>> Zauważyłem dzisiaj coś dziwnego. Jako część "jednopunktowej uwagi" z kroku pierwszego, koncentrowałem się na graniu na gitarze i umknęły mi prawie trzy godziny! Zastanawiam się, czy ma to potencjał by stać się niedogodnością, szczególnie gdy stosuje się to do różnych codziennych aktywności, jak zaleca to Bardon. Nie chciałbym spóźnić się na lot, gdy wybieram całkowite skupienie na muzyce. <<
Tak jak ze wszystkimi rzeczami w hermetyzmie, równowaga jest podstawą, a dyscyplina mentalna jest źródłem, ożywieniem równowagi - tym, co wiąże razem molekuły tworzące kamień węgielny. W konsekwencji, każda forma mentalnej dyscypliny daje największe rezultaty, gdy podchodzi się do niej w zrównoważony sposób.
Jeśli chodzi o jednopunktowość, musisz równoważyć swoje główne skupienie innymi sprawami, takimi jak nie zjechanie z drogi albo nie spóźnienie się na samolot. ;-) Innymi słowy, ustaw limit czasu - jeśli wymaga tego sytuacja - i użyj budzika, jak ktoś sugerował. Budzik z delikatnym dźwiękiem jest dobry, szczególnie na początku, gdyż uwalnia twój umysł od pamiętania o godzinie podczas jednopunktowości.
Korzystaj również z okazji by mieć kilka godzin, w których po prostu pozwalasz być swojej jednopunktowości i spędź te trzy, cztery czy pięć godzin na pojedynczym skupieniu - jest to zawsze bardzo mądra praktyka! Lecz stosuj ją ze świadomą intencją nieograniczonego czasu.
To właśnie o to tutaj chodzi - o świadomą intencję. Nie ma nic złego w utrzymywaniu jednopunktowości przez trzy (lub więcej) godzin *jeśli jest to twoją świadomą intencją*. Tak naprawdę, ta zdolność będzie ogromną korzyścią. Lecz tylko wtedy, gdy nauczysz się ją dyscyplinować. Razem ze swoją intencją do pozostania skupionym, dodaj swoją intencję do pozostania skupionym w określonej granicy czasu - lub braku takiej granicy.
Istnieje tutaj jeszcze jedna kwestia. Nigdy wcześniej o niej nie wspominałem.
Niemożliwe jest osiągnięcie prawdziwej jednopunktowości (z wyłączeniem wszystkiego innego) podczas swoich codziennych aktywności w pracy, czy podczas prowadzenia samochodu etc. "Uwaga funkcjonalna", którą musimy używać w takich chwilach obejmuje ze swej natury wiele zadań na raz. Możemy skupiać się na priorytetowej rzeczy, lecz nie możemy być naprawdę w jednopunktowości i wciąż pozostawać "funkcjonalnym" (tj. być w stanie RÓWNOCZEŚNIE prowadzić samochód, pisać etc.). Jest to jedna z rzeczy, jakich mają nauczyć cię instrukcje Bardona odnośnie skupiania się na codziennych aktywnościach - jak odróżnić wybieranie priorytetów od jednopunktowości.
Same ćwiczenia jednopunktowości, gdy siedzisz w medytacji, mają nauczyć cię prawdziwej jednopunktowości. Ostateczna jednopunktowość jest stanem całkowitego pochłonięcia, gdzie ty i twój punkt skupienia scalacie się w jedno. Tutaj nie ma rozdzielenia, ani niewiedzy pomiędzy tobą a twoim punktem skupienia. Jest to Zrozumienie (Binah).
Ostatecznie, możliwe jest osiągnięcie stanu, gdzie możesz osiągnąć jednopunktowość z wieloma punktami skupienia na raz. Jest to Mądrość (Chokmah).
To staje się ostatecznie ciągłym stanem uwagi, w którym osoba jest stale scalona ze swoim otoczeniem. Jest to stan Jedności (Kether) ukazywany na ziemskim poziomie.
Wszystkiego dobrego,
:) Rawn Clark
3 stycznia 2002