>> Przeczytałem WdH i zastanawiam się... większość "wyższych" form magii (jak ewokacja czy kabała) nie "działa" dopóki mag nie skończył kroków 1-8 (co najmniej) bądź odpowiadającej im pracy w innych systemach. Nawet "mniejsze" formy magii (np. te wymienione w addenum do kroku 3) wymagają, aby mag posiadał "równowagę elementów". Biorąc to pod uwagę, jak czarny czy 'egoistyczny" mag może istnieć? Zdaje mi się, że tacy ludzie nie zaszli by za daleko i tym samym nie mieliby zbyt dużej mocy.<<
Większość "czarnych" magów nie jest potężna z samych siebie. W większości przypadków oni, jak wampiry, czerpią swoją moc albo ze swoich ofiar albo z innego ustanowionego źródła. W każdym przypadku, magię, której używają należy sklasyfikować jako "niską", gdyż, jak dobrze to zaznaczyłeś, "wyższa" magia jest osiągalna tylko przy wysoce rozwiniętej moralności.
Przeciętny "czarny" mag nie ma za sobą zbyt wiele treningu. Najczęściej zachodzą oni na tyle daleko, by ewokować istotę, która oszukała ich i wykorzystuje do negatywnych czynów. Jest ot najbardziej powszechne źródło dla "czarnego" maga i to stoi za ich aparycją siły. Innym powszechnym źródłem mocy jest grupowy egregor. Lecz każdy "czarny' mag czerpie energię ze swoich ofiar. Dlatego też ignorowanie "czarnego" maga jest najczęściej najskuteczniejszą metodą na odebranie im mocy.
>> Lecz słyszę o czarnych magach, którzy próbowali unieszczęśliwić życie Bardona. Czy te osoby naprawdę istnieją?<<
Tak, oni istnieją. I tak, mogą przysporzyć wiele cierpienia. Lecz nawet wtedy, ich moc jest ZAWSZE ograniczona, a tym samym pokonywalna.
>> Czy może "czarna magia" jest kolejną wymówką? <<
"Czarna magia" jest wymówką, ale istnienie "czarnych" magów - nie.
>> Jeśli oni istnieją, to są zdolni do wykonywania ewokacji, etc? <<
Każda osoba jest w stanie dokonywać ewokacji zawartości własnej psyche. Jest to najbardziej rozpowszechniona forma "ewokacji" i najbardziej ryzykowna. Kiedy, powyżej, mówiłem że większość "czarnych" magów osiągnęła jedynie zdolność ewokowania stworzenia, które wykorzysta słabości niedoszłego maga, to właśnie do tego się odnosiłem: stworzenie ewokowane poprzez własną, nie odbudowaną psychikę maga. Prawdziwy "czarny" mag jest w stanie ewokować istotę spoza swojej własnej psyche jedynie, jeśli kontrolująca go istota da mu do tego moc. Innymi słowy, "czarny" mag żeruje na istocie, od której jest zależy by uzyskać moc do ewokacji. Nie jest to tym samym co Sztuka magicznej ewokacji, jakiej Bardon uczy w PME.
Wszystkiego dobrego,
:) Rawn Clark
27 listopad 2001
------------------------------------------------
>> Dlaczego w hermetyzmie "czarne" zawsze uważa się za negatywne, a białe - za pozytywne? Zawsze miałem wrażenie, że czerń była pierwiastkiem czystej absorpcji (używanej w wielką ostrożnością) i ja przypisuję ją bogini. Myślę, że ludzie (szczególnie ci ze społeczności New age) nadużywają "białego światła". Czy prawda nie leży gdzieś pośrodku? Czyż te wyrażenia nie są tworami ludzkimi opisującymi prawa istniejące zanim ludzkość stawiała swoje pierwsze kroki? <<
Mam nadzieję, że zauważyłeś, iż w moich odpowiedziach używałem słowa "czarne" w cudzysłowach. Nie lubię tego określenia, gdyż zbyt wiele różnych rzeczy jest pod nie podciąganych. Dla jednej osoby oznacza to "zło", dla innej jest to "negatywnością", a dla jeszcze innej będzie to oznaczało "biegun przeciwny do +".
W ogólnym używaniu określeń białe i czarne istnieje również czynnik rasizmu. Szczególnie tutaj istnieją większe i mniejsze brzmienia polaryzacji dobro-zło.
Lecz jeśli odetniemy się od tych wszystkich bzdur, 'czerń' i 'biel' mogą być użytecznymi określeniami hermetycznymi.
'Czarne' określa: brak odbijanego światła. Innymi słowy, czarne absorbuje całe spektrum promienistego światła i zatrzymuje je. Czarny jest "kolorem" osiąganym, kiedy wszystkie kolory pigmentu (załamane światło, przeciwne do promienistego) są złączone lub kiedy wszystkie promieniste kolory są zlikwidowane. To sprawia, że jest to dobry symbol dla fluidu magnetycznego i negatywnego bieguna elektromagnetycznego. Służy jako archetypowy symbol absorpcji, formy, matczynej opieki, bogini, Ziemi.
'Białe' określa: brak załamanego światła. Innymi słowy, biały odbija całe spektrum promienistego światła i niczego z niego nie zatrzymuje. Biały jest "kolorem" osiąganym, kiedy wszystkie pigmentowe kolory są zlikwidowane. Niektórzy powiedzieliby, że jest to również "kolor" osiągany kiedy wszystkie kolory promienistego światła są złączone, lecz jest to błędne określenie, gdyż "białe światło" lepiej jest nazywać "promienistą jasnością". Całe spektrum promienistego światła, kiedy jest złączone, jest przejrzyste, nie białe. Naprawdę nie ma takiej rzeczy jak fizyczne białe światło. Ale istnieje astralne i mentalne białe światło, które naprawdę jest białe. Podobnie, nie ma prawdziwego czarnego światła.
Dlatego, że jest on odbijający a nie pochłaniający, biały jest dobrym symbolem dla fluidu elektrycznego i dla pozytywnego bieguna elektromagnetycznego. Służy jako archetypowy symbol odbijania, mocy, ojcowskiej opieki, boga, Słońca.
Myślę, że te 'złe' skojarzenia miały wiele wspólnego z pierwotnym ludzkim strachem nocnej ciemności. Zatem wszystko co czarne czy ciemne stało się "niebezpieczne" i "tajemnicze", a z czasem "złe". Zaczęliśmy czcić białe światło dnia, jakby było "bezpieczne", odkrywające tajemnicę, i w końcu "dobre".
W swej istocie, oba słowa odzwierciedlają unifikację: czarny jest złączeniem pigmentowych kolorów, a biały - złączenie kolorów promienistego światła. I na odwrót, oba odzwierciedlają negację: czarny jest brakiem promienistości, a biały - brakiem absorpcji. Jednakże oba są zależne od tej samej rzeczy - od światła.
Możemy zrobić z tego czterobiegunowy magnes, zatem:
+Czarny = Złączenie pigmentowych kolorów.
-Czarny = Brak promienistości.
+Biały = Złączenie promienistych kolorów światła.
-Biały = Brak absorpcji.
Jako słowa dla opisania praktyki magicznej, w ogóle nie są przydatne. "Negatywny-biały" mag, który nie absorbuje światła a jedynie oświetla niewiadomo co, może być tak samo destrukcyjny jak "negatywny-czarny" mag, który zatrzymuje wszystko dla siebie i żywi się światłem innych.
Dla hermetyka, koncepcje "dobra" i "zła" stają się "pozytywnym" i "negatywnym", "konstruktywnym" i "destruktywnym". I każde z nich jest postrzegane jako integralna część Całości. Są one nierozdzielne. Jedno nie może istnieć bez drugiego i na odwrót.
Lecz to nie oznacza, że nie ma dobrych i złych wyborów i działań, które pomagają lub krzywdzą. Wszechświat jest wypełniony moralnymi wyborami do dokonania. I to właśnie odróżnia te dwa bieguny magii: albo działasz dla polepszenia albo dla szkodzenia. Kiedy mówiłem o "czarnych" magach, miałem na myśli osoby, które praktykują magię szkodliwą dla innych i, ostatecznie, dla tej osoby. Lecz ścieżka prawdziwego adepta nie jest ani wyłącznie lewostronna ani prawostronna - jest to środkowa ścieżka, która łączy oba bieguny.
Wszystkiego dobrego,
:) Rawn Clark
28 listopad 2001