>> 1. Jakie były twoje pierwsze doświadczenia, jako osoby początkującej, jeśli chodzi o umysł? Kontrolowanie go? Trudności? Chciałbym, byś opisał to najdokładniej, jak to możliwe. <<
Kiedy po raz pierwszy usiadłem i próbowałem pierwszego mentalnego ćwiczenia kroku pierwszego, wydawało mi się to niemożliwe. Mój umysł był tak bardzo aktywny i całkowicie poza moją kontrolą, a raczej tak się wydawało. Pierwszą przeszkodą było uwierzenie, że ja naprawdę mam nad nim kontrolę! ;-) Pamiętam, że byłem na początku bardzo sfrustrowany. Dopiero kiedy przestałem walczyć z umysłem (walczenie zabierało WIELE energii a dawało zero rezultatu) i odrzuciłem siłowanie się z nim siłą swojej woli, moja frustracja minęła, a zaczęła się ekscytacja.
>> 2. Jaką poprawę zauważyłeś i jak się ona przejawiała? Generalnie, proszę o opis twojego postępu od całkowitego nowicjusza, przez średnio zaawansowanego, do zaawansowanego. Na szczęście jest tutaj kilka osób wystarczająco zaawansowanych by dawać rady i oświecenie, nie z teoretycznego punktu widzenia, lecz z punktu widzenia praktyka. <<
Pierwszą poprawą było to, że moja walka nauczyła mnie nie walczyć. :) Kiedy już przeskoczyłem tę przeszkodę, byłem w stanie pasywnie obserwować aktywność umysłu i nauczyłem się wielu rzeczy o naturze mojej związanej z mózgiem świadomości. Po pierwsze okazała się ona być całkiem cichym miejscem, kiedy już odłączyłem się i przestałem brać udział w jej aktywności. Po drugie, myśli, które się pojawiały w tej relatywnej ciszy były ważnymi myślami. Powstawały one i znikały samodzielnie i poprzez obserwację tego, zdałem sobie sprawę, że były to myśli-ziarna, które moja wierzchnia świadomość przekształcała w cały ten bałagan przypadkowości, który istniał wcześniej w moim umyśle. Lecz te powolne myśli w ciszy były zupełnie inne niż to, co tworzyła z nich moja wierzchnia świadomość, tak różne, że w wierzchnim chaosie nie dało się wyszczególnić jakiegoś podstawowego znaczenia.
To był mój pierwszy sukces z pierwszym ćwiczeniem, który pozwolił mi na sukces z następnym. Konkretnie była to nauka zdolności odłączania mojej aktywnej uwagi od uczestniczenia w wierzchniej świadomości.
>> 3. Jak definiujesz koncentrację czy "jednopunktowość"? Jakie myśli należy wyłączyć? I jak tego doświadczałeś? <<
Drugie ćwiczenie polega na uczeniu się jak skupiać uwagę i jak utrzymywać jej skupienie przez pewien czas. Naprawdę, można tego efektywnie dokonać jedynie w kontekście cichego umysłu.
To ćwiczenie było dla mnie bardzo łatwe, gdyż osiągnąłem relatywną ciszę umysłu. Zamiast skupiać się na jednym z myśli-ziaren, które pojawiały się w moim cichym umyśle, wkładałem do tego środowiska jeden ze swoich wytworów i skupiałem się na nim. Początkowo to się nie sprawdzało, gdyż kiedy już skupiłem się na tej nowej, obcej myśli, moja związana z mózgiem wierzchnia uwaga odzywała się i zaczynała uczestniczyć w myślach-ziarnach, które pojawiały się w tle i wszystko się wyrywało! ;-) Było to jak próba czytania gdy włączony jest telewizor. ;-) Część umysłu wciąż słucha telewizora.
Pokonałem to dzięki ignorowaniu. Po chwili, nawet ten hałas w tle stał się ciszą i byłem w stanie skupić całość swojej uwagi na stworzonej przeze mnie formie myśli.
Nie ma sztywnych i szybkich reguł odnośnie tego, co wyłączyć a co włączyć. To są intuicyjne, samodzielne wybory. Na początku trzymałem się tylko tych myśli, które miały jasny, bezpośredni związek z moją wybraną ideą, a ignorowałem (tj. nie uczestniczyłem w nich) te myśli, które nie miały jasnego związku. Potem eksperymentowałem z otwieraniem tych parametrów. To doświadczenie nauczyło mnie, które warstwy związku są warte podążania, a które nie.
Potem eksperymentowałem ze skupianiem swojej uwagi na myślach-ziarnach, które naturalnie pojawiały się w ciszy. Były one bardzo żyznym terenem dla eksploracji!
Gdy tylko uchwyciłem to ćwiczenie, nie było problemem utrzymanie skupienia tak długo jak tego chciałem czy było to potrzebne.
>> 4. Jak doświadczyłeś i jak doświadczasz "pustki umysłu"? <<
To doświadczenie jest w pewnym stopniu rozszerzeniem pierwszego ćwiczenia, lecz osiągnięcie prawdziwej pustki wymaga dobrze wyostrzonej zdolności skupiania umysłu i utrzymywania tego skupienia. Przeszkodą było dla mnie puszczenie tych myśli-ziaren, które pojawiały się w cichym umyśle, kiedy nie skupiałem się na niczym innym. Mogłem z łatwością puścić je, gdy skupiałem się na wytworzonej idei, lecz w tym ćwiczeniu nie ma kreowanej idei, na której można skupić uwagę. Chociaż w pierwszym ćwiczeniu nauczyłem się jak odłączyć się od uczestniczenia w nich, to odkryłem, że czymś zupełnie innym jest nie postrzegać ich powstawania. To wymagało ode mnie zupełnie innego rodzaju skupienia i dużej ilości siły woli, by osiągnąć pełną ciszę myśli. Odkryłem, że ten stan wymagał ode mnie skupienia jedynie na postrzeganiu tego co jest, a stanowczym ignorowaniu wszystkich procesów myślowych jakiegokolwiek rodzaju.
Nauczyłem się tutaj również wagi odsuwania na bok bodźców wszystkich fizycznych zmysłów. To ostatecznie doprowadziło mnie do stworzenia "Medytacji środka bezruchu".
Osiągnięcie prawdziwej pustki umysłu zajęło mi około miesiąca stałego wysiłku. Potem, czas był już coraz mniejszym problemem i w ciągu następnego miesiąca mogłem utrzymywać pustkę tak długo jak chciałem.
Pustkę samą w sobie jest bardzo trudno opisać jakąkolwiek treścią. :) Jest nieskończona. Na początku była całkowicie mroczna i czułem się całkiem sam. Lecz z czasem się to zmieniło i teraz doświadczam jej jako wypełnionej jasnością. Ta jasność zawiera nieskończoną ilość informacji, która wyprzedza "myślenie". Myślenie przychodzi po tej percepcji w pustce i jest częścią tego, jak ja integruję ją z moją ziemską świadomością. Jej postrzeganie jednakże, wymaga całkowitego braku myślenia.
>> 6. Jak czujesz się w codziennym życiu kontrolując swój umysł? Jakie są tego korzyści? <<
Determinowany przez samego siebie, kierowany przez samego siebie i świadomy samego siebie. Zmieniło to moje życie w świadomy i intencjonalny akt, zamiast bycia popychanym, chcąc nie chcąc, przez zdarzenia, myśli i emocje. Jestem w stanie używać swego umysłu. Mogę skupić go w każdej chwili, niezależnie od tego, co dzieje się dokoła mnie. Mogę wejść w pustkę umysłu w dowolnym momencie, również niezależnie od otoczenia. Mój umysł jest moim przyjacielem i dobrze się nam układa. :)
>> 7. W jaki sposób ułatwia to ćwiczenia zmysłowe drugiego kroku? Z twojego OSOBISTEGO doświadczenia? <<
Ćwiczenia mentalne kroku pierwszego kroku są tym, co sprawia, że ćwiczenia koncentracji zmysłowej są możliwe do wykonania. Te ćwiczenia kroku drugiego wymagają od ciebie umiejętności oczyszczenia umysłu ze wszystkiego innego i bycia w stanie skupić swoją uwagę tylko na bieżącym ćwiczeniu. Wymagają one również byś doświadczalnie wiedział, jak działa twój umysł i czego się można po nim spodziewać.
>> 8. Jak śni zdyscyplinowany umysł? Czy zauważyłeś zmianę w jakości swoich snów? <<
Myślę, że jedyną różnicą jest to, że zdyscyplinowany umysł łatwiej osiąga świadome śnienie, jeśli dana osoba tego chce.
Wszystkiego dobrego,
:) Rawn Clark
29 sierpnia 2003