>> Bardon wspomina, że mag nie powinien spoglądać w swoje poprzednie życia, gdyż w ten sposób odziedziczy karmę tych wcieleń i będzie ją musiał nosić w swoim obecnym wcieleniu. Mam nadzieję, że ująłem to właściwie :-) Jednak myślę, że już i tak niesiemy karmę z poprzednich wcieleń, więc skąd to upomnienie Bardona ?<<
Nie sądzę, że mówił on, że nie powinno się tego robić. Raczej miał na myśli ostrzeżenie nowego ucznia.
Prawdą jest, że kiedy odzyskasz całość wspomnień Jaźni Indywidualności (tj. wszystkich swoich poprzednich wcieleń), to stajesz się boleśnie świadomy swoich poprzednich działań. Należy to odłożyć do momentu, gdy bezpośrednio uporałeś się z karmicznym ładunkiem swojego obecnego życia, inaczej zdanie sobie sprawy z tego, co zrobiłeś w przeszłości może sprawić, że ten ładunek cię przygniecie.
Nasza nagromadzona karma jest zawsze z nami, jednak normalnie jesteśmy świadomi jedynie naszych ostatnich kumulacji. Bycie świadomym swojego długu karmicznego transformuje twój związek z nim. To go czyni BARDZO rzeczywistym w tym znaczeniu. Jest to tak, jak gdy zranisz sobie stopę przechodząc przez zimną wodę strumyka - na początku prawie tego nie czujesz z powodu zimna, lecz kiedy wychodzisz z wody, boli cię i zdajesz sobie sprawę z tego, że krwawisz.
We wczesnych stadiach wtajemniczenia często pojawiają się okazje, by uczeń mógł zobaczyć przebłysk wspomnień z wcześniejszych wcieleń. Zawsze kuszące jest udanie się tam i zgłębianie tego tematu. Bardzo kuszący jest syndrom "czy byłem Kleopatrą"? ;-) Jeśli jednak ta wyprawa w przeszłość zadzie zanim naprawdę zgłębimy teraźniejszość, to może opóźnić prawdziwe rozwiązanie karmy. Innymi słowy, jeśli masz słaby kontakt z rzeczywistością, to wspomnienia z wcześniejszych wcieleń mogą być bardzo zwodnicze i osłabiające.