Krok drugi rozpoczyna się działem "Autosugestia, czyli tajemnica podświadomości", opisującym względnie prostą technikę, w której uczeń formułuje pozytywnie ułożone wyrażenie odnoszące się do aspektu jaźni, który wymaga poprawy, a następnie powtarza je w kółko, aż zakorzeni się w podświadomym umyśle.
Nie jest to niezależna technika - sama w sobie nie zapewni trwałej zmiany. Aby naprawdę wywrzeć zmianę w samym sobie, konieczne jest połączenie afirmacji z bezpośrednim działaniem. Jest to szerzej opisane w dziale "Magiczne kształcenie duszy".
Technika ta jest najbardziej skuteczna przy utrzymywaniu pozytywnej alternatywy dla negatywnej cechy na wierzchu świadomego umysłu. Zaszczepienie pozytywnej afirmacji w podświadomym umyśle pojawia się w sposób naturalny, automatycznie, za każdym razem, gdy dana negatywna cecha zaczyna się ujawniać. Połączone z bezpośrednim działaniem przynosi nieocenioną korzyść.
Z mojego doświadczenia wynika, że najlepszym czasem na wykonywanie tych powtórzeń jest okres zaraz po obudzeniu się i tuż przed zaśnięciem.
Bardzo ważne jest, aby afirmację ułożyć w czasie teraźniejszym i w formie twierdzącej. Na przykład "rzucę palenie" nie wystarczy, gdyż jest zarówno negatywne, jak i nie w czasie teraźniejszym. Dużo lepsze byłoby "jestem zdrowy, szczęśliwy i niepalący". Unikaj zwrotów, które zawierają słowo "nie".
W tym dziale Bardon przedstawia pomysł pracy ze sznurkiem koralików (lub supełków) do liczenia ilości powtórzeń afirmacji bądź też aby śledzić ilość zachodzących rozkojarzeń w ćwiczeniach koncentracji. Jest to poręczne narzędzie. Ja osobiście pracuję z kawałkiem sznurka, na którym zawiązałem 40 prostych węzełków. Przy każdym powtórzeniu bądź rozkojarzeniu po prostu przesuwam palec o jeden węzełek. Jest to korzystne, gdyż uwalnia mnie od liczenia powtórzeń czy ilości rozkojarzeń. Tym samym śledzenie ich samo w sobie nie powoduje rozkojarzenia i nie przerywa wykonywanego ćwiczenia.
Część mentalna:
Uczeń musi ukończyć ćwiczenia medytacyjne pierwszego kroku, zanim rozpocznie ćwiczenia tego działu. Zdolność koncentracji jest niezbędna do przedstawionej tu pracy.
W tym dziale ćwiczeń kroku II uwaga skierowana jest na pięć fizycznych zmysłów. Praktyka ta służy wprowadzeniu do określonego rodzaju medytacji, nazywanego "kreatywną wizualizacją". Lecz, jak wiele rzeczy w WdH, jest to coś więcej niż powszechnie rozumiana kreatywna wizualizacja.
Ćwiczenia te są ważnym krokiem ku rozwojowi astralnych i mentalnych zmysłów. Są one zaprojektowane, aby osiągnąć następujące rzeczy:
1) mają wyostrzyć siłę koncentracji;
2) nauczyć, jak odseparowywać jeden zmysł od pozostałych;
3) mają wyostrzać fizyczne zmysły ucznia.
Opis ćwiczeń, który podaje Bardon, jest bardzo przejrzysty i prosty. Jednakże ich wykonanie może być raczej trudne dla przeciętnego ucznia.
Większość osób zauważa, że ćwiczenia z którymś zmysłem są trudniejsze od ćwiczeń z innym - jest to całkowicie normalne. Powody są dwa. Pierwszym jest fakt, że na jednym czy dwóch zmysłach polegamy bardziej niż na pozostałych, więc pewne zmysły nie będą tak rozwinięte. Można temu łatwo zaradzić, skupiając się na danym zmyśle i świadomym używaniu go w ciągu dnia. Na przykład, jeśli masz problem ze stworzeniem zapachu róży, to powąchaj kilka róż i koncentruj się na ich zapachu. Zwracaj szczególną uwagę na to, jak pachną rzeczy, a pomoże ci to rozwinąć zmysł zapachu.
Drugi powód różnicy pomiędzy zmysłami kryje się w równowadze elementów. Każdy zmysł jest związany z konkretnym elementem, więc kiedy brakuje danego elementu, to odpowiadający mu zmysł również nie działa poprawnie. To, które z tych ćwiczeń są proste, a które ciężkie, mówi bardzo dużo o twoim obecnym stanie własnej równowagi elementów. W miarę jak będziesz pracował nad tworzeniem większego zrównoważenia elementów w swojej osobowości (patrz krok II, "Magiczne kształcenie duszy"), rozbieżności pomiędzy zmysłami powinny łagodnieć.
Ćwiczenia koncentracji zmysłowej powinny być wykonywane dokładnie tak, jak opisuje to Bardon. Pracuj tylko nad jednym zmysłem na raz. Na przykład, jeśli pracujesz z zapachem róży, odrzucaj wszelkie obrazy róż i wspomnienia o nich, gdy będą się pojawiać w twojej świadomości.
Kolejność zmysłów również powinna być zachowana. Są one przedstawione w tej kolejności z konkretnego powodu i nie powinieneś spędzać w jednym podejściu pięciu minut nad wizualizacją, potem pięciu minut z zapachem itd. Każde z ćwiczeń zmysłowych powinno być opanowane, zanim przejdziesz do następnego zmysłu.
Na początku ćwiczeń koncentracji wizualnej wybieraj do pracy proste obrazy. Nie radzę używania tak skomplikowanych obrazów czy obiektów, jak np. karty Tarota. To sprawia, że ćwiczenie jest dużo trudniejsze do opanowania i nie służy to żadnemu celowi na tym etapie. Podobnie w przypadku pozostałych zmysłów - wybieraj do pracy proste rzeczy.
Zauważ, że w opisie "koncentracji czuciowej" Bardon odnosi się jedynie do ogólnych odczuć ciała, takich jak ciepło i zimno, a nie mówi o wrażeniach dotykowych, takich jak szorstkie i gładkie. Nie będzie niczym złym, jeśli dołączysz do swojej pracy wrażenia dotykowe, lecz nie jest to wymagane.
Pytania i odpowiedzi:
1) Czy autosugestia naprawdę działa? Dlaczego?
Tak, działa, lecz nie jako samodzielna technika. Aby była ona naprawdę skuteczna, musi być połączona z bezpośrednim działaniem.
W dzisiejszych czasach jest to bardzo popularna technika, gdyż wiele już o niej wiemy, dlaczego i jak działa. Odcinając się od dziwnych twierdzeń i przesądów, prostym faktem jest, że poprzez częste powtarzanie swojego życzenia, utrzymujesz myśl na wierzchu świadomości. Oczywiście, również ta myśl jest integrowana z twoją podświadomością. Lecz najważniejsze jest, że pomaga to utrzymywać myśl w świadomym umyśle, a stamtąd ma ona wpływ na twoje myśli i działania.
2) Jak poprawnie ułożyć swoje życzenie?
Powinno ono być całkowicie pozytywne (żadnych "nie") i powinno być w czasie teraźniejszym (żadnych "będę"). Na przykład "Jestem zdrowy, szczęśliwy, bez nałogów" jest korzystniejsze niż "Nie będę palić".
Co więcej, jeśli chodzi o używanie autosugestii do wywierania zmian w samym sobie, to życzenie powinno dotyczyć źródła problemu, a nie samych symptomów.
3) Nie mogę zwizualizować ziarna fasoli. Jak mogę to przełamać?
Po pierwsze - nie ustawaj w próbach! Po drugie spróbuj spojrzeć na rzeczy z bliska. Zwróć uwagę na ich kolor, teksturę, rozmiar, kształt etc. Tak jak przy każdym z ćwiczeń zmysłowych, im dokładniejsze są twoje fizyczne zmysły, tym łatwiej będzie ci wykonywać te ćwiczenia. Trwały problem z ćwiczeniem wizualizacji może wskazywać na niezrównoważenie elementu ognia, więc jeśli tak jest, to praca nad naprawieniem braku równowagi ognia powinna ułatwić ćwiczenia wizualizacji.
4) Dlaczego niektóre z ćwiczeń koncentracyjnych są łatwiejsze, a inne są trudne?
Dzieje się tak przez dwa czynniki. Pierwszy to ostrość twoich zmysłów - często przedkładamy jeden bądź dwa zmysły nad inne w naszym codziennym życiu.
Drugim czynnikiem jest twoja równowaga elementów. Zmysły są związane z elementami, więc kiedy dane ćwiczenie zmysłowe jest trudne, to może się tak dziać z powodu niezrównoważenia danego elementu. Zajęcie się brakiem równowagi może pomóc z ćwiczeniem zmysłu.
5) Praktykuję wizualizacje Bardona. Umiem wyobrażać obiekty z zamkniętymi oczyma, ale wciąż nie potrafię tego zrobić przy otwartych oczach.
Głównym powodem, dla którego wykonywanie ćwiczeń zmysłowych przy otwartych oczach sprawia duże trudności, jest fakt, że przy otwartych oczach jest dużo więcej stymulacji wizualnej niż przy zamkniętych. Kiedy masz zamknięte oczy, jedyne co widzisz to czerń, a to pozwala łatwo koncentrować się na swojej wizualizacji. Gdy jednak oczy są otwarte, to wszystkie obrazy otoczenia przeszkadzają w koncentrowaniu się na wizualizacji.
Istnieje kilka sposobów na ułatwienie przejścia od zamkniętych do otwartych oczu. Pierwsza metoda to praca w zaciemnionym pokoju. Zmniejsza to ilość rozkojarzeń wizualnych podczas fazy otwartych oczu i naśladuje czerń widzianą za zamkniętymi oczyma. Kiedy opanujesz wizualizację przy otwartych oczach w zaciemnionym pokoju, to stopniowo zwiększaj ilość światła, aż opanujesz wizualizację przy otwartych oczach w całkowicie oświetlonym pokoju.
Druga metoda polega na wpatrywaniu się na jednolitą czarną bądź białą powierzchnię podczas tworzenia wizualizacji przy otwartych oczach. To również zmniejszy ilość wizualnych rozkojarzeń.
Trzecią metodą jest wpatrywanie się w ścianę lub w przestrzeń, przy lekkiej utracie skupienia wzroku. Dzięki temu otoczenie zostanie rozmyte i tym samym zmniejszą się wizualne rozkojarzenia.
Czwarta i prawdopodobnie najtrudniejsza metoda polega na tym, że najpierw tworzysz wizualizację przy zamkniętych oczach, a następnie mocno ją utrzymując, otwierasz oczy. Kiedy już masz otwarte oczy, mocno próbuj utrzymać wizualizację i pozwól jej wisieć przed otwartymi oczyma.
W każdym przypadku kluczem jest ignorowanie zwiększonej liczby szczegółów wizualnych otoczenia przy otwartych oczach. Tak naprawdę powinieneś koncentrować się jedynie na samej wizualizacji.
Wiele ćwiczeń wymaga tego rodzaju przejścia - od opanowania danej rzeczy przy zamkniętych oczach do opanowania jej przy oczach otwartych. Ma to nas nauczyć możliwości wykorzystania tych zdolności w każdym momencie codziennego życia.
Gdy jakieś ćwiczenie stanowi dla ciebie pewną trudność, posłuż się inwencją i próbuj szeregu różnych metod, aby pokonać tę trudność, aż odnajdziesz metodę, która działa w twoim przypadku najlepiej. Jestem pewien, że w powyższym przypadku istnieje więcej niż tylko te cztery metody na pokonywanie tej trudności. Mam nadzieję, że przytoczone przykłady przynajmniej pobudzą twoją wyobraźnię i zainspirują do wymyślenia metody, która będzie dla ciebie odpowiednia.
6) Czy można dowolnie zmieniać zmysły, czy powinno się trzymać kolejności podanej przez Bardona?
Kolejność, w jakiej Bardon zaprezentował ćwiczenia zmysłowe, jest ważna i ma określone podstawy. Tak samo jak przy pracy z kumulowaniem elementów - podążasz kolejnością ognia, powietrza, wody i ziemi. Powody dla takiej kolejności są skomplikowane, ale wystarczające jest stwierdzenie, że możesz tutaj zaufać Bardonowi. Mądrze będzie, jeśli zastosujesz się do jego wskazówek dokładnie jak są opisane. Zbyt łatwo można wpaść w faworyzowanie jednego zmysłu/elementu, a to narusza intencję zrównoważonego magicznego treningu.
Część astralna:
Podczas gdy pierwszy krok "Kształcenia duszy" dotyczył analizy osobowości, ćwiczenia kroku drugiego puszczają tę analizę w ruch. Tutaj uwaga skupiona jest na czymś, co nazywam "kształtowaniem samego siebie", gdzie uczeń zaczyna proces transformacji tego, co zostało odkryte poprzez analizę samego siebie, w bardziej pozytywną manifestację tego, kim uczeń chce być.
Bardon poleca rozpoczęcie pracy od najbardziej problematycznego aspektu osobowości, lecz również zastrzega, że jeśli uczeń cechuje się słabą wolą, wówczas zalecane jest rozpoczęcie pracy od pomniejszych negatywnych aspektów. Tak naprawdę to rozpoczęcie od cechy, którą najbardziej chce się zmienić, jest lepszym sposobem. Jednakże jeśli naprawdę brakuje ci siły woli, to drugie rozwiązanie podbuduje zarówno siłę woli, jak i pewność.
Niezwykle ważne jest, abyś trwał przy wybranej cesze, aż osiągniesz cel, jakiego pragniesz. Nigdy nie poddawaj się w połowie drogi do celu. Jeśli czujesz, że utkwiłeś w miejscu, to spędź trochę czasu na przewartościowaniu swojego podejścia do problemu i zobacz, czy jesteś w stanie wymyślić lepszą metodę.
Wybieraj tylko jedną rzecz na raz i poświęć wszystkie swoje osobiste środki dla jej udanej transformacji.
Bardon sugeruje potrójny atak, tj. składający się z medytacji, afirmacji i bezpośredniego działania:
Medytacja - Kiedy już zdecydowałeś, z jaką rzeczą będziesz pracować, to spędź sporą ilość czasu na kontemplacji. Spróbuj odkryć wszystko co możesz o tej rzeczy. Każda negatywna cecha służy pozytywnemu celowi - negatywną czyni ją fakt, że dany aspekt nas samych jest zazwyczaj tworzony jako reakcja podświadomości. Drąż głęboko tę negatywną rzecz i próbuj odkryć pozytywny cel, który leży u jej źródła. Następnie ukształtuj dla siebie bardziej pozytywny sposób spełniania potrzeb tego źródła, taki, który jest w pełni świadomym wyborem, a nie podświadomym nawykiem.
Afirmacja - Wszystko w tym temacie zostało już powiedziane w otwierającym dziale na temat tajemnicy podświadomości. Ważną rzeczą jest tutaj, aby twoja afirmacja była dobrana ostrożnie, by wspomagać pozytywną alternatywę twojej negatywnej cechy. Użyj, czego się nauczyłeś o magii jedzenia i wody, by również tymi metodami wspierać pracę kształtowania samego siebie.
Bezpośrednie działanie - Istnieją dwa aspekty bezpośredniego działania, o których warto tutaj wspomnieć. Pierwszy jest rodzaju chwilowego. Mówiąc wprost, oznacza to, że za każdym razem, gdy w twoim codziennym życiu pojawia się negatywna cecha, musisz natychmiast zatrzymać się i skoncentrować na pozytywnej alternatywie. Negatywną reakcję zastąp pozytywną. Jest to bardzo potężna forma transformacji, która bezpośrednio wzmocni twoją wolę. Drugi aspekt bezpośredniego działania jest bardziej okazjonalny. Tutaj musisz zaplanować określone działania, które wspierają pozytywną alternatywę i wypełniają potrzeby wspomnianego celu-źródła. Na przykład, jeśli głównym celem stojącym za twoją negatywną cechą jest zapewnienie ci poczucia bliskości wobec innych, to zamiast zaspokajania tej prawdziwej potrzeby w negatywny sposób, zaplanuj pozytywne działania, które zbliżą cię do osób w twojej społeczności bądź rodzinie.
Praktyka czyni mistrzem i po pierwszym sukcesie, następny przyjdzie dużo łatwiej i szybciej. Ta praca jest bardzo, bardzo, bardzo ważna dla stałego magicznego rozwoju i nie należy szczędzić na nią wysiłku. Przez to, że jesteśmy stale zmieniającymi się istotami, jest to praca bez końca - staje się ona jedynie łatwiejsza. Wkrótce do niej przywykniesz i to kształtowanie samego siebie stanie się radością.
Pamiętaj, proszę, że równowaga elementów nie jest absolutnym, statycznym stanem. Jest to rzecz, która wymaga ciągłej uwagi. Nie musisz osiągać absolutnej równowagi przed początkiem kroku trzeciego. Wymagane jest jednakże, abyś uczynił poważny krok ku elementowej równowadze. Podstawowa równowaga elementów w osobowości jest niezbędna dla dalszej pracy. Bez tej równowagi i stałego jej ulepszania, uczeń ryzykuje uszczerbkiem na swojej psychice i fizycznym zdrowiu.
Pytania i odpowiedzi:
1) Od czego powinienem zacząć?
Naprawdę najlepiej jest zacząć od tej rzeczy twojego negatywnego zwierciadła duszy, która jest najbardziej problematyczna. Trzymaj się jej, aż zmienisz ją w zadowalającym cię stopniu.
Uznanie swej woli za słabą jest według mnie wątpliwą praktyką. Wiem, że Bardon pisze, iż można alternatywnie rozpocząć od pomniejszej cechy i w ten sposób wypracowywać drogę do ważniejszych cech. Nie jest to jednak najlepsza metoda. Silna wola jest dla maga niezbędna, więc dlaczego nie zrobić sobie już na początku przysługi? Może nie być to dla ciebie łatwa praca, lecz nic nie jest niemożliwe. Zamiast rozpoczynać od małej rzeczy, pracuj nad dużą i rób to w małych, kontrolowalnych krokach.
2) Mam zmienić jedynie swoje negatywne cechy, czy mam również stonować moje cechy pozytywne?
Jest to częste pytanie. Praca w drugim kroku powinna skupiać się na przekształcaniu najsilniejszych cech negatywnych. Na tym etapie największym pożytkiem pozytywnego zwierciadła duszy jest to, że może ono służyć jako pomoc przy naprawianiu cech negatywnych - w wielu przypadkach odpowiedzi na to, w co powinieneś zmienić negatywną cechę, leżą w zwierciadle pozytywnym.
Niektórzy mówią, że również zbyt silna cecha pozytywna wytwarza niezrównoważenie elementów. Jest to tylko po części prawdą, gdyż nadmierna ilość pozytywnej cechy jest właściwie cechą negatywną i jako taka powinna być odnotowywana w negatywnym zwierciadle duszy.
3) Pomocy! Ciągle stoję w miejscu. Co mam robić?
Cóż, chociaż jestem pewien, że męczy cię słuchanie tego - próbuj dalej! Czasami musisz się cofnąć, aby całkowicie przewartościować swoje podejście. Ponownie spójrz na cechę, którą chcesz przekształcić. Upewniając się, że odkryłeś źródło problemu, i sprawdzając, czy wszystkie stosowane techniki zmiany samego siebie dokładnie pasują do tej cechy.
Czasami prawdziwe i długotrwałe problemy z tą częścią pracy wynikają z braku odpowiedniego zaangażowania, które jest wymagane. Jeśli tak jest w tym przypadku, to pracuj nad rozwojem swojego zaangażowania, jak i nad zdolnością upewniania samego siebie, że pożądana zmiana jest nieunikniona bądź też, że już się stała.
Część fizyczna:
Ćwiczenia "kształcenia ciała fizycznego" w drugim kroku oparte są na tych z kroku pierwszego. Tutaj przenosimy uwagę z normalnego oddychania płucami na coś, co Bardon nazywa "oddychaniem porami", czyli oddychanie całym ciałem.
Pseudonaukowe wyjaśnienie magicznego oddychania mówi, iż komórki ciała ciągle się regenerują. Obumierają i są wymieniane według pewnego przewidywalnego schematu, który różni się w zależności od rodzaju komórek. Nasze pożywienie i stan umysłu determinują zdrowie nowych komórek. Kiedy praktykujemy magiczną inhalację idei, zostaje ona zintegrowana ze strukturą naszych nowych komórek i przez to powoli transformujemy naszą całą fizyczną strukturę. Dlatego też tak ważne jest, aby wdychana idea krążyła po całym ciele.
Technika oddychania porami jest raczej prosta i wymaga jedynie trochę wyobraźni. Bardon używa analogii suchej gąbki zanurzanej w wodzie, lecz inna dobra analogia przewiduje skupianie swojej uwagi na kościach fizycznego ciała i zasysanie powietrza z tego miejsca. Niezależnie od sposobu, powinno być to uczucie oddychania całym ciałem jednocześnie. Proszę zauważyć, że nie jest to coś tylko wyobrażanego, a raczej powinno to być ODCZUWANE w całym fizycznym ciele.
Pierwsze ćwiczenie w oddychaniu porami dotyczy wdychania czegoś, co Bardon określa "energią witalną". Niestety, mówi on bardzo mało o tym, czym ta energia jest. W konsekwencji jest to często zadawane pytanie, więc poświęcę kilka chwil, aby opisać ją w poniższej sekcji pytań i odpowiedzi.
Ćwiczenia tej części drugiego kroku zaczynają się od oddychania energią witalną porami całego ciała. Pamiętaj, by unikać zmiany rytmu oddychania przy tych ćwiczeniach. Tak samo jak w ćwiczeniach kroku pierwszego, to umysł dokonuje tutaj właściwej pracy, a nie sam oddech. Tak jak wcześniej, wstawiaj puste oddechy, by wyrównać czas procesu tworzenia idei z twoim normalnym rytmem oddychania.
Gdy już to opanujesz, wtedy uwaga przenoszona jest na dodawanie idei do pierwiastka Akashy (energii witalnej bądź samego powietrza). Tutaj idea jest wdychana poprzez całe ciało w ten sam sposób, w jaki w kroku pierwszym była wdychana samymi płucami.
Dalej następuje praktyka magicznego wydechu. Mają tutaj zastosowanie te same zasady co przy magicznym wdechu, lecz uwaga skupiona jest na pozbyciu się z ciała/psyche konkretnej myśli czy ideacji (zazwyczaj będącej negatywnym przeciwieństwem idei wdychanej). Ponownie, ważne jest, aby nie wymuszać zmiany normalnego rytmu oddychania - w miarę potrzeb stosuj puste oddechy. Jeśli opanowałeś magiczny wdech, to magiczny wydech powinien być również bardzo prosty do opanowania.
Magiczny wdech połączony z magicznym wydechem tworzą bardzo silną metodę zmiany samego siebie, gdy skupiają się na tym samym problemie. Jej potencjał wywierania pozytywnego nacisku na fizycznym i psychicznym zdrowiu osoby praktykującej jest nieoceniony.
Ćwiczenia kroku drugiego kończą się sekcją o dyscyplinie fizycznej. Dotyczy to szczególnie podstawowej asany (postawy ciała), której uczeń będzie używał w dalszej pracy z WdH. Bardon zaleca postawę siedzącą (niektórzy nazywają ją postawą "Króla" lub "Tronu"), lecz postawa klęcząca będzie tak samo dobra dla większości uczniów. Naprawdę niewielkie znaczenie ma to, jaką postawę wybierzesz, o ile odnajdziesz w niej komfort dla ciała. Na przykład, jeśli wybierzesz asanę kwiatu lotosu i potrafisz ją wykonywać bez drętwienia nóg powodowanego brakiem dopływu krwi, to używaj jej; lecz jeśli ta sama asana powoduje drętwienie nóg, to wybierz inną postawę, która nie ma takiego efektu.
To ćwiczenie może (i według mnie powinno) być stosowane do KAŻDEJ postawy, w jakiej uczeń odnajdzie się w ciągu codziennego życia. Chodzi o umiejętność przebywania w każdej pozycji i bycie w stanie osiągnięcia w niej zarówno komfortu, jak i nieprzerwanej koncentracji.
Tak jak przy poprzednim kroku, bardzo ważne jest, aby uczeń nie przechodził do trzeciego kroku, aż nie opanuje wszystkich ćwiczeń z kroku drugiego. Jeśli jedna część ćwiczeń idzie szybko, wtedy spędzaj czas na doskonaleniu swoich możliwości, aż w całości ukończysz pozostałe wymogi kroku drugiego.
Pytania i odpowiedzi:
1) W jaki sposób mam oddychać poprzez pory?
Bardon używa analogii suchej gąbki absorbującej wodę. Jest to dobre, lecz ja wolę ideę oddychania z wnętrza swoich kości. W ten sposób wciągasz powietrze wewnątrz siebie. Naprawdę nie istnieje sposób na opisanie towarzyszących temu odczuć, lecz z praktyką na pewno sam będziesz wiedział, o co chodzi.
2) Czym jest energia witalna?
Nieustannie powstają dwa pytania o energii witalnej: "Czym jest energia witalna?" oraz "Jak się odczuwa energię witalną?". Na tym etapie treningu pierwsze pytanie jest mniej ważne niż drugie, lecz wciąż warte jest odpowiedzi.
Energia witalna jest określoną energią, która ma określony skład. Złożona jest z elementów (ognia, powietrza, wody, ziemi i Akashy) oraz z fluidów (elektrycznego i magnetycznego) w stosunku, który wykazuje podobieństwo do żywej (ożywionej) materii. Kiedy ożywiona istota jest otoczona energią witalną, naturalnie pochłania z niej tyle elementów i fluidów, ile potrzebuje. Zatem źdźbło trawy będzie pochłaniało z energii witalnej trochę inny zestaw elementów i fluidów niż ludzkie ciało.
Energia witalna jest substancją astralno-mentalną - nie jest sama w sobie czymś, co da się zmierzyć przy użyciu fizycznych instrumentów (chociaż wiele jej fizycznych efektów da się zmierzyć). Skoro jest ona astralno-mentalna, to wykazuje podobieństwo do materii fizycznej i bezpośrednio oddziałuje na strukturę fizycznych rzeczy.
Specyficzny stosunek elementów i fluidów w składzie energii witalnej wyraża się przewagą elementu ognia i fluidu elektrycznego. Wyraża się również silniejszą pozytywną polaryzacją elementów i fluidów niż polaryzacją negatywną. To daje jakość witalności odzwierciedlaną w jej nazwie.
Przeważnie jest ona wizualizowana jako lekko złocista poświata (z powodu przewagi elementu ognia i fluidu elektrycznego). Przez niektórych wizualizowana jest również jako czysta, biała poświata, bez złocistego zabarwienia, lecz moje doświadczenie wskazuje, że nie jest to energia witalna, o jakiej mówi tutaj Bardon. Ta czysta, biała (całkowicie bezbarwna) energia jest również witalna, lecz jej działanie jest bardziej uniwersalne, a nie dopasowane do ożywiania żyjącej materii. Innymi słowy, czystobiała energia będzie wywierała większy efekt na materii nieożywionej, lecz mniejszy bezpośredni wpływ na materię ożywioną niż energia witalna o złocistym zabarwieniu. Skoro tutaj, w kroku drugim, skupiamy się na własnym ciele fizycznym, mocno sugeruję, by pracować z energią witalną, która ma złocisty wygląd.
3) Jak odczuwa się energię witalną?
Jeśli chodzi o drugie, ważniejsze pytanie: w jaki sposób ciało ucznia odczuwa energię witalną, to główną wskazówkę można odnaleźć w nazwie tej energii. Odczuwa się ją jako coś witalnego i jest ona stymulująca i energetyzująca dla ludzkiego ciała. Podczas wykonywania pracy z energią witalną w drugim kroku, uczeń powinien czuć tę stymulację poprzez zakończenia nerwowe całego ciała. Niewiele więcej można na ten temat powiedzieć, gdyż to uczeń, poprzez eksperymentowanie, ma samodzielnie odnaleźć swoje połączenie z tą energią. Z tymi wskazówkami nie powinieneś mieć z tym wiele trudności.