ruchu, najpierw z oczami zamkniętymi, a następnie otwartymi. Następnie przejdź do tego samego ćwiczenia z nieznanymi ludźmi.
Kiedy opanujesz wizualizację pojedynczego zmysłu, przejdź do znajomych osób w ruchu i z mową. Stosuj tak wiele zmysłów, jak tylko możesz, pracując najpierw z oczami zamkniętymi, a następnie otwartymi. Ostatecznie, powtórz to ćwiczenie z osobami ci nieznanymi.
To kończy magiczne kształcenie ducha w kroku trzecim. Na końcu tych ćwiczeń twoje zdolności kreatywnej wizualizacji powinny być dobrze wyostrzone. Powinieneś być w stanie umieścić się w każdej scenie, jakiej zapragniesz, przez dowolnie długi czas, wprowadzać do niej wszelkie zwierzęta i ludzi oraz być w stanie stosować każdy ze zmysłów.
Pytania i odpowiedzi
1) Jak rzeczywiste powinny być moje wielozmysłowe wizualizacje?
Ostatecznie powinny być tak rzeczywiste, że kiedy sięgniesz, by ich dotknąć, jesteś zaskoczony, że nie mają one żadnej fizycznej substancji. Ich stopień szczegółowości powinien być tak dokładny, byś nie mógł wizualnie odróżnić ich od rzeczy prawdziwych.
2) Dlaczego muszę najpierw pracować z oczami zamkniętymi, a następnie otwartymi?
Dla praktykującego maga obie te zdolności są wartościowe. Najpierw zaczynamy z oczami zamkniętymi, gdyż jest to generalnie prostszy sposób nauczenia się podstawowego ćwiczenia. Gdy już jest ono opanowane z oczami zamkniętymi, to względnie proste jest opanowanie ćwiczenia z oczami otwartymi. Powinna być osiągnięta wtedy taka sama jakość wielozmysłowej wizualizacji jak przy oczach zamkniętych.
3) Jaka jest różnica między wizualizacją, która unosi się w powietrzu przed moimi oczami, a taką, w którą wchodzę?
Tutaj również obie zdolności są wartościowe dla praktykującego maga. Przykładem wizualizacji "wiszącej przed oczyma" jest wyobrażanie sobie tykającego zegara, który wisi na ścianie. Tutaj istnieje małe bezpośrednie zaangażowanie z samą wizualizacją.
Przykładem wielozmysłowej wizualizacji "w którą wchodzisz" jest wyobrażenie całego pokoju, który cię otacza. Tutaj istnieje intymne zaangażowanie z wizualizacją i możesz stosować na raz wszystkie swoje pięć zmysłów.
Ćwiczenia zaczynają się od wielozmysłowej wizualizacji "wiszącej przed oczyma", gdyż jest to łatwiejszy sposób nauczenia się podstawowej techniki i czyni dużo łatwiejszym przejście do rodzaju wizualizacji "w którą wchodzisz".
Część astralna:
Przed rozpoczęciem ćwiczeń kształcenia duszy kroku trzeciego uczeń MUSI(!) posiadać ustanowioną podstawową równowagę elementów osobowości. Aby uniknąć jakichkolwiek szkodliwych skutków na psyche i ciele fizycznym, uczeń musi być absolutnie pewien, że nie istnieje żaden negatywny nadmiar jakiegokolwiek elementu w jego osobowości. Wszystkie z najbardziej problematycznych cech z negatywnego zwierciadła duszy muszą być już przekształcone.
Tego ostrzeżenia nie da się mocniej wyrazić. Niezależnie od tego, jak bardzo chcesz iść dalej, pod żadnym pozorem nie zaczynaj tych ćwiczeń, dopóki nie ustanowisz tej podstawowej równowagi. Jeśli na przykład wciąż masz silne negatywne aspekty elementu ognia, które wpływają na twoją osobowość, to pracowanie w ten sposób z elementem ognia jedynie zaostrzy to niezrównoważenie i ostatecznie doprowadzi do twojego upadku. Jeśli jednak przekształciłeś swoje największe negatywne cechy, to ta praca z elementami wzmocni pozytywne aspekty twojej osobowości i sprawi jedynie radość.
Jak twierdzi Bardon: praca z elementami jest najgłębszym arcanum magii. Kształtuje ona podstawę dla wszystkich prawdziwych magicznych zdolności i uczeń powinien zwracać baczną uwagę na te ćwiczenia.
System nakreślony przez Bardona w WdH różni się od całej reszty tym, że adept uczy się, jak powodować magiczne skutki poprzez swoją własną, bezpośrednią manipulację elementów. Uczeń WdH nie zaczyna od polegania na innych istotach wywołujących te skutki (np. na istotach elementów, na rytuałach naładowanych przez innych etc.). W WdH jest to widziane jako późniejsza praca, która jest zalecana dopiero wtedy, gdy uczeń opanował bezpośrednią, własnoręczną manipulację. To właśnie, w ujęciu Bardona, odróżnia prawdziwego maga od czarownika.
Te ćwiczenia magicznego kształcenia duszy łączą już ustanowione techniki wizualizacji, tworzenia idei i oddychania porami. Po prostu uczeń wizualizuje swoje ciało otoczone przez nieskończoną kulę danego elementu (np. czerwoną dla ognia), wzmacnia wizualizację wytworzeniem idei elementu (np. ekspansywność i gorąco dla ognia), a następnie wdycha tę wzmocnioną wizualizację całym ciałem.
Bardon sugeruje zaczynać od siedmiu wdechów, przechodząc z czasem do trzydziestu, i korzystnie jest wykonać jego instrukcję w tym temacie. Ważne jest, by uczeń zwiększał tę ilość powoli, gdyż to daje ciału czas na przystosowanie się do ciężaru elementu, a tym samym uczeń unika wszelkich złych skutków ubocznych.
Bardon sugeruje konkretny kolor dla każdego elementu, by ułatwić wizualizację: ogień - czerwony, powietrze - niebieski, woda - zielononiebieski, ziemia - żółty, szary bądź czarny. Ścisłe stosowanie się do tych przypisań nie jest absolutnie konieczne. Osobiście stosuję następujący wariant: ogień - jasnoczerwony, powietrze - żółty, woda - turkusowy, ziemia - brązowy, ciemnoszary bądź czarny. Są to przypisania, z jakimi pracowałem, zanim napotkałem WdH i są dla mnie najbardziej wygodne. Zatem, jeśli pracowałeś z innym ustawieniem niż to sugerowane przez Bardona, to jak najbardziej używaj go dalej, jeśli sprawdza się dla ciebie.
Najważniejszą rzeczą w tych ćwiczeniach jest uczucie, że elementy są przywoływane wewnątrz ciebie. Musisz czuć gorąco i ekspansywność ognia itp. To musi stać się dla ciebie fizycznym odczuciem.
[Uwaga: Bardon mówi tutaj i w kilku innych miejscach o tym, co może być dokonane poprzez elementy etc. Ważne jest jednak, by zdać sobie sprawę z tego, że są to jedynie przykłady tego, co można osiągnąć po latach wysiłku, i tym samym nie należy traktować ich jako osiągnięć wymaganych. Są to ekstremalne praktyki i nie są zalecane dla ucznia, gdyż będą one odwracały go od ważniejszego celu, jakiem jest zrównoważony magiczny postęp.]
Same ćwiczenia są bardzo proste. Zaczynasz, ustanawiając wizualizację, a następnie wzmacniasz ją stosowną ideą. Następnie wdychasz element całym ciałem poprzez znajomą już technikę oddychania porami. Ponownie, uważaj, by unikać zmieniania normalnego rytmu oddychania - bierz puste oddechy, jeśli potrzeba. Zacznij od siedmiu wdechów i zwiększaj tę liczbę o jeden z każdym ćwiczeniem, aż osiągniesz trzydzieści wdechów. Kiedy już pochłoniesz odpowiednią ilość elementu, spędź chwilę, czując jego atrybuty i cyrkulując go równomiernie poprzez swoje ciało.
Kiedy faza wdychania i kontemplacji jest zakończona, musisz magicznie wydychać (oddychaniem porami całego ciała) tę samą ilość elementu, jaką wdychałeś. Chodzi tutaj o to, że powinieneś pozbyć się wszelkiego nadmiaru elementu, jaki wcześniej pochłonąłeś. Użyj tej samej liczby wydechów, co wdechów, lecz upewnij się, że wydychasz dokładnie tę samą ilość, co wdychałeś.
Jest to ważne, ponieważ niezdrowe jest chodzenie z nadmiarem elementu przez dłuższy czas po zakończeniu ćwiczenia. Podobnie, niezdrowe jest wpadanie w przeciwną skrajność i pozbawianie swojego ciała jego normalnej ilości elementu. Innymi słowy, wydychaj ani więcej, ani mniej niż tyle elementu, ile wdychałeś.
Opanuj to ćwiczenie najpierw z oczami zamkniętymi, a następnie opanuj je z oczami otwartymi. Nigdy nie zaniedbuj tego nawyku pracy - najpierw z oczami zamkniętymi, następnie z otwartymi - gdyż później w treningu stanie się to ważną zdolnością, gdy będziesz stosował te techniki w swojej codziennej praktyce.
Kiedy już opanujesz magiczne wdychanie i wydychanie elementu ognia i zwiększyłeś swoją pojemność do trzydziestu wdechów, to przejdź do pracy z elementem powietrza. Nie pracuj z elementem ognia w jednym ćwiczeniu, przy następnym przechodząc do elementu powietrza etc. Opanowuj jeden element na raz i pracuj w kolejności zalecanej przez Bardona. Ta sekwencja jest ważna i uczeń powinien dokładnie stosować się do niej.
Magiczne kształcenie duszy kroku trzeciego jest ukończone, kiedy możesz wciągać każdy z czterech elementów w swoje ciało z równą łatwością, z oczami zamkniętymi i otwartymi.
Pytania i odpowiedzi
1) Czy wdychanie elementów jest czymś innym od wdychania energii witalnej?
Technika jest generalnie taka sama - otaczasz się wszechświatem elementu/energii i następnie wdychasz je. Główną różnicą jest jednak to, że element wymaga trochę więcej tworzenia idei niż energia witalna. Każdy element odczuwany jest różnie i jego przywoływanie jest trudniej wyczuwane niż energii witalnej. Generalnie, elementy wymagają więcej koncentracji i musisz spędzić więcej czasu na budowaniu idei związanych z nimi.
2) Instrukcje mówią, by powoli zwiększać wdechy. Czy to znaczy, że "dynamicznie" gromadzę elementy? W jaki sposób różni się to od ćwiczeń kroku czwartego?
W ćwiczeniach oddychania elementami kroku trzeciego istnieje pewien stopień akumulacji i staje się on dynamiczny (promienisty), lecz nie ma tutaj prawdziwej "kondensacji" elementów. "Kondensacja" elementów jest ujęta w kroku czwartym. Dalej będzie więcej o tej różnicy.
3) Jak wyraźnie muszę czuć każdy element? Czy naprawdę muszę zarejestrować wzrost temperatury przy elemencie ognia?
Twoje odczuwanie każdego elementu powinno być krystalicznie czyste. Nie musisz termometrem mierzyć temperatury swojego ciała, lecz powinieneś dojść do miejsca, gdzie wyraźnie będziesz czuł wzrost ogólnej temperatury ciała. Podobnie, powinieneś czuć atrybuty każdego z elementów jako odczucia fizyczne. Przy wodzie powinieneś czuć, że twoje ciało staje się chłodniejsze, przy powietrzu - lżejsze, a przy ziemi - cięższe.
4) Jakie jest znaczenie kolorów i odczuć przypisywanych każdemu z elementów?
Przede wszystkim te czynniki pomagają ci skontaktować się z samym elementem. Po drugie tworzenie obrazu (koloru i kształtu) i odczuć związanych z rzeczą jest ważną częścią przyszłej praktyki. Ostatecznie nauczysz się, jak tworzyć nie tylko obraz i odczucie, lecz również dźwięk muzyczny i znaczenie każdej mocy, jaką będziesz chciał magicznie wysłać. Później w WdH, a szczególnie w KTK, Bardon mówi o "trójzmysłowej koncentracji" i "czterobiegunowym działaniu", opartych na przypisaniu elementów. Te ćwiczenia kroku trzeciego kładą podstawę dla tych przyszłych magicznych zdolności.
Część fizyczna:
Ćwiczenia magicznego kształcenia ciała fizycznego kroku trzeciego sprowadzają ćwiczenia oddychania porami na nowy poziom. Pierwszym tego etapem jest oddychanie energią witalną w każdej części ciała. Jest to ważne z dwóch powodów. Po pierwsze, jak podkreśla Bardon, zaowocuje to stopniem kontroli nad każdą częścią twojego ciała. Po drugie, co nie jest wymienione przez Bardona, uczy to, jak manipulować swoim własnym ciałem mentalnym.
Tak jak powiedziałem w części "Teorii", ciało mentalne jest bardzo plastyczne i może przyjąć dowolny kształt i przenieść się do dowolnego miejsca. To, gdzie skupiasz swoje ciało mentalne (świadomą uwagę), determinuje jego kształt. Zatem w następnym ćwiczeniu, kiedy twoja koncentracja jest przenoszona do określonej części ciała, w efekcie zmieniasz kształt i umiejscowienie swojego ciała mentalnego - przyjmuje ono kształt i położenie organu, z jakim pracujesz. To wstępne ćwiczenie poprawia zdolność, która staje się bardzo ważna w późniejszych krokach odnoszących się do przenoszenia świadomości w inne obiekty i istoty, jak również do praktyki wędrówki mentalnej.
Jeśli jeszcze nie znasz dokładnego ułożenia organów w ciele, to radzę kupić atlas anatomiczny, który podaje wizualne ich rozmieszczenie. Przestudiuj tę informację przed rozpoczęciem ćwiczeń.
Pierwsze ćwiczenie dotyczy oddychania energią witalną w każdym organie czy części twojego ciała. Nie jest to "akumulacja" energii witalnej - po każdym oddechu, którym wdychasz energię witalną, następuje wydech tej energii. Bardon sugeruje siedem takich par wdechów i wydechów. Istotą jest to, by nauczyć się oddychania poprzez każdy organ - akumulacja energii witalnej w każdym organie przychodzi później.
Mądrze jest, tak jak sugeruje Bardon, zacząć od stóp i powoli przechodzić w górę, do głowy. W parzystych częściach ciała i parzystych organach (tj. stopach, nogach, dłoniach, ramionach, uszach, oczach, płucach, nerkach etc.) dobrze jest najpierw oddychać każdą stroną niezależnie, a potem równocześnie obiema.
Myślę, że najlepiej jest, jeśli do tego ćwiczenia się położysz, lecz siedzenie w swojej zwyczajnej "asanie" wystarczy. Przywołaj w swoim ciele głębokie poczucie zrelaksowania. Kiedy przenosisz swoją świadomość do konkretnej części ciała bądź organu, musisz ustanowić wyraźne, zmysłowe połączenie z nią. Na przykład, kiedy przenosisz swoją uwagę na prawą stopę, powinieneś czuć każdy palec, jak również każdy punkt na powierzchni i wewnątrz stopy. Dopiero wtedy powinieneś rozpoczynać oddychanie porami. Jest to wykonywane z wnętrza części ciała czy organu, więc twoja świadomość musi być mocno zakorzeniona w jego wnętrzu.
O ile jest to względnie proste ze stopą czy dłonią, trudniejsze jest z organami wewnętrznymi, gdyż nasze zmysłowe połączenie z nimi jest generalnie mniej rozwinięte. Studiowanie schematów anatomicznych jest tutaj bardzo pomocne i zapewniam cię, że przy odrobinie wysiłku takie połączenie z wewnętrznymi organami jest osiągalne.
To pierwsze ćwiczenie jest ukończone, kiedy jesteś w stanie oddychać energią witalną w każdym organie i części ciała.
Następne ćwiczenie dotyczy "akumulacji" energii witalnej w całym ciele. Akumulacja jest inna niż samo oddychanie we wcześniejszym ćwiczeniu. Tutaj zamiast wdychania i wydychania każdego oddechu energii witalnej, jest ona wdychana kilka razy pod rząd i utrzymywana. Bardon sugeruje rozpoczęcie od siedmiu wdechów (zwiększając o jeden wdech z każdym ćwiczeniem, aż osiągniesz trzydzieści). Przy każdym wdechu energia witalna jest zachowywana i następujący po nim wydech jest pustym wydechem. To z energii witalnej tworzy dynamiczną, promienistą akumulację.
Kiedy osiągniesz odpowiednią ilość wdechów, spędź kilka chwil (pamiętaj o zachowywaniu normalnego rytmu pustych oddechów), wyczuwając promienistość i naturę zgromadzonej energii witalnej. Kiedy jesteś gotowy, zacznij wydychać energię witalną (każdy wdech powinien być wtedy pusty). Tak jak przy gromadzeniu elementów, powinieneś upewnić się, że wydychasz tę samą ilość energii witalnej, jaką wdychałeś.
To ćwiczenie jest ukończone, kiedy jesteś w stanie kumulować dynamiczny ładunek trzydziestu oddechów energii witalnej w całym ciele i następnie jesteś w stanie wydychać tę samą ilość energii, jaką zgromadziłeś.
Następne ćwiczenie powinno być praktykowane dopiero po zakończeniu powyższego. To ćwiczenie dotyczy wybuchowego uwolnienia zgromadzonej energii witalnej bezpośrednio do wszechświata. Oddech wydychający jest ominięty i jest to dużo szybsza metoda uwalniania akumulacji. Lecz ta praktyka wymaga określonego stopnia elastyczności, gdyż może to szkodzić ciału nie przyzwyczajonemu do pracy z dynamizmem zgromadzonej energii witalnej.
Na początek zgromadź energię witalną poprzez oddychanie porami całego ciała. Kiedy jesteś gotowy uwolnić energię witalną, pozbądź się wszystkiej na raz. Może być pomocne związanie tej ekspulsji z jednym wydechem, lecz jeśli na początku jeden wydech nie wystarcza, to konieczne jest wydychanie pozostałej energii witalnej. Z praktyką będziesz w stanie uwolnić całą akumulację w jednej rozległej eksplozji.
Ostatnim ćwiczeniem tej sekcji jest nauczenie się gromadzenia i uwalniania energii witalnej z każdej części ciała i organu. [Uwaga: Nie jest zalecane gromadzenie energii witalnej w mózgu i w sercu (zwłaszcza, jeśli masz jakąś chorobę serca). Proste oddychanie energią witalną w tych dwóch organach jest bardzo korzystne, lecz gromadzenie w nich energii witalnej nie jest ani korzystne, ani konieczne. Jest tak z powodu elektrycznej natury ich funkcji.]
Zacznij, kumulując siedem oddechów energii witalnej w części ciała czy organie (zwiększając o jeden z każdym ćwiczeniem) i wydychaj tę samą liczbę oddechów energii witalnej, co wdychałeś. Kiedy to opanujesz ze wszystkimi częściami ciała i organami, to przejdź do techniki z wybuchowym uwolnieniem zgromadzonej energii witalnej. Technika jest taka sama, jak przy uwalnianiu całego ciała, lecz tutaj będziesz musiał zwrócić większą uwagę na to, by nie naruszyć swoich indywidualnych organów. Pracuj najpierw z eksplozywnym uwalnianiem mniejszych ilości zgromadzonej energii, a gdy będzie się zwiększała twoja umiejętność, przechodź do większych, bardziej dynamicznych akumulacji.
Pytania i odpowiedzi
1) Bardon zdaje się używać słowa "akumulacja" do oznaczenia dwóch różnych rzeczy.
Właściwie w WdH istnieją trzy rodzaje akumulacji. Pierwszy i najprostszy to coś, co nazywam "pasywną akumulacją". Tutaj robisz wdech i od razu wydech elementu/energii/fluidu. Nie powoduje to narastania tego, co wdychasz - jedynie kąpie cię w tej substancji.
Drugi rodzaj jest czymś, co nazywam "dynamiczną akumulacją". Tutaj bierzesz kilka wdechów i trzymasz je w swoim ciele. To zazwyczaj skutkuje poczuciem promienistości, gdzie istnieje pewien stopień wyczuwanego napięcia przez zgromadzony element/energię/fluid.
Trzeci rodzaj akumulacji nazywany jest "kondensacją". Tutaj wdychasz wiele oddechów i budujesz dynamiczną akumulację. Następnie kondensujesz tę akumulację na mniejszej przestrzeni. Kondensacja może być również osiągnięta przez budowanie elementu/energii/fluidu bezpośrednio w obiekcie lub części ciała, do stanu wykraczającego poza zwykłą kumulację dynamiczną. W niektórych przypadkach różnica pomiędzy dynamiczną akumulacją a kondensacją jest subtelna, lecz z praktyką będziesz w stanie je rozróżnić. Praca z kondensowaniem zaczyna się w kroku czwartym. Dla celów kroku trzeciego, jedyne, czym masz się zajmować, to dynamiczna akumulacja.
2) Jak mam czuć swoją trzustkę etc?
Nie jest to tak trudne, jak się zdaje, jeśli opanowałeś mentalną dyscyplinę poprzednich kroków. Najlepszą metodą jest zdobycie atlasu wewnętrznych organów i mając go za przewodnika, rób co w twojej mocy, by namierzyć umiejscowienie każdego organu. Próbuj zlokalizować swoje organy, aż będziesz mógł naprawdę je wyczuć.
Podstawą tej techniki jest "przeniesienie świadomości" opisane szczegółowo w materiale kroku czwartego. Ta praca kroku trzeciego służy jako wprowadzenie do bardziej złożonych aspektów przenoszenia świadomości.
Mówiąc prosto, musisz skupić swoją uwagę na konkretnym miejscu wewnętrznego organu czy części ciała. Twoja świadoma uwaga JEST twoim ciałem mentalnym, więc to, co robisz, w bardziej technicznym ujęciu, to kondensowanie swojego ciała mentalnego w wybranym organie czy części ciała.
Wytrwałość się opłaca!
3) Jak wyraźnie muszę czuć każdy organ i część ciała?
Do końca kroku trzeciego powinieneś być w stanie wyczuwać każdy organ i część ciała z wielką wyrazistością. Skoro każdy organ jest inny, każdy będzie odczuwany trochę inaczej - niektóre będziesz w stanie czuć bardzo dokładnie, a inne mniej. Nie mogę przewidzieć, co dokładnie będziesz czuł w każdym organie, więc do ciebie należy decyzja, kiedy już czujesz to wystarczająco.
Skoro przemieszczasz swoje ciało mentalne do części swojego ciała fizycznego, to relatywnie prosto jest połączyć swoją świadomość z konkretną astralną matrycą organu czy części ciała i wyczuwać ją. Dlatego lekcje przenoszenia świadomości zaczynają się od twojego własnego ciała, a POTEM przechodzą, w kroku czwartym, do przenoszenia swojej świadomości do zewnętrznych obiektów i istot. Kiedy już opanujesz tę technikę w swoim własnym ciele, to łatwiej jest wykonywać ten sam rodzaj projekcji na zewnątrz, do ciał obcych.
4) Dlaczego nie jest zalecane dynamiczne kumulowanie czy kondensowanie energii witalnej w sercu i mózgu?
Elektryczna natura energii witalnej jest taka, że przeszkadza ona w elektrycznym funkcjonowaniu serca i mózgu. Zatem niemądre jest kumulowanie w nich energii czy elementu. Pasywna akumulacja, czyli kąpanie tych organów, jest bezpieczna, gdyż nie ma w niej narastania energii/elementu. Podobnie, bezpiecznie jest kumulować dynamiczny ładunek w całej głowie czy obszarze klatki piersiowej, gdyż nie ma narastania w samym mózgu czy sercu - innymi słowy, akumulacja obejmuje cały obszar i nie jest skupiona wyłącznie na samym organie.
Addendum do kroku trzeciego
Na końcu kroku trzeciego Bardon przedstawia uczniowi magiczne użycie zdolności uzyskanych podczas wykonywania dotychczasowych ćwiczeń. Jest to bardzo ważna chwila w rozwoju maga i należy poświęcić temu szczególną uwagę przed zaangażowaniem się w te działania.
Największym wkładem w dalszy wzrost maga jest osobista moralność lub kodeks etyczny, któremu mag się podporządkowuje. Bardon ostrzega "co posiejesz, to zbierzesz". Mag, który chce wzrastać równomiernie, musi siać jedynie nasiona dobroci i współczucia - wszystko inne zahamuje rozwój maga i drastycznie ograniczy jego wzrost. Jest to po prostu niewzruszalne prawo Natury, sposób, w jaki najwyższe Tajemnice chronią same siebie.
W słowach Bardona odnośnie używania magicznych zdolności ukryta jest wartościowa technika, której uczeń nie powinien przegapić. Jest to technika ściągania energii witalnej bezpośrednio z wszechświata i wkładania jej w dowolny obiekt, osobę czy przestrzeń, bez wcześniejszego przepuszczania jej przez ciało maga. W pracy uzdrawiania jest to preferowana metoda, gdyż unika ona negatywnego wpływu na istotę maga (przepuszczając energię witalną najpierw przez własne ciało ustanawiane jest subtelne połączenie z chorobą pacjenta).
Uczeń powinien być do tej pory w stanie opracowywać własny reżim ćwiczeń, który rozwinie zdolność ściągania energii witalnej bezpośrednio z wszechświata do każdego innego obiektu etc. Nie zaniedbuj tego, gdyż korzyści znacznie przewyższą wymagany wysiłek.
Przeczytaj uważnie tę sekcję i opracuj własne sposoby używania magicznych zdolności, których osiągnięcie zajęło ci tak dużo wysiłku. Dostępne ci opcje są prawie nieskończone i używanie swoich zdolność jedynie je poprawi. Bądź kreatywny i pomysłowy oraz pamiętaj, by ZAWSZE podporządkowywać się swojemu moralnemu kodeksowi.
Pytania i odpowiedzi
1) Przy impregnacji pokoju czy obiektu powinienem używać tej samej, złoto zabarwionej energii witalnej co w kroku drugim?
To zależy od celu twojej impregnacji i od rodzaju obiektu, jaki impregnujesz. Jeśli twoja impregnacja ma wpływać na zdrowie żywej istoty, to użyj złoto zabarwionej energii witalnej. Jeśli twoja impregnacja ma przenosić określoną ideę, to polegasz wyłącznie na pierwiastku akashy energii witalnej i nie ma znaczenia, jakiego jej rodzaju użyjesz. Jeśli impregnujesz obiekt nieożywiony, taki jak kryształową kulę, to rodzaj zależy od twojego celu - jeśli twoim celem jest wpływać na inne nieożywione obiekty, to użyj czystobiałego rodzaju, lecz jeśli ma ona wpływać na żywą materię, to użyj zabarwionego na złoto. Może to brzmieć trochę zagmatwanie, lecz naprawdę z praktyką staje się oczywiste.
2) Te rzeczy (impregnacja pokoju etc.) SĄ bardzo interesujące, lecz czy naprawdę muszę je wszystkie praktykować?
Nie, nie MUSISZ, lecz powiem, że dobrze zrobisz, jeśli co najmniej zaznajomisz się z tymi technikami. To, jak używasz swojej magii, jest całkowicie w twoich rękach. Niemniej są to wartościowe techniki, które będziesz musiał opanować przed przejściem do następnych kroków. Kiedy już je opanujesz, to nie ma wielkiego znaczenia, czy zdecydujesz się używać ich stale w swojej magicznej praktyce - jedyna rzecz, jaka ma znaczenie w tym momencie, to ich opanowanie.