>> W odniesieniu do dyscypliny myśli, w której musisz utrzymywać jedną myśl lub ideę przez 5 minut, mam z tym problem. Na przykład, jeśli myślę o pomarańczy, to czy wolno mi analizować ją wizualnie, czyli wchodzić w szczegóły pomarańczy oczyma umysłu, czy może mam tylko utrzymywać obraz pomarańczy? Albo z emocją jak np. miłość. Czy mam przywoływać momenty gdy byłem zakochany? Czy w porządku jest różnicować obrazy o ile są wciąż związane z miłością (czy jakąkolwiek inną koncepcją)? <<
Jest to *dyscyplina* myśli, co oznacza, że musisz nauczyć się jak ograniczać i prowadzić swoje myśli. Wszystkie twoje myśli powinny obracać się dokoła centralnego skupienia. Zatem w przykładzie pomarańczy, powinieneś robić więcej niż tylko wizualizować pomarańczę. [Tak naprawdę jest to bardziej część kroku drugiego i ćwiczeń koncentracji zmysłów.] Musisz wystarczająco uwolnić swoje myśli, lecz wciąż utrzymywać ich wyśrodkowanie na pomarańczy. Gdy myśli nie dotyczące pomarańczy wejdą do twojego skupienia, musisz zatrzymać je i powrócić do myśli na temat pomarańczy.
To ćwiczenie uczy cię, jak wybierać z zalewu myśli, które zamieszkują twój normalny umysł. Przy pierwszym ćwiczeniu, wszystko co robiłeś to bierna obserwacja tej hordy i zdystansowanie się od niej. Teraz musisz na nowo podłączyć się do samego procesu myślenia i przejąć nad nim kontrolę, prowadzić go i używać dla swoich celów.
To przygotowuje cię dla ćwiczeń kroku drugiego dotyczących pojedynczej koncentracji zmysłów. Wtedy będziesz musiał wywierać jeszcze większą kontrolę nad swoim umysłem.
Ćwiczenie pustki umysłu, na wiele sposobów stanowi antytezę dyscypliny myśli przez to, że wymaga całkowitego odizolowania. W tym sensie podobne jest do pierwszego ćwiczenia odłączonej obserwacji, tyle tylko, że przy pustce, izolujesz się nawet od "obserwacji".
>> Zacząłem introspekcję i mam 90 pozycji w moim czarnym zwierciadle. Jednak to zabrało mi tylko 2 dni! Czy byłem zbyt krytyczny i wybierałem nieważne rzeczy? Robiłem co z mojej mocy, by odkryć wszystko, jednak mam tendencję do zakopywania swoich uczuć w emocjach, co sprawia, że ciężko jest odkrywać główne rzeczy mnie dotyczące. Jednak lista zdaje się zawierać ważne kwestie. <<
Sugeruję, byś ufał swojemu własnemu procesowi. :) Wydaje mi się, że miałeś doskonały start z negatywnym zwierciadłem, lecz to nie oznacza, że musisz zatrzymać się przy 90. im więcej tym lepiej, naprawdę. Lecz jeśli tylko tyle jesteś w stanie odkryć w tej chwili, to przejdź do pozytywnego zwierciadła i potem wróć do swojej negatywnej listy. Rób to, co wydaje się dla ciebie naturalne i po prostu zakładaj, że jest to "poprawne", dobrze? Prawie zawsze jest to najlepsze miejsce na początek - to, co wydaje ci się słuszne.
>> Jest jeszcze coś dotyczącego moich snów. Odkąd rozpocząłem krok I, każdej nocy jestem dręczony aspektem mojej osobowości, tak jakby moja podświadomość wybrała dokładną rzecz, jaką zapisałem podczas introspekcji i stworzyła niepokojący sen, by zademonstrować, jak wielkim ta rzecz była problemem. Nie będę wchodził w szczegóły treści, lecz sny były bardzo niepokojące (a ja rzadko doświadczam koszmarów, czy czegokolwiek negatywnego). Czy jest to normalne, czy może powinienem coś z tym zrobić? <<
W tym co opisujesz nie ma nic złego. Tak naprawdę jest to coś bardzo dobrego. Nazywam to "szkołą snów". ;-) To co się dzieje jest wynikiem tego, że twój podświadomy umysł został natchniony pracą WdH i kontynuuje tę pracę nawet jeśli nie jesteś na niej świadomie skupiony. Kiedy śnisz, uzyskujesz bezpośredni dostęp do tych podświadomych warstw swojej psyche i doświadczasz tego, co się dzieje. Jednak jest to sfera osobistego symbolizmu, więc wszystko czego doświadczasz jest w pewien sposób symboliczne. Na przykład, niepokojąca natura twoich snów symbolizuje to, jak odczuwasz te cechy. I poprzez ten symboliczny język poznajesz wszystkie emocjonalne ramy tych cech osobowości.
O ile będziesz pamiętał, że te sny są *symboliczne* i będziesz robił co w twojej mocy, by zgłębić *uczucia*, jakie one powodują, to może być to cudowna pomoc w pracy ze zwierciadłami.
>> Być może sny mówią mi coś, co pominąłem, czego NIE spisałem w moim zwierciadle duszy? <<
Robią to? A może tylko dalej rozjaśniają rzeczy już odkryte? Na te pytania tylko ty możesz sobie odpowiedzieć.