Hod jest tłumaczone jako "splendor; chwała; majestat; piękno i jasność". Tej rzeczywistości przypisana jest jasna, szybko przemieszczająca się, hermafrodytyczna planeta Merkury. W astrologii Merkury symbolizuje wszelkiego rodzaju komunikację, racjonalną myśl i wszystkie systemy, które zależne są od komunikacji pomiędzy swymi częściami (ciała, maszyny, organizacje, filozofie etc.).
W ujęciu uniwersalnym, gdy umysł schodzi poprzez substancję astralną, to polaryzuje się w moc i formę. Te bieguny symbolizowane są przez planety Merkury (forma) i Wenus (moc). [Na wyższym poziomie mentalnym te same bieguny symbolizowane są przez planety Mars (forma) i Jowisz (moc)].
W ujęciu ludzkim - nasze emocje są mocą reprezentowaną przez Wenus. I rzeczywiście to właśnie w Netzach będziemy eksplorować wszystkie emocjonalne archetypy.
Nasza zdolność rozumowania i łączenia wszystkiego w logiczny porządek jest formą symbolizowaną przez Merkurego. I tutaj, w medytacji Hod, będziemy eksplorować stwierdzenie Paula Case'a: "#8 Z przekonaniem wyczekuję doskonałej realizacji wiecznego Splendoru Nieograniczonego Światła".
Merkury reprezentuje naszą dogłębną zdolność łączenia jednego szczegółu, jednego biegu myśli itp., z drugim. Ponownie wchodząc na ujęcie uniwersalne, reprezentuje on schodzący umysł, który porządkuje surową wenusjańską moc. To porządkowanie skutkuje zawiłą złożonością, którą z łatwością zauważamy we wszechświecie - tak samo jak w nieskończonej złożoności naszej zdolności obserwowania rzeczy złożonych.
Po spolaryzowaniu, schodzący umysł ponownie łączy bieguny mocy i formy w Yesod. W ujęciu ludzkim - nasze osobowości (Yesod) są kombinacją emocji (Netzach/Wenus/moc) i racjonalności (Hod/Merkury/forma).
Obraz kabalistycznego Drzewa Życia daje nam jeden z lepszych sposobów na zilustrowanie powyższego.
Widzimy tutaj trzy pionowe filary: dwa są biegunowymi skrajnościami mocy i formy, a jeden stanowi równowagę pomiędzy nimi.
Istnieją również cztery horyzontalne poziomy: uniwersalny (1, 2, 3); indywidualny (4, 5, 6); osobisty (7, 8, 9) i fizyczny (10).
Podążanie za numeryczną kolejnością sfer ilustruje schodzenie Jedności w mnogość materii. Jako że uniwersalne schodzi do poziomu indywidualnego, to ulega polaryzacji na prawo (4), potem na lewo (5), i wtedy się równoważy (6). Tak samo jest, gdy poziom indywidualny schodzi do sfery osobistej - polaryzuje się na prawo (7/Wenus/emocje/moc), potem na lewo (8/Merkury/racjonalność/forma), a potem równoważy obie te rzeczy w Yesod (9/Księżyc/osobowość).
W tej serii medytacji idziemy według odwrotnej kolejności numerycznej, pracując w górę schematu. Do tej pory nasze świątynie położone były na filarze równowagi, lecz teraz przechodzimy do lewego bieguna formy.
Ważne jest, by pamiętać, że Hod jest spolaryzowany, gdyż aby doświadczyć pełni Hod, musimy sprowadzić do niego zrównoważone zrozumienie naszej osobowości. Bez tej równowagi łatwo jest zgubić się w szczegółach złożoności Hod i wysunąć wniosek, że wszechświat jest jednak ściśle racjonalną rzeczą. Podobnie w Netzach - bez zrównoważonego podejścia łatwo jest oddać się napotkanym tam pierwotnym emocjom i wysunąć wniosek, że tak naprawdę wszechświat jest całkowicie irracjonalny. Obie spolaryzowane perspektywy są poprawne i równocześnie błędne. Dopiero gdy połączy się je razem, dokładnie wiadomo, że wszechświat jest zarówno racjonalny, jak i irracjonalny.
Świątynia Hod znana jest jako "Biblioteka Hermesa". Biblioteka ta ma osiem (liczba Merkurego) ścian i sześć (liczba Słońca) pięter wysokości. Każdy ze słonecznych-sześciu poziomów ma 12 (liczba zodiaku) łukowatych bram, w parze z 12 regałami książek. Są one ustawione tak, że każda z merkurowych-ośmiu ścian ma dziewięć (liczba Księżyca) przejść i regałów. Zatem są tam w sumie 72 (6x12 = 8x9 = 72) przejścia z odpowiadającymi im regałami książek. [To ilustruje kabalistyczne "72-krotne Imię Boga", którego nie będę tutaj objaśniał ze względu na jego ogromną złożoność.]
Intencją jest symboliczne przedstawienie idei, że całość ludzkiej myśli zebrana jest tutaj, w Bibliotece Hermesa. Każde przejście prowadzi do komnaty, w której możesz eksplorować racjonalne rozumienie konkretnego aspektu złożoności wszechświata. Regał z książkami po lewej stronie, dotykający czarnego filaru każdego przejścia, wypełniony jest książkami związanymi z tematyką do zbadania w danym przejściu.
Gdy już się z nią zaznajomisz, Biblioteka może stać się bardzo wciągającym, żywym miejscem. W każdej komnacie znajdziesz zarówno uczniów, jak i nauczycieli zajmujących się konkretnym tematem. Istnieje nawet bibliotekarz, który pomoże ci odnaleźć drogę!
Mówię "gdy się zaznajomisz", gdyż zazwyczaj potrzeba kilku wizyt, zanim połączysz się z tym poziomem Hod i uzyskasz dostęp do przewodnictwa, które jest w nim zawarte. Moje pierwsze wizyty w Bibliotece Hermesa były samodzielne i trochę pogmatwane. Nie mogłem przeczytać żadnej książki i nie spotkałem ani uczniów, ani nauczycieli, ani nawet bibliotekarza! Aż przy jednej z wizyt spotkałem nauczyciela i od tego miejsca moja świadomość obecności innych gwałtownie wzrosła.
W naszym wprowadzeniu do Świątyni Hod wybierzemy konkretną książkę z konkretnego regału i wejdziemy do określonego przejścia. Książka będzie zawierała stwierdzenie Paula Case'a: "#8 Z przekonaniem wyczekuję doskonałej realizacji wiecznego Splendoru Bezkresnego Światła". Wewnątrz komnaty spotkamy nauczyciela, który poprowadzi nas w racjonalną eksplorację znaczenia tego stwierdzenia.
Ilustruje to jeden ze sposobów pracy ze Świątynią Hod - wybierz książkę, przejdź z nią przez bramę i będziesz miał dostęp do racjonalnej eksploracji tematu tej książki. Najlepszy rezultat osiągniesz, jeśli wiesz, jaką książkę wybrać, i wiesz, gdzie ją znaleźć. Nie posiadając takiej wiedzy, można użyć tej metody do odkrycia, co jest tematem danego przejścia. Na przykład możesz wybrać przypadkową książkę, przejść z nią przez bramę, a następnie spróbować przeczytać ją wewnątrz komnaty. Głośno poproś o przewodnictwo i wizualizuj obecność nauczyciela, który ci asystuje.
Alternatywnym podejściem, efektywnym zwłaszcza jeśli nie wiesz gdzie co znaleźć, jest szukanie przewodnictwa odnośnie tego, gdzie znaleźć przejście i regał z książkami odpowiadający twojemu wybranemu tematowi. Po prostu stań na środku świątyni i określ swoją potrzebę. Posłuchaj swojej intuicji i podąż za nią (ten wewnętrzny głos jest "bibliotekarzem", o którym wspomniałem) i zostaniesz poprowadzony do właściwego przejścia i książki.
Możesz również przeszukiwać bibliotekę poprzez nauczycieli, zwracając się o przewodnictwo konkretnego nauczyciela zamiast konkretnego tematu.
Ostatecznie, możesz po prostu otworzyć się na rekomendację wewnętrznego przewodnictwa Hod i zapytać: "Elohim Tzabauth, czego potrzebuję nauczyć się w tym momencie?". Może to doprowadzić do niezwykłych doświadczeń!
MEDYTACJA #3: HOD
Zacznij jak wcześniej: przejdź przez wejście do jaskini, wzdłuż tunelu, w górę po dziesięciu schodach i do Świątyni Malkuth, gdzie stoję, czekając na twoje przybycie.
Kiedy już przybędą wszyscy uczestnicy, zbiorę nas razem i rzucę magiczny okrąg.
Gdy okrąg już jest rzucony, spędzimy kilka chwil razem na środku Świątyni Malkuth, trzymając się za ręce w kółku i skupiając naszą uwagę na obecności innych uczestników. Gdy rozglądasz się po okręgu, spróbuj wyczuć wyjątkową obecność każdego z uczestników.
W odpowiednim momencie zwrócę naszą uwagę na ołtarz wschodniej ćwiartki - naszą bramę do Hod.
Na ołtarzu stoi teraz zwój papieru, a za nim widzimy tę samą kurtynę i ten sam symbol, który napotkaliśmy przy wejściu do jaskini.
Na zwoju widzimy ośmiokątną figurę (reprezentującą złożoną merkuriańską ekspresję wpływu słonecznego) oraz hebrajski zapis imienia boga/bogini przypisywanej Hod.
Zapalam świece na ołtarzu, wtedy wszyscy, jednym głosem, mówimy: "Elohim Tzabauth, proszę, zaprowadź mnie do Hod".
W odpowiedzi na naszą modlitwę na górze kurtyny pojawiają się hebrajskie litery (ALHIM TzBAUTh), jak gdyby pisane światłem. Biały trójkąt skierowany do góry zaczyna świecić, tak samo jak i najniższa sfera na lewym filarze, a delikatne światło promieniuje za kurtyną.
Kiedy widzimy tę iluminację, sięgam i odciągam kurtynę na bok. Ręka w rękę, wszyscy przechodzimy przez bramę . . .
Nasze przejście do Hod jest łagodne i nie powoduje żadnej dezorientacji. Stoimy teraz, trzymając się za ręce, na środku mozaiki w kształcie ośmioramiennej gwiazdy. Przez kilka chwil badamy nasze otoczenie . . .
We właściwym momencie skupię naszą uwagę. Stojąc na parterze, podejdziemy do wschodniej ściany Świątyni i weźmiemy jedną książkę z regału po lewej stronie przejścia. Razem przekroczymy bramę i wejdziemy do ukrytej komnaty.
Tutaj zobaczymy niski stolik, na którym położę książkę i otworzę ją na wybranej stronie. Przypatrz się uważnie tej stronie i postaraj się przeczytać wydrukowane tam słowa. Jest to stwierdzenia Paula Case'a: "#8 Z przekonaniem wyczekuję doskonałej realizacji wiecznego Splendoru Bezkresnego Światła".
Po tym jak każdy z nas przeczyta te drukowane słowa, przywołam do nas nauczyciela. Otwórz się na postrzeganie tego nauczyciela w sposób, który naturalnie przyjdzie do ciebie. Dla niektórych nauczyciel będzie widziany jako osoba, z którą można rozmawiać, lecz dla innych może ukazać się niewizualnie - jako uczucie, intuicja, jako coś, co słyszysz, czy też pewien bieg myśli, który po prostu pojawia się w twojej głowie.
Gdy pojawi się nauczyciel, wszyscy siadamy, trzymając się w kółku za ręce, i cicho medytujemy nad słowami przeczytanymi w książce. Nauczyciel zacznie prowadzić nasze medytacje. Jak już mówiłem, każdy z nas może odbierać to zupełnie inaczej, więc spróbuj utrzymać swoją otwartość na cokolwiek, co się naturalnie u ciebie pojawi.
Badaj, kwestionuj i eksploruj różne części informacji, do której masz dostęp. Nad tą medytacją stwierdzenia #8 spędzimy kilka minut, więc nie ma pośpiechu.
W odpowiednim momencie skupię naszą uwagę i podziękujemy naszemu nauczycielowi za lekcje, jakich się nauczyliśmy. Wezmę książkę, wyprowadzę nas z powrotem do Świątyni Hod i odłożę książkę na miejsce.
Wtedy przez kilka minut przejdziemy się dookoła całej Świątyni, wchodząc na samą górę i schodząc na dół. [Schody łączące piętra położone są na zachodniej ścianie Świątyni i nie zostały ujęte na prezentowanej tutaj grafice, która jest zwrócona na wschód.] Po drodze będziemy na krótką chwilę zaglądać do trzech różnych przejść, by mieć pojęcie o tym, jakiego tematu każde z nich dotyczy.
Kiedy ta eksploracja jest zakończona, zbiorę nas razem na środku mozaiki na podłodze. Złączymy ręce i razem, jednym głosem, wypowiemy słowo "Malkuth". To przenosi nas delikatnie z powrotem do środka Świątyni Malkuth.
Po kilku chwilach reorientacji uwolnię magiczny okrąg. Uczestnicy wyjdą wtedy drogą, którą przyszli: w dół schodów, przez tunel i na zewnątrz jaskini, ostatecznie powracając do normalnej, fizycznej świadomości.
Dalsza praca
Powracaj regularnie do Świątyni Hod i używaj tego miejsca, by zwiększyć swoje (racjonalne) rozumienie rzeczy. Wybieraj tematy, które cię interesują, a które są ważne dla kształtowania twojej osobowości, i próbuj szukać ich samodzielnie w Świątyni Hod. Gdy będziesz poprawiał swoje (racjonalne) rozumienie, stosuj to, czego się nauczyłeś w Hod przy swojej pracy w Yesod i Malkuth.
Eksploruj każde z pięter Hod i zaznajamiaj się z układem Biblioteki. Użyj swojej wyobraźni i odkryj również wiele innych metod docierania do informacji dostępnej w Świątyni Hod.
Rozważania astrologiczne -
ruch retrogradacyjny (wsteczny)
Każda z planet przypisanych do bocznych filarów porusza się dookoła zodiaku albo w ruchu prostym, albo w ruchu retrogradacyjnym (wstecznym). Ruch prosty podąża za zwykłą kolejnością znaków, a z ruchem wstecznym mamy do czynienia, gdy planeta zdaje się przemieszczać przez znaki w przeciwnym kierunku. To jednak jest trik wyśrodkowanej na Ziemi perspektywy prezentowanej przez astrologię. Planety oczywiście orbitują wokół Słońca, lecz z perspektywy astrologicznej planety orbitują dookoła Ziemi (w tym Słońce). Jest to oparte na tym, jak wyglądają sprawy z Ziemi.
Powyższy schemat ilustruje pozycje planet 22 września 1998 roku (równonoc jesienna). Środek zodiaku to Ziemia (10). Księżyc (9) orbituje dookoła samej Ziemi i tym samym najszybciej okrąża zodiak. Jego ruch jest zawsze prosty.
Ziemia orbituje wokół Słońca (6), lecz skoro zodiak jest wyśrodkowany na Ziemi, to wygląda na to, że Słońce okrąża Ziemię, przechodząc około jednego stopnia zodiaku każdego dnia. Merkury (8) i Wenus (7) orbitują bliżej Słońca niż Ziemia, więc ich dzienny ruch poprzez zodiak wydaje się szybszy niż ruch Słońca.
Kiedy Merkury czy Wenus orbitują pomiędzy Ziemią a Słońcem, to zdaje się, że poruszają się wstecz po zodiaku. Aby zobaczyć logikę powyższego, spójrz na powyższy diagram i wyobraź sobie, że Ziemia (10) jest w pozycji stacjonarnej.
Teraz przemieść Merkurego (8) wzdłuż jego orbity (planety poruszają się wokół Słońca w kierunku przeciwnym do wskazówek zegara). Gdy będziesz przemieszczał Merkurego, obserwuj ruch linii wzroku, która biegnie od Ziemi, poprzez Merkurego, do zodiaku. Punkt, gdzie linia wzroku przecina zodiak, porusza się do przodu, aż dojdzie do określonego punktu na orbicie. W chwili, gdy Merkury przechodzi na naszą stronę Słońca, punkt przecięcia z zodiakiem spowalnia swoją prędkość, potem się zatrzymuje i zaczyna powoli iść w tył (zgodnie z ruchem wskazówek zegara) dookoła zodiaku. Ta zdająca się wsteczność ruchu trwa, aż orbita Merkurego przejdzie na drugą stronę Słońca.
Wenus ma szerszą orbitę niż Merkury, lecz wciąż węższą od ziemskiej, więc jej dzienny ruch poprzez zodiak zdaje się trochę wolniejszy od Merkurego, lecz szybszy niż Słońca.
Mars (5) jednakże ma orbitę na zewnątrz ziemskiej, więc jego ruch zdaje się być wolniejszy niż Słońca. Jowisz (4) orbituje dalej niż Mars, więc jego dzienny ruch jest jeszcze wolniejszy; tak samo Saturn (3) orbituje za Jowiszem i jego dzienny ruch jest najwolniejszy.
Wenus, Mars, Jowisz i Saturn, wszystkie mają ruch wsteczny jak Merkury.
Ujmując to astrologicznie, kiedy planeta się cofa, to pokrywa terytorium, które już wcześniej pokryła podczas okresu ruchu prostego. Ruch prosty implikuje zewnętrzny przepływ energii planety, podczas gdy ruch wsteczny implikuje wewnętrzną stagnację energii. Tym samym, gdy Merkury się cofa, to zazwyczaj doświadczamy trudności w naszej komunikacji lub mamy problemy z systemami, jakie napotykamy. Na przykład kłopot z samochodem jest klasycznym doświadczeniem cofania się Merkurego.