>> W ćwiczeniach odtwarzania zmysłów, zauważyłem, że chociaż przy pomocy umysłu mogę uczynić realnymi zmysły takie jak wzrok, słuch, dotyk etc., to nie mogę odtworzyć bólu. Nawet, gdy przypominam sobie bardzo bolesne zdarzenie, to mogę jedynie (i to bardzo łatwo) odtworzyć psychologiczną reakcję na ten ból, lecz nie samo fizyczne odczucie. Dlaczego tak jest? <<
;-) Sam odpowiedziałeś na swoje pytanie! Różnica pomiędzy "bólem", a zwykłym "odczuciem" jest głównie psychologiczna. Obie te rzeczy dotyczą energii przemieszczającej się przez nerwy w odpowiedzi na bodziec. Kiedy ta energia nerwowa dociera do mózgu, jest *interpretowana* przez mózg i identyfikowana. A kiedy mózg powie "ból!", to fizyczne ciało zaczyna produkować endorfiny, które stymulują ośrodki przyjemności w mózgu i skłaniają ciało do zapomnienia o bólu.
Zatem poza faktycznym doświadczaniem bólu, *na początku* bardzo trudno jest stworzyć z pamięci to odczucie w ćwiczeniach kroku drugiego. Sugeruję (zakładając, że nie doświadczasz teraz bólu), byś stworzył uczucie bólu kłując swój palec igłą do szycia lub pinezką. Skup się na tym odczuciu i doświadcz go możliwie jak najpełniej podczas tej krótkiej chwili, jaką to trwa. Następnie spróbuj natychmiast odtworzyć to swoją kreatywną wyobraźnią. Poprzez ten nieszkodliwy eksperyment nauczysz się kilku wartościowych lekcji na temat bólu!
>> A dlaczego psychologiczne skutki bólu są dużo gorsze niż (zazwyczaj) krótki moment samego bólu? Psychologiczny ból jest zawsze dużo gorszy, nawet jeśli nie było fizycznego bólu, który go zapoczątkował. <<
Psyche jest tym, co *interpretuje* odczucia i decyduje, czy są "przyjemne" czy "bolesne" czy są czymś pośrodku. Innymi słowy, to psyche cierpi "ból", a nie samo ciało. Ciało jedynie *doświadcza odczucia*. "Ból" i "przyjemność" pojawiają się kiedy mentalnie i emocjonalnie *interpretujemy* odczucia postrzegane przez nasze ciało. Emocjonalne zranienia (w przeciwieństwie do zranień fizycznych) tworzą percepcję bólu, który psyche *pamięta*, ponieważ jest to czysto psychiczny ból i nie istnieje żaden mechanizm w ciele, który mógłby przytłumić czy przekształcić ten rodzaj bólu.
Innymi słowy, *umysł* może przekształcić "ból" w "przyjemność" (czy cokolwiek pośrodku) i vice versa, gdyż to właśnie umysł kontroluje interpretację odczuć. Jest to prawdą ZARÓWNO dla fizycznego, jak i emocjonalnego "bólu".
>> Jeśli można pokonać emocjonalną reakcję na ból, to czy samo odczucie bólu można ... nie tyle zmniejszyć czy przekształcić ale... odciąć? Będąc wciąż jego świadomym ale nie smucąc się z jego powodu. To dałoby zupełnie nowy wymiar odczuciu fizycznego bólu. Prawdopodobnie byłby dużo łatwiejszy do znoszenia. <<
Tak. KAŻDE odczucie można przekształcić czy tez odłączyć się od niego / ignorować. Medytacja Środka Ciszy pokazuje technikę na osiągnięcie tego.
Weźmy na przykład odczucie tępego, długotrwałego bólu mięśni. Skup całą swoją uwagę na postrzeganiu tego tępego bólu. Izoluj samo to odczucie od wszystkich myśli, które powstają w odpowiedzi na nie i od wszystkich emocji, które łączą się z tymi myślami. Zobacz, że jest to tylko *jakieś* odczucie bez żadnego szczególnego znaczenia.
Teraz przekształć je w inne odczucie, na przykład zrelaksowane ciepło, użyj swojej kreatywnej wyobraźni i wypełnij surową, pozbawioną znaczenia energię odczucia *odczuciem* zrelaksowanego ciepła. Zobacz, że teraz jest to odczucie zrelaksowanego ciepła.
Alternatywnie, by usunąć odczucie z pola percepcji (tj. by je ignorować), to wszystko co musisz zrobić, to przenieść *całą* uwagę na coś innego i skupić ją wyłącznie tam.
Wszystkiego dobrego,
:) Rawn Clark
26 kwietnia 2003