Pisanie niniejszego komentarza do trzeciej książki Franza Bardona, Klucz do Prawdziwej Kabały (KPK), było dla mnie pewnego rodzaju walką. W przeszłości byłem wyjątkowo milczący w zakresie praktyki tej Sztuki. Dla mnie, kabała jest świętością i boli mnie, gdy widzę, jak często jest nie rozumiana, a jej pojęcia są nadużywane. Dlatego też nie mówiłem zbyt wiele, gdyż istniała we mnie obawa, że będzie to skutkować brakiem szacunku, jaki wszędzie się pojawia.
Jednak wiele osób prosiło, szczerze i z szacunkiem, o wgląd albo przynajmniej wskazówki mające prowadzić ich do prawdziwszego zrozumienia. Byłem więc rozdarty, z jednej strony chcąc pomóc szczerym uczniom, a z drugiej strony, utrzymując integralność tej świętej tradycji.
W przypadkach, gdy pisałem o kabale, moje słowa spotykały się z interesującą różnorodnością reakcji. Dla niektórych, przedstawiane przeze mnie idee były zbyt radykalne - szczególnie dotyczyło to osób zaangażowanych w zachodnio-hermetyczny rodzaj kabały spopularyzowanej przez organizacje jak Złoty Brzask (ang. Golden Dawn). Powodem dla takiego dyskomfortu jest to, że otwarcie mówię o tym, jak bardzo różne jest zachodnie rozumienie kabały od oryginalnej tradycji żydowskiej; jest to zazwyczaj odbierane jako krytyka i osobisty afront. Innymi słowy, dla większości kabalistów zachodnio-hermetycznych jestem zbyt żydowski w swoim podejściu. Z kolei dla większości żydowskich kabalistów, jestem niestety zbyt zachodni w swoim podejściu! ;-)
Moje rozumienie kabały nie jest ani ściśle żydowskie ani chrześcijańskie. Tak naprawdę, moje zgłębianie kabały nie zostało ukształtowane przez żadną religijną perspektywę - nie jestem ani Żydem ani Chrześcijaninem. Jestem Hermetykiem i moja analiza nie jest skrzywiona przez religijny dogmat. Oczywiście, mojemu rozumieniu brak tego, co może w kabale żydowskiej osiągnąć jedynie osoba wychowana w judaizmie. Jednak ten brak w całości rekompensowany jest faktem, że jestem w stanie dowolnie postrzegać kabałę z całej różnorodności perspektyw.
Nawet jeśli moje rozumienie kabały nie jest religijne, nie umniejsza to dla mnie świętości tej Sztuki. Chronię jej podstawową prawdę tak samo jak Rabin, który spędził na jej zgłębianiu całe swoje życie.
Mając to na uwadze, borykałem się z pomysłem napisania komentarza do KPK Bardona. Czy powinienem napisać wszystko, co chcę napisać, czy może przeciwnie - powinienem zwiększyć pomieszanie i chronić te święte tajemnice przed ludźmi, którzy traktują je jak zabawkę? Szukając w tym zakresie porady, posłuchałem wewnętrznego głosu i odszukałem ducha Franza Bardona. W tym doświadczeniu otrzymałem wyraźne pozwolenie na pójście drogą środka. Powiem zatem to, co chcę powiedzieć, lecz równocześnie pozostawię niedopowiedzianymi te rzeczy, których odkrycie należy do własnej odpowiedzialności maga. Tak jak podkreśla Bardon, wszystko co można powiedzieć czy napisać o kabale, będzie pozbawione znaczenia dla osoby nieprzygotowanej na zrozumienie. Ostatecznie, te tajemnice chronią się same.
W czasie pisania tego komentarza, prosiłem o przewodnictwo ducha Franza Bardona. Za każdym razem, gdy siadałem do pisania, dotykałem mojego ulubionego zdjęcia Franza aż poczułem dreszcz przechodzący po moim kręgosłupie, który wskazywał na nawiązany kontakt. Prosiłem wtedy, by poprowadził mnie do napisania czegoś prawdziwie użytecznego dla uczniów Hermetyzmu. Czuję, że to osiągnąłem i mam nadzieję, że również ty będziesz mieć takie poczucie.
Podobnie jak moja, kabała Bardona nie jest ani ściśle żydowska, ani ściśle zachodnio-hermetyczna. Bardon łączy żydowskie rozumienie z metodologią zachodnio-hermetyczną. Jego przypisania pochodzą bezpośrednio z Sepher Yetzirah i kilka jego technik odzwierciedla pracę starożytnych żydowskich kabalistów, lecz pozostała część jego podejścia jest zachodnia. To, co jest nowe w KPK Bardona, to jego wyjaśnienie w jaki sposób słowo wypowiadane jest mową kabalistyczną. Nigdy wcześniej nie zostało to tak jasno omówione. Ta sama technika wskazana jest w Sepher Yetzirah, lecz jest schowana poprzez użycie bardzo symbolicznego języka. Jednak Bardon wyjaśnia tę tajemnicę dużo jaśniej, w sposób zrozumiały dla współczesnego czytelnika.
Równocześnie Bardon nie mówi pewnych rzeczy, których poznanie - moim zdaniem - będzie korzystne dla szczerego ucznia. Głównie dotyczy to istoty kabalistycznej kosmologii i filozofii, objaśnienia sekwencji prawdziwie kabalistycznego "formowania" albo przynajmniej odniesienia sekwencji Bardona do ukazanej w Sepher Yetzirah, oraz specyfiki tego, co uczeń dopiero zaczynający ścieżkę Hermetyzmu może zrobić w zakresie praktycznego studiowania kabały. Moim celem w niniejszym komentarzu jest przedstawienie swoich myśli w zakresie tych tematów i zachęcenie czytelnika do spojrzenia pod warstwy lekkomyślnej spekulacji, jaką można znaleźć w większości książek o kabale, i do wydobycia prawdy. Wciąż jednak to Ty, drogi czytelniku, musisz kopać w głąb. Mam jednak nadzieję, że ten nowy, lśniący szpadel, jaki Ci podaję, ułatwi Ci pracę.