>> Próbuję rozszerzyć moje postrzeganie TERAZ używając wspólnej "jakości" zdarzenia (wszystkie działania wykonane by wymyć zęby) by osiągnąć "ilość" (doświadczanie zdarzenia jako całości bez mentalnego skupienia na sekwencyjnym działaniu każdego momentu czy szczegółu). <<
Sugeruję, byś w medytacji zgłębił samo Teraz. Co definiuje Teraz? Jak długo (czas trwania) jest Teraz? Co odróżnia Teraz od przeszłości i przyszłości?
W twoim przykładzie mycia zębów widzę, że próbujesz objąć większą ilość sekwencyjnych chwil obecnych i uważasz to za większe Teraz. W doczesnym sensie, gdzie Teraz postrzegane jest jako "chwila obecna" (tj. rzecz sekwencyjna) zdaje się to ważne. Jednak Teraz i chwila obecna nie są dokładnie tą samą rzeczą. Chwila obecna jest naszym normalnym doświadczeniem Teraz, lecz jest sekwencyjnym doświadczeniem rzeczy nie-sekwencyjnej, wiecznej i nieskończonej.
Mówiąc prosto, samo Teraz jest nieskończone. Obejmuje całą doczesną sekwencję chwil obecnych, a nie tylko kilka z nich czy milion z nich. Niemniej, jako stworzenia sekwencyjne, musimy podchodzić do tego wiecznego doświadczenia prawdziwego Teraz stopniowo i, jak proponujesz, zwiększać ilość chwil obecnych, jaką obejmujemy wewnątrz pojedynczego Teraz naszej świadomości.
Tutaj leży klucz - nasza świadoma uwaga. Sama chwila obecna jest definiowana przez naszą sekwencyjną świadomość doczesnej manifestacji Teraz. Kiedy nasza świadoma uwaga jest zwiększona (skupiona), w sposób naturalny pozostajemy świadomi wspólności pomiędzy kilkoma chwilami obecnymi pod rząd, a zatem doświadczamy tego, że czas zdaje się skracać i kompresować. Lecz to tylko fizyczne tempo czasu zdaje się kompresować, gdyż nasza świadomość zdarzeń jest faktycznie większa. Innymi słowy, nawet nasze doświadczenie fizycznej prędkości upływu czasu zależy od naszej uwagi.
Niezwykłe jest to, że do wejścia w głębiej w coraz większe obejmowanie doczesnego Teraz potrzebne jest skupienie się na nieskończenie skończonej chwili obecnej. To jest brama do nieskończonego Teraz.
W przykładzie mycia zębów, zamiast skupiać się na intencji, skup się wyłącznie na chwili obecnej i puść sekwencyjny proces szczotkowania zębów. Tak naprawdę puść KAŻDĄ rzecz inną niż to co robisz w danym momencie.
Uważaj jednak, żeby nie mieć nic do zrobienia zaraz po myciu zębów, gdyż to może oczywiście zająć wiele godzin na jeden ząb! ;-) Oznacza to również, że nie jest to zbyt funkcjonalny stan umysłu dla normalnej ludzkiej aktywności.
Jednak ćwiczenie, które opisujesz, JEST funkcjonalne i zachęcam cię byś dalej się nim zajmował. :) Myślę, że nauczy cię ono wiele.