>> Kiedy zaczynam czytać WdH, zasypiam. Co może to powodować i jak mogę to pokonać? <<
Brzmi to jak emocjonalna "blokada". Kiedy trzymamy się nierozwiązanego problemu emocjonalnego, może on mieć całkiem zaskakujące skutki. Na przykład, mówiłeś o swojej frustracji z powodu braku rozwoju przy innych systemach, opisywałeś bół bycia prowadzonym przez innych i wyrażałeś swój strach ponownie bycia narzędziem. Wszystko to zostało postawione w kontraście do odczuć, że Bardon prezentuje coś bardzo prawdziwego. Jest to doskonały przykład wewnętrznej, emocjonalne schizmy. Z jednej strony boisz się pójść naprzód, a z drugiej strony, czujesz się niespełniony bez dążenia naprzód. Najprostszym rozwiązaniem dla psyche (naszego emocjonalnego, podświadomego umysłu) jest zamknąć wszystko i zasnąć tym samym omijając całkowicie całą sprawę.
Jedynym sposobem wyjścia z takiej sytuacji jest bezpośrednio i świadomie zająć się zarówno strachem, który przeszkadza w rozwoju jak i głodem postępu, który stanowi tak ostry kontrast dla strachu.
Przyjaciel ostatnio opisał mi swój własny proces radzenia sobie z podobnymi blokadami i myślę, że może on pomóc i tobie. Kiedy napotykał trudność z ćwiczeniem, zatrzymywał się i spoglądał wewnątrz siebie. Następnie badał swoją trudność w kontekście swych trzech ciał (mentalnego, emocjonalnego i fizycznego) i pytał się do której sfery należy ta blokada. Czy ma to coś wspólnego ze sposobem postrzegania ćwiczenia (mentalna); czy z tym co czuje w związku z tym ćwiczeniem (emocjonalna); czy też z tym jak jego ciało czuje się podczas tego ćwiczenia (fizyczna)? Kiedy już namierzy lokalizację(e) blokady, może zacząć się nią zajmować na *świadomym* poziomie i dokonać wszelkich koniecznych poprawek w samym sobie lub swojej praktyce.