>> Ostatnio zaprzestałem swoich medytacji etc. w związku z faktem, że moje życie w obecnej chwili mi na to nie pozwala. Wierzę, że to mi w jakiś sposób bardzo pomoże, chociaż widzę, że muszę bardziej ustabilizować swoje życie. Będzie to dużą pomocą, gdy już zacznę na nowo. <<
Bardzo dobrze! :) Brzmi to jak mądra decyzja, mój przyjacielu. Skoro już masz pojęcie o tym jakich zmian trzeba dokonać w twoich okolicznościach by twoje życie wspomagało hermetyczną pracę (zamiast być dla niej obciążeniem), to jesteś w DOSKONAŁEJ pozycji by przekształcić swoje życie tak, by ono pasowało tobie, zamiast ciągle dostosowywać się do jego wymagań. Super! :)
Dobrze pamiętam ten moment i, patrząc wstecz, widzę, jak BARDZO był korzystny!!! Otworzył mnie na przejęcie kontroli nad własnym życiem. Wyzwolił mnie bym zaczął świadomie kształtować swoje życie do tego jakim ja chciałbym by było. A to czego ja chciałem to fakt, by wspomagało ono Pracę z WdH! ;-) W tym momencie, wiedziałem, że nie mogę równocześnie przekształcić swojego życia ORAZ kontynuować ćwiczeń WdH. Czułem silne poczucie winy w związku z decyzją by zaniechać ćwiczeń WdH, lecz uspokajałem to siłą mojej determinacji by zmienić swoje życie i determinacją by zacząć na nowo Pracę z WdH tak szybko jak tylko będę wiedział, że już czas.
Jakieś sześć miesięcy później, moja tęsknota za Pracą stała się tak silna, że ponownie zacząłem krok pierwszy i nakreśliłem moje drugie zwierciadło duszy. Lecz po miesiącu, zaraz po ukończeniu samych zwierciadeł, zdałem sobie sprawę, że okoliczności mojego życia nadal nie są takie jak powinny być. W procesie decydowania czy ponownie tymczasowo zawiesić ćwiczenia WdH, doszedłem do realizacji, że powód, dla którego okoliczności jeszcze nie pasowały do oczekiwań, był zakorzeniony w moim własnym charakterze. To skłoniło mnie do decyzji bym kontynuował pracę ze zwierciadłami i transformacją samego siebie ORAZ tymczasowo zawiesił ćwiczenia WdH, tym samym zaspokajając moje silne pragnienie ku Pracy i konieczność dalszych zmian okoliczności.
Praca jaką wykonałem odnośnie transformacji swoich negatywnych cech charakteru, uwolniła każdy kawałek oporu przed zmianą moich okoliczności życia! Po pięciu kolejnych miesiącach (około roku po pierwszym tymczasowym wstrzymaniu), byłem naprawdę gotów wznowić Pracę. Od tamtego czasu już nigdy jej nie odłożyłem. :)
Taki przynajmniej był mój rytm. Nie jestem w stanie powiedzieć ci, jaki może być twój. Interesujące będzie obserwować, jak się to będzie rozwijać. :)
A jeśli nie masz nic przeciwko małej radzie [a jeśli masz, to szkoda! ;-)], to nie zapominaj, że chociaż nie będziesz robił samych ćwiczeń, to wciąż możesz kontynuować transformację i doskonalenie własnego charakteru. Ten rodzaj pracy wykonywany jest w codziennym życiu i będziesz w stanie dokonać wielkiego postępu w tym względzie podczas swojej fazy "wyłączenia". Potem, kiedy już ponownie zaczniesz ćwiczenia, będziesz miał mniej do zrobienia i przejdziesz przez te kroki szybciej.
Praca, którą już wykonałeś zmieniła cię i zawsze możesz opierać się na tych zmianach i wzmacniać je w międzyczasie.
Wszystkiego dobrego,
:) Rawn Clark
13 listopada 2002