>> Mam pytanie dotyczące pustki umysłu. Gdy w niej jestem, czasami zapominam swoją świadomą jaźń. Jestem obudzony, gdyż siedzę wyprostowany, używając fizycznego ćwiczenia kroku 2 podczas wykonywania tego ćwiczenia. I rzeczy po prostu znikają. Czy jest to poprawne? <<
Tak, o ile wciąż jesteś *świadomy*. Dość powszechne jest na tym etapie, że nie *pamięta się* tego, co zachodzi poza myślami (tj. zapominasz o tym), lecz powinieneś pozostawać świadomy *podczas* pustki. Z czasem odkryjesz, że pustka jest naprawdę pełna - "pusta" jest jedynie w zakresie myśli.
Tak jak tłumaczę (i demonstruję) w trzeciej lekcji "Archaeous Samoleczenia", stan pustki umysłu jest obszarem ognia ciała mentalnego. Kiedy skupiasz swoją uwagę wyłącznie na tym obszarze poprzez praktykę pustki umysłu, to istnieje bezpośrednie postrzeganie podstawowego znaczenia, które zachodzi poza myślą, ideą, słowem, uczuciem etc. Jest to przed-poznaniowe, więc aby stać się świadomym tego, co postrzegasz w tym stanie, wchodzisz do pustki ze stanu jednopunktowości, a następnie *powracasz do jednopunktowości* natychmiast po swojej pustce. Wchodząc *z* jednopunktowości, bierzesz swój punkt skupienia do pustki i w pewien sposób tworzy on scenę na bezpośrednie postrzeganie wewnątrz pustki. Następnie, kiedy powracasz do jednopunktowości i badasz swój punkt skupienia na nowo, przed-poznaniowe bezpośrednie percepcje z pustki przybierają kształt jako myśli, idee i słowa. Robiąc to, zaczynasz budować most stałej świadomości pomiędzy poznaniem myślowym, a przed-poznaniowym bezpośrednim postrzeganiem podstawowego znaczenia, jakie znajdujesz w pustce.
>> Myślę, że problemem jest słowo *świadomy*. Nie śpię w tym sensie, że jeśli ktoś nagle otworzy drzwi, to będę o tym wiedział. Lecz nie mogę powiedzieć, że jestem w pełni obudzony, gdyż wszystko jest puste. Nawet nie wiem co robię. Czy można to nazwać "świadomością"?<<
Tak. Nie jest to "normalny" stan świadomości, lecz jest to świadomość.
>> Odnośnie jednopunktowości po powrocie z pustki, na czym mam się skupić? Czy powinienem skupiać się na okresie, gdy byłem w pustce w tym sensie, że pustka stanie się wtedy myślami? <<
Sugeruję, byś poeksperymentował z różnymi metodami. To, co opisujesz będzie działało, jeśli będziesz obserwował pierwsze myśli, jakie pojawią się w twoim umyśle przy wychodzeniu z pustki i uczynisz te konkretne myśli obiektem swojej jednopunktowości. Inną opcją jest rozpoczęcie jednopunktowości (nad czymkolwiek chcesz), a następnie bezpośrednie przejście do pustki. Kiedy masz poczucie ukończenia pustki, powróć do poprzedniej jednopunktowości i zwróć baczną uwagę na to, co się zmieniło. Wszelkie różnice jakie dostrzeżesz będą dowodem tego, co uzyskałeś z pustki, który odciska się na sferze myśli.
Wszystkiego dobrego,
:) Rawn Clark
6 stycznia 2003