[Uwaga: "EOM" odnosi się do trzeciego ćwiczenia mentalnego kroku pierwszego, znanego jako pustka umysłu (Emptiness of Mind - EoM)]
>> Dzisiaj rano podczas medytacji z intencją osiągnięcia pustki umysłu, najpierw przez kilka minut pasywnie obserwowałem swoje myśli, a następnie skupiłem się bardzo intensywnie na jednym pytaniu przez kolejne kilka minut. Nagle, zamiast próbować oczyścić swój umysł jak robiłem to wcześniej, nagle poczułem przebieg energii, który nagle wypełnił moje ciało i umysł - trudno jest to wyjaśnić, lecz było to bardzo intensywne, ale nie rozpraszające uwagi (nie jestem w stanie przekazać tego słowami) i potem było to jakby pustka umysłu wypełniła mnie... Myślę, że osiągnąłem EOM przez kilka minut, być może nawet pięć minut, lecz mogę to poprawić, gdyż od czasu do czasu pojawiały się cienie myśli (chociaż bardzo łatwo odpływały). Czy należy ignorować to poruszenie energii? Czułem, że muszę najpierw skoncentrować się na zrelaksowaniu mojego ciała, gdyż opierałem się temu i stałem się lekko napięty. <<
Ta energia jest efektem ubocznym i sama w sobie nie ma wartości. Sądząc po twoim opisie, wygląda na to, że była skutkiem osiągnięcia EOM. Jest to tak inny stan, że twoje ciało przetłumaczyło tę nowość na odczucie energetyzacji. Zrobiłeś bardzo dobrze relaksując się i pozwalając tej energii się rozpłynąć. Innymi słowy, zostałeś z EOM zamiast skupiać się na nowości. :)
>> Po medytacji czułem się bardzo radosny i wyciszony. Czułem, że wszystko dokoła mnie (nawet tapeta) było żywe i prawie częścią mnie. <<
:) Było tak gdyż doświadczyłeś co to znaczy BYĆ. To oczywiście jest właśnie celem EOM - BYCIE. Myślenie jest tym, co definiuje różnice i oddziela. EOM jest tym, co łączy - poprzez BYCIE, które jest wspólną cechą wszystkiego co istnieje, nawet tapety. :)
>> Rawn, jaki jest najlepszy sposób na pracę z tym podczas przyszłych medytacji? Czy jestem na właściwym tropie czy może rozkojarzają mnie nieistotne zajścia? <<
Z całą pewnością jesteś "na właściwym tropie"! To pierwsze doświadczenie EOM było bardzo dramatyczne ze względu na swoją nowość, lecz nie wpadnij w pułapkę oczekiwania, że twoje następne doświadczenia EOM będą tak dramatyczne. Nie pozwól sobie być zawiedzionym, jeśli takie nie będą. Akceptuj je takimi jakimi są, gdy się pojawią - to jest prawdziwy klucz do EOM. Oczekiwania szybko wyjmą cię z EOM, z BYCIA. :)
Niemniej wiesz już, na podstawie własnego bezpośredniego doświadczenia, jak odczuwa się EOM. Oznacza to, że masz już "miejsce" w które możesz się kierować. Niech to cię prowadzi.
Gratulacje! :)
Wszystkiego dobrego,
:) Rawn Clark
7 listopada 2004
>> Pojawiło mi się kolejne "poboczne" pytanie. We wcześniejszych medytacjach przy próbie "osiągnięcia" EOM czułem się trochę niespokojny w porównaniu do tego, co czułem przy robieniu innych mentalnych ćwiczeń kroku pierwszego. Następnego ranka budziłem się z ciałem bolącym tak, jakbym przebiegł maraton - moje mięśnie fizycznie bolały i moja klatka piersiowa była bardzo ściśnięta... może to nie mieć żadnego związku, lecz nie wykonałem żadnych fizycznych ćwiczeń w poprzednich dniach i wydawało się to ciekawym zbiegiem okoliczności, gdy właśnie zacząłem ćwiczenie EOM. Pytam na wypadek, gdyby było o związane ze sobą i miało zdarzyć się ponownie. <<
Być może zużywałeś nieodpowiednio dużą ilość mentalnego wysiłku i energii próbując wymusić EOM. To może prowadzić do zmęczenia, gdyż dla swojego mentalnego wysiłku wyciągasz energię z fizycznego ciała.
Wszystkiego dobrego,
:) Rawn Clark
8 listopada 2004
>> Czy ktoś słyszał o przypadkach, gdzie mentalne ćwiczenia kroku pierwszego mają odwrotny stopień trudności? Mam na myśli to, że dla mnie ćwiczenia EOM są względnie proste, lecz obserwowanie normalnego biegu myśli jest raczej trudne. Pytam, gdyż całe życie doświadczałem tego o czym wcześniej była tutaj mowa, tj. że mam pustkę a wszystko dokoła mnie jest świadome. <<
:) Szczęściarz z ciebie! Tak, takie przypadki są znane.
>> Być może czegoś nie rozumiem, a z pewnością nigdy nie próbowałem utrzymywać tego stanu przez określoną długość czasu. <<
I to będzie prawdziwy test / wyzwanie - sprawiając by to trwało celowo przez określony czas.
>> Nigdy nie doświadczyłem tego przepływu energii czy czegoś podobnego i nawet nie myślałem, że było coś wyjątkowego w tym stanie! <<
Tak jak pisałem wcześniej, przebieg energii doświadczany jest prawdopodobnie jako efekt uboczny związany z nowością tego doświadczenia. Lecz jeśli nie jest to nowością, to tego skutku ubocznego nie będzie.
>> wydaje się to jednak niedorzeczne - bezproblemowe wykonywanie trzeciego ćwiczenia lecz problemy z pierwszym! <<
Nie widzę tutaj nic niedorzecznego. Każde z ćwiczeń mentalnych przedstawia określoną technikę, do której możesz posiadać naturalną zdolność. To oznacza tylko, że dla ciebie EOM przychodzi naturalnie podczas gdy pozostałe dwie techniki już nie. Niemniej, techniki pierwszych dwóch ćwiczeń muszą być opanowane, gdyż są tak samo ważne dla twoich postępów jak EOM.
Wszystkiego dobrego,
:) Rawn Clark
8 listopada 2004
>> ja podobnie czułem EOM podczas wcześniejszych praktyk medytacyjnych. Nie mam myśli i im dłużej zostaję wewnątrz tego, tym więcej "jedności" czuję. Wydaje się również, że wszystko jest wyraźniejsze, na przykład mój wzrok, a moja głowa i ciało wydają się lżejsze. Wykonywałem to przez jakiś czas zanim natknąłem się na prace Bardona. Próbowałem tego przy pojawiających się myślach, lecz przy skupieniu się na EOM, myśli pojawiały się tylko gdy były konieczne, głównie z zewnątrz mnie <<
Tak jak tłumaczę w Archaeus Samoleczenia, EOM zachodzi gdy twoja uwaga skupiona jest wyłącznie wewnątrz obszaru ognia twojego doczesnego ciała mentalnego. Oznacza to, że twoja świadomość ma być skupiona wyłącznie na postrzeganiu. Poprzez "wyłącznie" mam na myśli to, że musisz ze swojej świadomej uwagi wyłączyć myślenie (obszar powietrza doczesnego ciała mentalnego), czucie (obszar wody doczesnego ciała mentalnego) i fizyczne odczuwanie (obszar ziemi doczesnego ciała mentalnego) i skupić się jedynie na postrzeganiu bez tych dodatkowych warstw interpretacji.
Kiedy to zachodzi, twoja świadoma uwaga jest absolutnie zsynchronizowana z obiektywnym wszechświatem w TERAZ. Jest to doczesny stan BYCIA bez DZIAŁANIA. Zatem nic dziwnego, że czujesz się potem tak, że "wszystko jest wyraźniejsze, na przykład mój wzrok, a moja głowa i ciało wydają się lżejsze". :)
>> Jaka jest generalnie różnica pomiędzy myślą i nie-myślą, tj. jak są one ze sobą połączone? Czy są jak dwie ścieżki gdzie jedna prowadzi do stanu wyśrodkowania, a druga poprzez różnorodne gałęzie myśli prowadzi do obwodu stanu wyśrodkowania? Czy jedna droga jest lepsza niż druga? <<
Obie są aspektami uwagi, jedna jest percepcyjna, a druga interpretacyjna. Myślenie jest zakresem powietrznego obszaru doczesnego ciała mentalnego, a postrzeganie jest zakresem obszaru ognia. Myślenie jest pierwszym etapem interpretowania, personalizowania i przetwarzania percepcji obszaru ognia. Bez myślenia tych percepcji nie można zintegrować z osobowością czy codzienną uwagą. Żadne z nich nie jest bardziej czy mniej ważne od drugiego.
>>Czy możliwe jest życie coraz bardziej poprzez EOM? <<
Możliwe jest coraz większe integrowanie EOM z twoim życiem, lecz życie poza postrzeganiem wymaga myślenia, odczuwania i działania.
>> Podczas wykonywania EOM mam lekkie napięcie pomiędzy oczyma (obszar trzeciego oka). Po ćwiczeniu to znika i odczuwam to miejsce odwrotnie jako lekkie i wyraźne. Czy może być to jakiś rodzaj braku równowagi? <<
Bardziej prawdopodobne jest że marszczysz brwi podczas silnej koncentracji.
>> byłem lekko zaskoczony, lecz skoro alkohol jest ognisty, to może to częściowo tłumaczyć dlaczego wpływa on na wizualizację? <<
Głównym powodem jest to, że alkohol pokonuje twoje zahamowania. Niesamowite jest to, jak bardzo mówimy sobie, że nie potrafimy czegoś zrobić! Alkohol pokonuje to wewnętrzne programowanie.
>> Czym z twojego osobistego doświadczenia jest Wola? (Bardon mówi, że jest to podstawowy aspekt ducha). <<
Jest to aspekt samej Siły Życia, niezależnie od tego o jakim poziomie "woli" mówisz. Nawet wewnątrz EOM istnieje wola - wola do trwania w postrzeganiu, do trwania w BYCIU. Polecam, byś spędził trochę czasu głęboko medytując nad tym tematem. :)
>> Moje doświadczanie braku-myśli się wyklarowało i mogę teraz oglądać wszystko z wyśrodkowanego punktu widzenia. Lecz czy według ciebie pierwsze i drugie ćwiczenie jest tak samo ważne jak EOM? (chyba wiem, co powiesz!) <<
Tak, absolutnie!!!
Wszystkiego dobrego,
:) Rawn Clark
10 listopada 2004
>> Nie mam pojęcia jak się skupić na braku myśli? Czy istnieje metoda, która pomaga przejść od "słabych myśli które nie wydają się już moimi myślami" do "nie pojawiają się żadne myśli". Wyobrażam sobie, że kiedy już doświadczysz tego stanu umysłu w wystarczającym stopniu by wiedzieć jak "odczuwa się" EOM, to można się na tym skupić. Lecz ja nie wiem jak się tam dostać... <<
Związany z mózgiem umysł, czyli powierzchniowa uwaga tak naprawdę nie przestaje myśleć gdy ciało jest żywe. Celem EOM jest przedstawienie ci reszty Umysłu, który nie jest związany z fizycznym mózgiem i tym samym nie jest ograniczony do myślenia. Zatem EOM wymaga, byś całkowicie ignorował powierzchniową uwagę i myśli, które stale przez nią przechodzą. By to zrobić musisz stanowczo odwrócić swoją uwagę od myśli i myślenia i skupić się na samej ciszy. Innymi słowy, zastosuj technikę jednopunktowości wobec ciszy, a nie wobec myśli.
Wszystkiego dobrego,
:) Rawn Clark
16 listopada 2004