>> Czym jest piękno? ( Czy jest to równowaga plus harmonia ?) <<
:) Polecam poświęcić temu pytaniu dobrą medytację lub serię medytacji. By wspomóc twoje medytacje, przedstawię swoje myśli. :)
Jestem pewny, że znane jest ci powiedzenie, iż "piękne jest to co się komu podoba. (ang. Beauty is in the eye of the beholder). To powiedzenie zawiera wiele mądrości. Jego prawda ma dwa wyraźne poziomy.
Na wierzchu, oznacza to, że piękno jest *interakcją* pomiędzy postrzegającym a obiektem postrzegania. Innymi słowy, piękno jest trochę inne dla każdej osoby. To co dla mnie jest piękne, nie musi być takie dla ciebie i na odwrót. Ten poziom piękna jest emocjonalny i powiązany jest z osobistą preferencją i doświadczeniem. Kształt uderza *ciebie* jako piękny, gdyż jego forma podoba się tobie na poziomie emocjonalnym. Zatem piękna forma *oddziałuje* na ciebie, dotyka cię na poziomie emocjonalnym, podnosi na duchu i pobudza emocjonalne reakcje uznania, radości etc., które wszystkie wyzwolą psychologiczne zmiany. Właśnie to mam na myśli mówiąc o interakcji pomiędzy postrzegającym a obiektem postrzegania.
Na tym poziomie, piękno zależy bardziej od upodobań postrzegającego niż od samej postrzeganej rzeczy, w zakresie uniwersalnych wartości takich jak równowaga czy harmonia.
Głębszy poziom znaczenia stwierdzenia, że "piękne jest to, co się komu podoba", zostaje odkryty poprzez rozważanie nad stwierdzeniem #6 z Pattern on the Trestleboard Paula Case'a (Tiphareth, które po hebrajsku oznacza 'Piękno'): "We wszystkich rzeczach, wielkich i małych, widzę Piękno boskiej ekspresji".
Tutaj, piękno opisane jest jako boska *ekspresja*. Jest to *podstawowe znaczenie*, które każda rzecz *wyraża* poprzez swoją formę. Kiedy postrzega się je bezpośrednio *poprzez* formę, podstawowe znaczenie posiada taki sam wpływ na postrzegającego, jak ziemskie postrzeganie piękna. Bezpośrednie postrzeganie podstawowego znaczenia dotyka cię na *każdym* poziomie - wznosi twoje myśli i emocje oraz stymuluje reakcję uznania, radości etc. Pomimo, że wymaga emocjonalnego dystansu, *bezpośrednie* postrzeganie podstawowego znaczenia nie jest bierną obserwacją - jest to *doświadczanie* i stajesz się jednym z tym kwantem podstawowego znaczenia.
Jednak to od postrzegającego zależy *bezpośrednie* postrzeganie podstawowego znaczenia i w tym znaczeniu, moc postrzegania piękna wyrażanego poprzez *wszystkie* rzeczy, znajduje się "w oku patrzącego".
Kiedy postrzegamy coś (nie musi to być konkretna, fizyczna rzecz - może to również być idea, emocja, odczucie etc.), co czujemy *na poziomie emocjonalnym* jako piękne, to czujemy tak, ponieważ podstawowe znaczenie, jakie ta forma wyraża, przychodzi w formie, którą *osobiście* możemy dużo wyraźniej postrzegać. Powodem jest to, że *osobiste* filtry postrzegania, przez które oglądamy rzeczy na ziemskim poziomie, są w większej harmonii z *tą konkretną* formą i możemy zatem harmonizować z podstawowym znaczeniem, jakie ta forma wyraża. Dla *naszych* oczu, forma harmonizuje ze swoim podstawowym znaczeniem i możemy przez to wyraźniej postrzegać to podstawowe znaczenie. [Przepraszam jeśli jest to niejasne - trudno jest mi to w tym momencie ubrać w słowa.]
Normalnie, *nie* widzimy piękna boskiej ekspresji (tj. jej podstawowego znaczenia) we *wszystkich* rzeczach, małych i wielkich. Lecz kiedy *bezpośrednio* postrzegamy podstawowe znaczenie we *wszystkich* rzeczach, odkrywamy, że formy *wszystkich* rzeczy harmonizują ze swoim podstawowym znaczeniem. Innymi słowy, piękno jest, dość dosłownie, wszędzie dokoła nas i wszędzie wewnątrz nas. Wszystko co musimy zrobić, to zobaczyć je. :)
>> W jaki sposób użyteczne jest jedzenie, wdychanie, picie, oddychanie piękna ? Jak się to ukazuje / konkretyzuje wewnątrz i na zewnątrz nas w codziennym życiu, gdy z tym pracujemy ? (w twoim ćwiczeniu "oddychania pięknem" napisałeś: Możesz świadomie wdychać i wydychać upiększony wszechświat i tworzyć rezonujący związek pomiędzy sobą a swoim otoczeniem. Możliwe jest również, używając tej techniki, wpływać na doczesną bańkę, która otacza naszą świadomość. Generalnie, upiększa to bezpośrednią przyszłość i rozprasza wszelki "opór" na twojej ścieżce.) <<
Na ziemskim poziomie, kiedy postrzegamy coś, co *czujemy*, że jest piękne, oznacza to, że postrzegamy *więcej* jego podstawowego znaczenia (jego boskiej ekspresji) niż gdybyśmy postrzegali w rzeczy, którą *czujemy* jako brzydką. Podstawowe znaczenie żywi nas (jest to boski pierwiastek wody wszech-miłości) i jednym ze sposobów, w jaki otrzymujemy ten pokarm to poprzez mentalną, astralną i emocjonalną *percepcję*. W większości naszych percepcji, podstawowe znaczenie minimalizowane jest przez nasze *osobiste* filtry postrzegania, lecz kiedy postrzegamy piękno, postrzegamy większą ilość tego pożywnego podstawowego znaczenia czy boskiej ekspresji. Ta percepcja dotyka nas w większym stopniu niż postrzeganie "brzydkiej" rzeczy. Zatem ziemskie postrzeganie piękna jest szczególnie pożywne.
Kiedy *celowo* wchłaniamy podstawowe znaczenie z kielicha piękna, skutek ten jest jeszcze bardziej zwiększony, gdyż jest to wtedy celowe i świadome działanie. Skupiamy się na nim i na *uczuciach* jakie jego postrzeganie w nas wytwarza, a zatem rozszerza to jego wpływ na nas i zwiększa nasze żywienie. I podobnie jak z magicznym oddychaniem Bardona, możemy świadomie *wdychać* to piękne podstawowe znaczenie. Właśnie to miałem na myśli pisząc o "wdychaniu go".
*Wszelkie* postrzeganie podstawowego znaczenia karmi nas mentalnie, astralnie i fizycznie. Oznacza to, że *wszelkie* postrzeganie karmi nas - każde użycie naszych mentalnych, astralnych i fizycznych zmysłów odżywia nas. Poprzez 'dobre odżywienie' mam na myśli bycie w harmonii z życiem i ze sobą. Innymi słowy, wyraźniej wyrażamy nasze *własne* podstawowe znaczenie. Pytanie wtedy brzmi jak *dobrze* jesteśmy odżywieni? ;-)
Jeśli jedyne co robimy to postrzeganie *mimowolne* i *pozbawione skupienia*, to jesteśmy na diecie podstawowego znaczenia równoznacznej z jedzeniem w McDonald's każdego posiłku. Jeśli otaczamy się pięknem i postrzegamy je cały czas, to jesteśmy dość dobrze odżywiani. Jeśli dodamy do tego czynnik celowego i wydłużonego wdychania piękna, które postrzegamy, to faktycznie jesteśmy bardzo dobrze odżywiani! :)
Możemy to uszeregować w taki sposób:
Ziemskie, mimowolne postrzeganie. Ledwie podtrzymuje ciało, duszę i ducha.
Ziemskie, mimowolne postrzeganie piękna. Na krótko stymuluje ciało, duszę i ducha.
Ziemskie, *celowe* postrzeganie piękna. Na krótko karmi ciało, duszę i ducha i ma tymczasowy wpływ harmonizujący.
Celowe wdychanie piękna. Karmi ciało, duszę i ducha oraz ma przedłużony wpływ harmonizujący.
Bezpośrednie postrzeganie podstawowego znaczenia poprzez zewnętrzne rzeczy. Głęboce pożywia ciało, duszę i ducha oraz na krótko je przekształca.
Bezpośrednie postrzeganie własnego podstawowego znaczenia (i tego *wszystkich* rzeczy, wielkich i małych). Permanentnie przekształca ciało, duszę i ducha.
>> Czy to czyni osiągnięcie magicznej równowagi łatwiejszym ? Czy jest dobre dla zdrowia ? Transformacji osobowości ? <<
Tak. Każde postrzeganie podstawowego znaczenia do pewnego stopnia zmienia osobę postrzegającą. Czyni ją pełniejszą lub inną niż była przed postrzeganiem. Im większa wyrazistość (tj. bezpośredniość) tego postrzegania, tym bardziej postrzegający będzie dotknięty podstawowym znaczeniem, a w konsekwencji zmiana w jego wnętrzu będzie większa. *Bezpośrednie* postrzeganie podstawowego znaczenia, natychmiastowo i silnie transformuje osobę postrzegającą. Skoro podstawowe znaczenie jest *boską ekspresją*, transformacja, jaką przechodzi postrzegający, stanowi bezpośrednią korzyść dla jego własnej ewolucji i wzrostu.
Jest to szczególnie prawdziwe, gdy osoba jest w stanie postrzegać *swoje* podstawowe znaczenie. Oznacza to chwilę, gdy osoba *doświadcza* swojego podstawowego znaczenia w całym jego pięknie. Mówię to, gdyż postrzeganie podstawowego znaczenia oznacza *doświadczanie* go i *bycie* nim.
Rzeczą, o której tylko napomknąłem w "Wdychaniu Piękna" jest to, że piękno (czy jakiekolwiek podstawowe znaczenie), może być kumulowane tak jak energia witalna, elementy, fluidy, światła etc. Na przykład, poprzez magiczne wdychanie piękna, możesz zachowywać piękno podczas każdego wdechu i w ten sposób zbudować akumulację piękna. Możesz sprawić, że stanie się promienista i będzie wpływać na twoje otoczenie. Co więcej, możesz wysyłać taką akumulację i wypełniać nią zewnętrzny obiekt. W skrócie, możesz pracować z podstawowym znaczeniem dokładnie w taki sam sposób, jaki Bardon podawał odnośnie energii witalnej, elementów, fluidów, świateł i tym podobnych.
To jest oczywiście temat mojej następnej książki i magii związanej z Cesarzem. :)
W każdym bądź razie mam nadzieję, że moje wywody zapewnią ci tematy do medytacji. :)
Wszystkiego dobrego,
:) Rawn Clark
21 kwietnia 2004