>> Na forum, gdzie moderuję religię, wdałem się w straszną dysputę o istnieniu Szatana jako realnego i głównego źródła zła na ziemi. Chociaż jestem katolikiem, to nigdy nie mogłem zaakceptować czegoś takiego jak Szatan. Zawsze pojmowałem go jako pewne narzędzie, dzięki któremu ludzie racjonalizują swoje własne błędy. <<
W większej części masz rację, koncepcja Szatana jest narzędziem używanym przez zorganizowane religie by zdystansować osobę od mocy do zmiany samego siebie. Przypisanie swojej negatywności zewnętrznemu, podobnemu do boga, stworzeniu, umożliwia zaprzeczanie własnej odpowiedzialności i odbiera ludzką zdolność do zmiany. To pozostawia daną osobę w zależności od religijnej hierarchii.
Ta koncepcja również przedstawia delikatną schizmę w psychice wierzącego. Na przykład, jak wszechmocny i doskonały bóg może być z zgodzie z równie potężnym niedoskonałym diabłem? Ten podstawowy dualizm po prostu nie mieści się w mono-teizmie, a to przeszkadza psyche na nieświadomym poziomie, ponownie zwiększając zarówno poczucie własnej bezsilności i zależność od religijnej hierarchii.
Jednakże, Szatan istnieje. Ponieważ ta koncepcja zyskała wiarę i była, w istocie, czczona przez tak długi czas, ludzkość nadała jej zarówno mentalną jak i astralną gęstość. W efekcie, stała się ona reprezentacją (antropomorfizacją) wszelkiej negatywności istniejącej w zbiorowym umyśle ludzkości. Innymi słowy, ludzkość tworzy własnego diabła ze swojej własnej jaźni i nazywa to "innym". Jest to największa schizma w całym zbiorowym umyśle ludzkości.
>> Lecz, jeśli to prawda, wtedy czarna magia jest bzdurą, tak samo jak i czarni magowie. Jednakże, jestem w stanie powiedzieć, że ci ludzie ISTNIEJĄ i że czynią szkodę innym i zdaje się im udawać na tyle, że są w stanie powtarzać swoje szkodliwe dzieło. <<
"Czarni magowie" czerpią swoją moc z tej antropomorficznej reprezentacji negatywności istniejącej w zbiorowym umyśle ludzkości. Zwiększają oni swoją moc manipulując negatywnością istniejącą wewnątrz psyche indywidualnych ludzi.
>> Po drugie, jak bronić się przed takim wpływem? <<
Równowaga elementów (tj. pełna pozytywizacja indywidualnej psyche) czyni niewrażliwym na takie wpływy. Kiedy nie ma żadnej nieznanej niegatywności wewnątrz jaźni, nie ma nic na czym mógłby się oprzeć "czarny mag".
>> Drugi powód, dla którego chcę cię, Rawn, o to zapytać, jest połączony z hermetyzmem. W większości miejsc w Internecie, wyrażenie "hermetyzm" jest łączone z satanizmem. Nie znajduję żadnego dowodu na coś takiego... Ale bardzo mnie martwi, że ilekroć wymieniam magię lub hermetyzm, to od razu pojawiają się słowa "czerń" i "Szatan". <<
Ta skłonność jest wytworem ery zorganizowanych religii. Magia zawsze była uważana za zagrożenie dla organizacji religijnych, zwłaszcza tych przyjętych przez państwowy rząd, gdyż uwalnia ona osobę i kładzie odpowiedzialność na jej ręce, a nie na ręce ustanowionej hierarchii. Magiczna filozofia wzmacnia osobę i odbiera moc hierarchicznemu ciału rządzącemu, czymkolwiek ono jest. Kiedy wszystkiemu, co wzmacnia indywidualność nadajesz etykietę zła, czarownictwa, satanizmu, etc., to zamiatasz to do kąta, gdzie nie dotknie to większej społeczności.
Oczywiście te rzeczy nie mogą istnieć na zawsze. Ostatecznie schizma, jaką wywołują w zbiorowym umyśle ludzkości przełamie się i cykl zostanie przerwany. Wszystko to jest częścią dojrzewania i ewolucji zbiorowego umysłu ludzkości.