>> Mam pytanie dotyczące indywidualnego doświadczania wielu żyć. Być może pytanie powinno brzmieć "Czy indywidualna Jaźń zatrzymuje unikatowy zestaw doświadczeń (tj. wspomnień i związanej z nimi karmy) z jednego wcielenia do następnego? <<
Tak, pamięć życia doświadczeń czasoprzestrzennych znajduje się w sekwencyjnym czyli doczesnym ciele mentalnym.
>> Czy każda osoba po śmierci ostatecznie scala się nieodwracalnie z Większym w taki sposób, że dalsze projekcie jaźni na płaszczyznę fizyczną niosą ze sobą cały zestaw doświadczeń Większego. <<
Nie. Kiedy pisałem "scala się", powinienem był to lepiej wyjaśnić. :) Wytłumaczę to szerzej w odniesieniu do twojego następnego pytania . . .
>>We wcześniejszym temacie twierdziłeś, że wcielający się duch po śmierci przechodzi na płaszczyznę astralną. Jego astralne ciało ostatecznie rozkłada się i ciało mentalne ostatecznie scala się z Większym (mam nadzieję, że dobrze to przedstawiam). Co masz na myśli mówiąc "ostatecznie"? Jak długo trwa to "ostatecznie"? Czy jaźń musi się scalać z Większym przed następnym wcieleniem? <<
Dobrze, zacznijmy od końca. :) Podczas fizycznej śmierci, punkt skupienia astralno-mentalnej uwagi przenoszony jest do sfery astralnej. Przez pewien okres astralnego czasu osoba przepracowuje wszystkie nierozwiązane kwestie emocjonalne pozostałe po ostatnim wcieleniu. Jest to dezintegracją ciała astralnego i zajmuje tyle czasu ile zajmuje, zależnie od wielu czynników innych dla każdej osoby. Kiedy ten proces jest ukończony, świadomość samodzielnego ciała mentalnego czyli Indywidualnej Jaźni przenoszona jest do sfery mentalnej. Poziom czy "sfera", do której przenosi się Indywidualna Jaźń odpowiada poziomowi duchowej dojrzałości osoby.
W tym miejscu Indywidualna Jaźń staje się świadoma swojej Większej Jaźni. Kiedy mówiłem o "scalaniu", to nie było to nieodwracalne scalanie; raczej coś podobnego do konferencji czy spotkania twarzą w twarz. Ta interakcja pomiędzy Jaźnią Indywidualności i jej Większą Jaźnią zachodzi wewnątrz mentalnej "strefy", gdzie przebywa Jaźń Indywidualności, w przeciwieństwie do sfery wiecznej, gdzie przebywa Większa Jaźń.
Skoro to spotkanie dotyczy wiecznego i doczesnego aspektu jaźni, nie ma czasoprzestrzennego trwania. Innymi słowy, z naszej fizycznej perspektywy, to spotkanie nie zajmuje w ogóle czasu - nawet jeśli samo doświadczenie może zdawać się bardzo długie.
Ta interakcja pomiędzy Większym, a Indywidualnością zachodzi przed każdym wcieleniem. Dopiero, gdy Indywidualna Jaźń osiągnie poziom Binah/Saturn *podczas wcielenia*, pojawia się możliwość nieodwracalnego scalenia się z Większą Jaźnią. Osiągnięcie Binah *podczas wcielenia* oznacza, że po astralnej dezintegracji, Indywidualna Jaźń automatycznie wznosi się do strefy Saturna. Oznacza to, że Indywidualna i Większa Jaźń stały się jednym. Dopiero wtedy *nieodwracalne* scalenie jest w ogóle możliwe.
>> Czy to "zapominanie" zawsze ma miejsce? Czy bardziej wyewoluowane mentalne ciało pamięta więcej od mniej rozwiniętego? <<
W miarę jak osoba ewoluuje poprzez wcielenia, wspomnienia stają się łatwiejsze do odzyskania; albo raczej łatwiejsze jest połączenie się z nimi na poziomie ziemskiej świadomości. A ostatecznie, możliwe jest celowe wcielenie się bez utracenia własnego połączenia z tymi wspomnieniami wcześniejszych wcieleń. W każdym bądź razie, poprzez wzniesienie swojej świadomej uwagi na poziom Jaźni Indywidualności, możliwe jest połączenie się na nowo z tymi wszystkimi przeszłymi wcieleniami w najbliższy sposób.
>> Chociaż jest mi daleko nawet do chęci przywołania moich wcześniejszych wcieleń (wolę skupiać się na obecnym) <<
Mądre podejście! :)
>> Biorąc pod uwagę, że trauma, tragedia, bardzo bolesna śmierć i zachowanie przestępcze bez wątpienia ukażą się, jeśli cofniemy się wystarczająco daleko, to jak harmonijnie integrować te wspomnienia ze sobą? Nie mam wątpienia, że równowaga elementów odgrywa tutaj kluczową rolę, lecz w miarę postępów, czy osoba uczy się dodatkowych technik, które wspomagają ten proces? <<
Tak jak mówisz, kluczowym czynnikiem jest równowaga elementów. Kolejną rzeczą jest świadomość tego, że są to *przeszłe* działania i nie można ich zmienić lecz można zaakceptować jako część własnej historii. W pewnym stopniu jest to takie samo jak akceptowanie swojej teraźniejszości podczas pracy ze zwierciadłami duszy.
>> Teksty Billa Mistele wskazują, że w tym temacie wiele duchów elementu ziemi oferuje pomoc, lecz jeśli wspomnienia odkrywane są z ćwiczeń punktu głębi, taka pomoc może nie być dostępna tak wcześnie w treningu? Również, poprzez pasywny kontakt z HGA umieszczony w kroku 5 można zgłębiać tę kwestię? <<
Ćwiczenia punktu głębi nie odkrywają wspomnień z wcześniejszych wcieleń. Aby je zgłębić, musisz wejść dużo głębiej w Jaźń Indywidualności i musisz *świadomie i celowo* dążyć do tych wspomnień.
>> Jestem zaniepokojony całym procesem "integracji". Wydaje mi się niemądre dążenie do tego doświadczenia, chyba że można je w pełni i bezpiecznie zintegrować w codziennym życiu i jaźni. <<
Faktycznie. Po prostu pamiętaj, że odzyskanie tych wspomnień jest *wyborem*. Rozwiązaniem na twoje niepokoje jest po prostu zaczekać, aż będziesz gotowy. :)
Wszystkiego dobrego,
:) Rawn Clark
30 czerwca 2004