>> Praktykuję "pustkę umysłu" (EOM) przez około 6 tygodni. Gdy mam dobry dzień, mój umysł pozostaje wolny od wszystkiego poza najbardziej lotnymi myślami. Jednak ostatnio zacząłem doświadczać czegoś nowego. Gdy mój umysł oczyszcza się z myśli (i mniej więcej zostaje w takim stanie), to zaczynam czuć silne emocje (głównie radość). Z pewnym wysiłkiem mogę usunąć to z mojego umysłu - lecz czy powinienem? Czy ta emocja jest rozkojarzeniem w ujęciu Bardona, czy może w porządku jest po prostu pozwolić temu uczuciu przepływać przeze mnie gdy praktykuję EOM? <<
Przykro mi, ale nie posiadasz prawdziwej *pustki* umysłu, jeśli doświadczasz silnych emocji. To naprawdę są "rozkojarzenia" w odniesieniu do ćwiczenia EOM. Jednak nie oznacza to, że ćwiczenie jest bez wartości. Sugeruję, byś następnym razem gdy się to pojawi, zmienił bieg, wyszedł ze swojego EOM i wszedł do jednopunktowości z tymi emocjami jako punktem skupienia. Eksploruje je poprzez jednopunktowość, a nie poprzez EOM.
Kiedy przez jakiś czas ćwiczysz EOM, ten stan odkryje przed tobą różne warstwy umysłu. Pierwszą warstwą do opanowania jest poziom myśli w kroku pierwszym, lecz istnieją również inne warstwy, takie jak czyste emocje, które właśnie napotkałeś. Jeśli również tę warstwę potraktujesz jako "rozkojarzenie" i nauczysz się ignorować w ten sam sposób, w jaki nauczyłeś się ignorować myśli, to twoja praktyka EOM osiągnie jeszcze głębszy stan.