>> Gdy wykonuję wizualizacje kroku drugiego z zamkniętymi oczyma, mój wybrany obiekt *odmawia* - pomimo moich gróźb, przekleństw i błagań! ;-) - pozostania *w bezruchu*! Mój obiekt wiruje, skacze, tańczy, zmienia się... i robi wszystko, tylko nie *stoi spokojnie*! (Co ciekawe, nie zdarza się to, gdy wykonuję to samo ćwiczenie przy oczach otwartych.) Przez około 18 miesięcy mojej pracy z WdH, to wciąż stanowi wyzwanie. <<
Mam wrażenie, że *ty* nie masz kontroli nad tymi wizualizacjami i to mnie trochę niepokoi. Chodzi tutaj o to, byś *ty* tworzył te wizualizacje poprzez akt woli. Nie jest to coś, co powinno "przychodzić do ciebie", są to rzeczy, które *ty* tworzysz. Jako takie, to *ty* masz określać, czy stoją, czy się poruszają. W żadnym momencie nie powinieneś być zmuszony walczyć z nimi o kontrolę. Ważne jest, by obrazy, jakie mag tworzy, pozostawały cały czas pod jego kontrolą.
Moja sugestia jest następująca:
1) Jeśli twoja wizualizacja kieruje się własną wolą, natychmiast ją odpraw i zacznij od nowa tworząc chciany obraz.
2) Skoro nie ma to miejsca, gdy pracujesz z oczami otwartymi (co wskazuje, że jesteś bardziej skupiony i masz silniejszą wolę, gdy twoje oczy są otwarte), spróbuj zaczynać z oczami otwartymi, a następnie przechodź z tym stabilnym obrazem do zamkniętych oczu.
Wszystkiego dobrego,
:) Rawn Clark
3 stycznia 2003