Skierowaliście uwagę na problem, który ma wielkie znaczenie również dla mnie - ślubowanie celibatu. Chciałbym podzielić się z wami moim doświadczeniem i przemyśleniami na ten temat, mając nadzieję, że okażą się one przydatne.
Przede wszystkim chciałbym powiedzieć, że całkowicie zgadzam się z Rawnem co do tego, że seksualna aktywność jest bardzo naturalną i podstawową częścią życia każdej żywej istoty, włączając w to ludzi. Jednak nie uważam, by tak samo było w przypadku seksualnych myśli / pragnień. Przez długi czas sam próbowałem tłumić seksualne pragnienia ciała, lecz była to bezużyteczna walka, ponieważ miałem jedynie swoją siłę woli i mgliste pragnienie uwolnienia się ze wszystkich swoich cielesnych pragnień. Okazało się, że to zbyt mało, gdyż po drugiej stronie boiska stały potrzeby młodego ciała, miliony seksualnych wyobrażeń pojawiające się bez żadnego ostrzeżenia, wszystkie współczujące odczucia, które zostały stłumione, potrzeba kochania i bycia kochanym, która, co ciekawe, przejawiała się w jednej ze swych niższych form, seksie, oraz wszystkie inne naciski kulturowe, które w bardzo zabawnej formie sugerują, że więcej seksu jest zawsze lepsze, czy nawet fajniejsze.
Przed jakimkolwiek ślubowaniem celibatu, czułem potrzebę wyizolowania różnych mechanizmów, które wywoływały moje seksualne pragnienia i zdobycia kilku przyjaciół u swego boku zanim miała zacząć się bitwa. Zwróćcie proszę uwagę, że nie próbuje mówić, iż seksualna satysfakcja jest twoim wrogiem. Na pewnych etapach może być ona twoim najlepszym przyjacielem, lecz strzeż się, gdyż jeśli kontrolujesz swoje pragnienia i kierujesz nimi wedle ich przeznaczenia, którym może być piękny związek z partnerem, stworzenie nowego człowieka, czy wiedza o wyższych formach seksu poprzez obserwowanie swojego mentalnego stanu podczas seksu etc., to prawdziwie jesteś królem tych pragnień. Jeśli jednak one kontrolują twój umysł i ciało, to z czasem będą tworzyć coraz więcej pragnień i fantazji i całkowicie zaślepią twoje mentalne i psychiczne funkcje. Opróżnią cię i zostawią jedynie twoją powłokę. Przyjrzyjcie się dobrze ludziom, którzy całe dnie dogadzają sobie seksem. Spójrzcie na ich działania, słowa etc. Jasne będzie, jak przyjaciel może stać się najgorszym wrogiem poprzez dogadzanie. Bitwa o której mówię, nie jest przeciwko naturalnym funkcjom twojego ciała - jest przeciwko pragnieniu, które przejmuje kontrolę nad normalnym funkcjonowaniem twojego umysłu i zakrywa twoją świadomość siebie.
Oto niektóre z rzeczy, które próbowałem i które działały:
- Jedzenie! Tak, możesz w to na początku nie wierzyć, lecz jedzenie cebuli, czosnku i produktów mięsnych może przysłaniać świadomość. Nie śmiej się ze mnie, gdy to mówię, gdyż mówię z własnego doświadczenia. Spożywanie jogurtu i mleka wystudza pragnienia. Podejrzewam, że da się tego dowieść medycznie i że ma to związek z fizjologią ciała materialnego.
- Magiczne stosowanie siły woli! Za każdym razem, gdy kierujesz swoją wolę do określonego nie-seksualnego zadania, będziesz opróżniony z energii mentalnej. Jeśli to zadanie jest szlachetne i prowadzi cię drogą do realizacji, to jest to dużo lepszy sposób na zużycie swojej energii niż wyrzucanie jej w seks / masturbację. Jest to najlepszy sposób na zagłodzenie atawistycznej części ciebie, larwy, jak nazywają to niektórzy, która próbuje wyciągnąć całą twoją energię dla swego prostego przetrwania i wzrostu. Angażowanie się w magiczne działania, nawet wykonywanie zmniejszonego rytuału pentagramu, w pierwszych miesiącach usuwa bardzo dużo z twojego umysłu. Gdzie nie ma przerw na posiłki, larwa szybko zostanie zagłodzona.
- Wyższe formy mentalnej / emocjonalnej gratyfikacji! Po przeczytaniu pięknej i pełnej znaczenia poezji, seksualne myśli / pragnienia nawet się nie pojawią przez parę godzin. Czytanie filozofii ma ten sam skutek, lecz może być dla niektórych męczące. Myślę, że jest to jedna z form "przemieniania" energii seksualnej. Medytacja może być kolejną taką formą, lecz wyciszenie umysłu zabiera trochę czasu i w wielu momentach medytacji pojawiały się u mnie obrazy seksualne, co oczywiście nie świadczy o braku skuteczności prawdziwej medytacji, lecz mówi wiele o moim własnym niepowodzeniu w tym zakresie.
- Zatrzymuj bieg seksualnych fantazji gdy tylko staniesz się świadomym tego, co robisz. Gdy jesteś z kimś w łóżku, to trudno jest zawrócić!
- Patrz na tę bitwę o kontrolę jako na zabawę. Jeśli staje się ona zbyt ciężka, to lepiej jest zaangażować się w jakąś formę gratyfikacji niż paść ofiarą uczucia, że tracisz życie i niepotrzebnie cierpisz na ścieżce, czy nawet całkowicie zejść z tej ścieżki (wierzcie mi, pewna część naszego umysłu potrafi nas skłonić do wszystkiego). Ostatecznie, spokój jest rzeczą najważniejszą. (Aleister Crowley przedstawia do w skrajnej, lecz miłej formie: celem medytacji jest stworzenie pokoju pomiędzy tobą, a wszystkimi istotami, lecz jeśli pies sąsiada zaczyna szczekać za każdym razem gdy medytujesz i całkowicie ci przeszkadza, to za wszelką cenę go zastrzel!!! ;-) Kocham psy i strzelanie do nich byłoby głupie, ponieważ następnym obiektem do strzału może być sam sąsiad przez to, że kosi trawnik, gdy medytujesz! Rozwiązanie wszystkich problemów znajduje się wewnątrz, a nie na zewnątrz, lecz mimo to jest to użyteczna metafora!)
- Nigdy nawet nie myśl, że bitwa jest wygrana! Jeśli przez chwilę tak pomyślisz, to cały świat poruszy się, by udowodnić ci że się mylisz!
- Miałem nocne polucje tylko gdy tłumiłem swoje seksualne pragnienia. Jeśli przemienisz je, występują bardzo rzadko. Nawet wtedy, myślę, że nie należy postrzegać ich jako wielką stratę, gdyż niewielu z nas panuje nad swoimi snami, a podczas świadomego życia jesteśmy silniejsi. Niektóre metody kontrolowania snu, świadomego śnienia i podróży astralnej mogą być w tym pomocne, lecz ponownie, kto zagwarantuje, że nie użylibyśmy tych metod dla jeszcze większego zaspokojenia! Myślę więc, że najlepszą metodą jest walczyć ze źródłem i zacząć przemieniać energie już dzisiaj!
- Nie traktuj funkcji swojego własnego umysłu jako zewnętrzne larwy, fantomy etc. Jest to tylko sposób na nazywanie części twojej własnej psyche. Cała twoja psyche może być kontrolowana przez twoją wolę, jeśli będziesz się wystarczająco dobrze starał. Nie istnieją żadne zewnętrzne niebezpieczeństwa. Jeśli zabarykadujesz się wewnątrz, nawet przyjście śmierci może być dla ciebie słodką odmianą. Czego mógłbyś się bać wtedy?
Tak jak powiedziałem, nie jest to wcale bitwa. Chodzi tutaj jedynie o kontrolę. Pamiętaj, że jedynym celem jest panowanie. Nie mamy tutaj wykorzenić najbardziej podstawowego ukazywania się bieguna koncepcji, na którym zbudowany jest cały kosmos. Mamy tutaj opanowywać prawa, a nie obalać je. Zatem postrzegaj wszystko co robisz, jako środek kontroli. Mądry król nie zabija swoich ludzi, a jedynie czyni ich poddanymi jego zasadom. Dzisiejsze społeczeństwo próbuje wpoić w nas kłamstwo, że trochę seksu to dobra rzecz, a dużo seksu to jeszcze lepiej. Wiele razy uprawiamy seks z ludźmi, których nawet nie kochamy i jeśli miałeś takie doświadczenie, to zgodzisz się ze mną, że powoduje to wielką depresję w naszych uczuciach, która może trwać bardzo długo, zależnie od tego, jak wrażliwi i czyści jesteśmy. Odrzuć tę głupotę, w którą niektórzy cię wpychają. Bądź twórcą swoich własnych idei, gdyż jeśli nim nie jesteś, to inni będą decydować za ciebie.
Ślubowanie celibatu nie jest w moich oczach czymś właściwym, dopóki nie przekroczysz zasłony i nie zobaczysz wielkiego piękna duszy w jego najczystszej formie. Kiedy tam będziesz, będziesz wiedział. A wtedy celibat przyjdzie do ciebie naturalnie. Będziesz widział w innych ludziach piękno wykraczające poza jakąkolwiek fantazję seksualną. Wkrótce zobaczysz prawdziwą rzecz. Do tego czasu, tak długo jak przekonanie i mądrość w nas nie zaświtają, dobrze jest wzmocnić swoją władzę nad pragnieniami, seksualnymi i nie tylko i nie powodować wzburzania uczuć ubolewania za każdym razem, gdy widzisz szczęśliwą i kochającą się parę, która przechodzi obok. Nie pozbywaj się silnego sprzymierzeńca, dopóki nie będziesz mieć silniejszego. Poznaj pragnienia, jak powstają, kiedy i dlaczego, eksperymentuj z nimi i potwierdzaj swoje rezultaty. To uczyni cię władcą poprzez wiedzę. I pomoże ci zachowywać energię dla szlachetniejszych celów (tj. propagacji miłości, tworzenia etc.).
Cała rzecz jest sama w sobie harówką i jak mawiają jogini, ten kto kontroluje swoje nasienie, kontroluje wszystkie swoje subtelne ciała! Jest to zatem praca na całe życie, lecz raduj się, gdyż to "ty" próbujesz poznać "ciebie", a jest to wielka część drogi do realizacji. Poza tym zwycięstwo jest gwarantowane dla kogoś takiego jak ty, gdyż świadomie wybrałeś podążanie cięższą, lecz piękniejszą drogą.