>> Bardon, pod nagłówkiem Tajemnica oddychania pisze w WdH "Kiedy do powietrza, które wdychasz, przeniesiesz myśl, ideę czy koncepcję, abstrakcyjną lub konkretną, wtedy pierwiastek akashy przyjmie ją i przeniesie do substancji powietrza poprzez elektryczny i magnetyczny fluid." <<
Innymi słowy, akasha istniejąca we wszystkich materialnych substancjach jest podatna na wpływ mentalny. Przejmie ona ideę, która jest do niej wysyłana i następnie wyrazi tę ideację poprzez elektryczny i magnetyczny fluid i ich elementy. Kiedy fluidy przeniosą ideację na elementy, zostanie ona zintegrowana w sferze materialnej ("substancji powietrza"). O to chodziło Bardonowi w przypisywaniu tlenu do ognia, azotu do wody etc., gdyż właśnie tymi drogami ideacja przechodzi do materialności poprzez elementy.
>> Dalej mówi on, że "elektromagnetyczny fluid, naładowany ideą lub koncepcją, poprowadzi elektromagnetyczne powietrze zabarwione ideą poza krwiobieg, poprzez matrycę astralną do ciała astralnego, a stamtąd do nieśmiertelnego ducha poprzez matrycę mentalną." <<
Tutaj mówi on, że istnieje również "skierowany do góry" efekt tego rodzaju magii, który jest wykonywany przez "elektromagnetyczne powietrze". Jest to podstawowy efekt magii oddechu - jego efektywność na astralnym i mentalnym poziomie osoby (w przeciwieństwie do magii jedzenia, której efektywność jest głównie skierowana na fizyczność).
Jego zwrot "elektromagnetyczne powietrze" jest odniesieniem do elementu powietrza i jego ładunku fluidów, a nie "substancji powietrza czy materialnego powietrza. Innymi słowy, mówi on, że akasha przeniosła ideację na fluidy i elementy i teraz element powietrza przekazuje tę ideację do astralnego i mentalnego ciała poprzez swój fluid.
>> Opierając się na wcześniejszej dyskusji w tym temacie i w świetle powyższego przytoczonego materiału, wnioskuję, że akasha do której Bardon odnosi się jako do piątej, pierwotnej energii, jest dla praktycznych celów magii poza bezpośrednią kontrolą maga. Robi to co robi, a mag (dla celów praktycznych) nie musi się nią martwić. <<
Wręcz przeciwnie. O ile nie można "kontrolować" akashy (np. nie można jej kumulować tak jak elementów i fluidów), to mag uczy się jak używać jej właściwości. Eucharystyczna magia powietrza, jedzenia i wody są podstawowymi przykładami tego, jak mag może używać naturalnych działań akashy.
>> Bardon ujmuje to tak, że akasha przekazuje myśl do substancji poprzez fluidy <<
Tak. Można zobrazować to w ten sposób: akasha bezpośrednio ukazuje się jako fluidy; fluidy bezpośredni ukazują się jako elementy; a elementu bezpośrednio ukazują się jako astralno-fizyczna materia.
>> a ja uważam, że to właśnie przez fluidy myśl najpierw dociera do akashy! <<
Mechanizm wysyłania myśli przez ludzki umysł zawiera działanie fluidów i elementów w swej naturze, tak samo jak i wszystkie inne działania w sferze materialne. Jednakże, fluidy i elementy mają tutaj mniejsze znaczenie, gdyż działają one automatycznie. To co jest tutaj naprawdę ważne, to fakt, że akasha jest w stanie absorbować a następnie manifestować myśl. Ponownie, to dzieje się cały czas automatycznie, lecz chodzi o to, że możemy świadomie i intencjonalnie (tj. magicznie) użyć tego naturalnego mechanizmu.
>> Interesującym jest, że opisuje on ideę wznoszenia do nieśmiertelnego ducha, podczas gdy ja myślałem, że powinien on schodzić do świata materialnego...? Mówi on, że idea jest odzwierciedlana z astralności POPRZEZ mentalność i nieśmiertelność - co wskazuje, że poziom astralny stosuje (kontroluje) pozostałe poziomy działania. <<
Przyjrzyjmy się temu co on napisał: "elektromagnetyczny fluid, naładowany ideą lub koncepcją, poprowadzi elektromagnetyczne powietrze zabarwione ideą poza krwiobieg, poprzez matrycę astralną do ciała astralnego, a stamtąd do nieśmiertelnego ducha poprzez matrycę mentalną."
Wytłumaczmy: elektromagnetyczny fluid (który Bardon przypisuje do elementu powietrza) utrzymuje ideę przeniesioną do niego z akashy. Ten elektromagnetyczny fluid prowadzi element powietrza razem z ideacją, z fizycznego krwioobiegu i przenosi element+ideację przez matrycę astralną (która łączy ciało fizyczne i astralne), przekazując twoją ideację ciału astralnemu. Po spenetrowaniu ciała astralnego, elektromagnetyczny fluid niesie twoją ideację jeszcze dalej, poprzez matrycę mentalną (która łączy twoje ciało astralne i mentalne) i przekazuje ją ciału mentalnemu ("nieśmiertelnemu duchowi").
Poziom astralny pośredniczy pomiędzy fizycznym a mentalnym. Jest warunkowany przez oba ORAZ wpływa na oba, lecz nie "kontroluje".
>> Myśląc o tym, przypomniałem sobie technikę medytacyjną, która sprowadza się do instrukcji by wdychać spokój i światło, a wydychać rozdrażnienia i frustracje. Oczywiście, ta technika skupia się bardziej na powtarzaniu niż na ładowaniu przed wdechem. Co o tym myślisz, czy dwa silne oddechy są lepsze niż 10 średnio naładowanych? Te drugie są z pewnością łatwiejsze do uzyskania (chociaż zabierają więcej czasu), lecz jeśli ilość wchłanianego życzenia można w ten sposób liczyć, to czy robi to jakąkolwiek różnicę? <<
Cytując Bardona: "Zatem ilość wdychanego powietrza nie jest tak ważna jak jego jakość w odniesieniu do idei, którą umieszcza się w substancji powietrza." Wersję medytacji, jaką opisałeś można znaleźć u Bardona w kroku drugim, w ćwiczeniach fizycznych.