>> Bardon (krok 8) ukazuje sposób na użycie elementów z kondensatorem fluidów. Kondensator fluidów powietrza (impregnowany życzeniem) mógł uaktywnić element powietrza... tak samo w przypadku ziemi i wody. <<
W tych konkretnych działaniach kondensator fluidów jest drugorzędny wobec zastosowanej metodologii (tj. spalanie, wyparowywanie, mieszanie i rozkład). Innymi słowy, te naturalne procesy reprezentują elementy, a same kondensatory fluidów jedynie wspomagają rezultat.
Tak naprawdę, Bardon powiedział nawet, że kumulacja elementów jest opcjonalna i że jest to coś, co można zrobić by wzmocnić (tj. wypełnić) kondensator.
>> Mój problem dotyczy elementu ognia. Tutaj bardon powiedział, że jakikolwiek kondensator może być użyty do aktywacji elementu ognia. <<
Jest tak, ponieważ naturalny proces spalania wymaże wszelkie elementowe wpływy istniejące w nie naładowanym kondensatorze. Spalanie jest fizycznym odpowiednikiem elementu ognia w jego największej mocy - absolutnie nic nie może stanąć na jego drodze.
Jeśli kondensator jest pełny elementu wody, czy jest sens by używać go z elementem ognia? Według tego, co powiedział Bardon to tak, lecz wydaje się to dość dziwne. <<
Nie, nie miałoby to sensu. Bardon pisał, że chodzi o element jeszcze nie naładowany (tj. nie wypełniony akumulacją elementu czy fluidu). Innymi słowy, nie sugerował używania naładowanego kondensatora dla pracy z ogniem. Zatem nie wystąpi żaden konflikt przeciwieństw, jaki miałby miejsce przy próbie odciśnięcia akumulacji ognia na już naładowany kondensator wody.
>> Dziękuję za odpowiedź. Chciałbym jednak coś dodać. Myślę, że zbyteczne jest ładowanie tych kondensatorów elementów z tego powodu, że są one pełne energii elementów. Wszystkie rośliny "zawierają" element. Na przykład czosnek zawiera bardzo intensywny element ognia (ogień marsa). Woda sama w sobie jest kondensatorem. Zatem tworząc kondensator fluidów przy użyciu wody i czosnku, posiadasz już wodę zaimpregnowaną elementem ognia. Dlaczego zatem trzeba ją ładować jeszcze większą ilością ognia? Myślę, że jest już nasączona ogniem. Nie ma potrzeby go zwiększać. <<
Celem kondensatora jest to, by był on zdolny utrzymać skondensowaną akumulację elementu/fluidu. Cytując Bardona:
Na każdy obiekt możesz wpłynąć przy pomocy wyobraźni i woli, ładując go elektrycznym bądź magnetycznym fluidem albo ładując go elementami lub akashą. Poprzez prawa analogii i doświadczenie dowiedziono, że nie każdy obiekt i nie każdy płyn jest odpowiedni do gromadzenia lub zachowywania w nim skondensowanej energii czy mocy przez dłuższy okres. Tak jak elektryczność, magnetyzm i ciepło mają swoje dobre i złe przewodniki, tak samo dotyczy to wyższych energii i mocy. Dobre przewodniki mają olbrzymią zdolność akumulacji, gdyż posiadają zdolność magazynowania i zachowywania energii, która została w nich umieszczona poprzez koncentrację. W naukach hermetycznych takie akumulatory są nazywane "kondensatorami fluidów".
Innymi słowy, o ile materiały do stworzenia kondensatora fluidów faktycznie wyrażają powinowactwo z odpowiadającym im elementem lub fluidem, o tyle nie posiadają jeszcze akumulacji wspomnianego elementu/fluidu. Oznacza to, że nie naładowany kondensator posiada jedynie elementy i fluidy, które składają się na jego fizyczne komponenty. Ta ilość elementów/fluidów nie jest wystarczająco silna dla pracy magicznej.
Kondensator jest jedynie ciałem, do którego mag musi kumulować element lub fluid. To akumulacja wewnątrz kondensatora czyni go "magiczną" substancją w przeciwieństwie do normalnej fizycznej substancji.
Weźmy na przykład twoja hipotetyczną wodę czosnkową. Czosnek faktycznie wyraża względną dominację elementu ognia. Jednak jego głównym składnikiem jest element ziemi (jak w przypadku wszystkich fizycznych rzeczy). Podobnie z wodą - wyraża względną dominację elementu wody, lecz jej głównym składnikiem jest ziemia. Kiedy zmieszasz je razem, to stworzysz ziemię, która jest silna ogniem i wodą. Nie jest to jednak wystarczające dla magicznej pracy z elementami i fluidami. Dopiero gdy naładujesz ten kondensator elementami i fluidami, staje się on wystarczająco silny dla magicznej pracy. Dopiero gdy jest naładowany akumulacją, staje się zauważalnie silniejszy niż zwykła materia fizyczna.
Jednym z powodów, dla których Bardon umieścił te ćwiczenia / techniki w kroku ósmym było to, że właśnie w tym kroku uczeń uczy się "panować nad fluidami". Do tego miejsca uczeń nie nauczył się jeszcze jak kumulować i kondensować fluidy. Zatem naprawdę praca z kumulowaniem fluidów do kondensatorów fluidów należy do kroku ósmego. Jednak uczeń, który opanował krok piąty i pracę z elementami, jest z pewnością w stanie dobrze wykorzystać kondensatory fluidów akumulując w nich elementy. Lecz do momentu, gdy uczeń jest w stanie kumulować w kondensatorze przynajmniej elementy, kondensatory fluidów nie mają wielkiej wartości.
>> Moje pytanie brzmiało: jeśli mam kondensator związany z powietrzem, to czy powinienem używać procesu ulatniania czy tak samo będzie przy użyciu spalania? <<
To zależy od celu twojej pracy. To co chcesz osiągnąć związane jest z powietrzem czy ogniem? Jeśli odnosi się to do elementu powietrza, to powinieneś użyć procesu ulatniania, a jeśli do elementu ognia, powinieneś użyć procesu spalania. Tak jak napisałem wcześniej, ważnym aspektem tego co Bardon opisał był proces. To sam w sobie proces niesie magię poprzez odpowiadający mu element. Są to bardzo podstawowe techniki "magii ziemi" czy też "niskiej magii" i dlatego Bardon stwierdza tutaj, że kumulowanie elementu jest opcjonalne.