UWAGA: "Projekcja astralna" Roberta nie jest tą samą techniką, co wędrówka astralna Bardona zawarta w kroku dziewiątym. Jeśli naprawdę próbujesz technik Bardona, zakładając że są to te same techniki, to ryzykujesz wyrządzeniem sobie krzywdy.
Jeśli chcesz wykonywać technikę Roberta, to zdecydowanie używaj znakomitej książki Roberta, "Astral Dynamics". LECZ jeśli chcesz wykonywać techniki Bardona nie wyrządzając sobie krzywdy, to musisz przejść wcześniej przez kroki 1-8.
>> Czy mógłbyś rozwinąć to bardziej? Nie rozumiem, dlaczego jest to niebezpieczne. <<
W technice Roberta, tworzysz ciało energetyczne i dokonujesz jego projekcji, a następnie podążasz za nim swoim ciałem mentalnym. Jednak w "wędrówce astralnej" Bardona, najpierw oddzielane jest samodzielne ciało mentalne, a potem prawdziwe ciało astralne (a nie stworzone ciało energetyczne) jest wyciągane z ciała fizycznego i obejmowane przez ciało mentalne. Oznacza to, że podczas wykonywania metody Bardona tak jak jest opisana, ciało fizyczne jest puste - nie ma w nim niczego, co dawałoby mu życie (tj. ciało astralno-mentalne). Tutaj właśnie pojawia się niebezpieczeństwo. Aby być w stanie wykonywać technikę Bardona, MUSISZ być w stanie przenosić wolę i intencję, by fizyczne ciało oddychało i cyrkulowało krew, do ciała astralno-mentalnego i być w stanie utrzymywać rozszczepienie uwagi, jakie jest do tego konieczne. Jeśli ta odpowiedzialność nie zostanie poprawnie przeniesiona i utrzymana, to każde większe zakłócenie (na przykład fizyczny dotyk) zerwie połączenie woli i intencji wystarczająco by wyrządzić szkodę, jeśli nie zabić, pustej fizycznej powłoki.
Technika Bardona rozciąga "fioletowy sznur", który łączy ciało mentalne z astralno-fizycznym, a następnie to samo robi ze "srebrnym sznurem", który łączy ciało astralno-mentalne z ciałem fizycznym. Technika Roberta rozciąga jedynie "fioletowy sznur" samodzielnego ciała mentalnego. Ten sznur jest BARDZO elastyczny i ciężko go uszkodzić. Jednak "srebrny sznur" jest delikatny i może być łatwo uszkodzony poprzez powtarzane "wskakiwanie" do ciała fizycznego. Praktykowanie wędrówki astralnej Bardona bez ryzyka uszkodzenia tego sznura wymaga równowagi elementów i sporej ilości ostrożnej praktyki.
W moim komentarzu do kroku dziewiątego oferuję mniej ryzykowną alternatywę dla sekwencyjnej separacji Bardona (chociaż wciąż wymagane jest do tego ukończenie kroku ósmego). Możesz go znaleźć pod adresem: http://franzbardon.pl/ksiazki/kom_wdh/kom_krok9.php
Wszystkiego dobrego,
:) Rawn Clark
13 września 2002