>> Chodzi mi o to, że wszechwiedza nie oznacza dosłownie, że wiesz wszystko, chyba że napotkałeś to wcześniej. Mistrz nie będzie w stanie pisać programów komputerowych, jeśli nie nauczy się tego jak każdy inny człowiek. Mistrz nie będzie w stanie mówić nowym językiem, dopóki nie nauczy się go jak każdy inny człowiek. Czy mam rację? <<
Tak i nie. To zależy od "mistrza". Niektórzy, dla których jest to ważne, posiadają zdolność łączenia się z każdą wiedzą, jakiej pragną w danej chwili. Inni nie, gdyż nie jest to dla nich ważne.
>> Co zatem masz na myśli mówiąc "Mag, który scala się z Jednością wie wszystko będąc w tym zjednoczonym stanie"? <<
Właśnie to. WSZYSTKO, KAŻDĄ rzecz. Równocześnie.
Lecz skoro istnieje tak dużo (tj. nieskończona ilość informacji) na raz, pewnej umiejętności wymaga bycie w stanie sprowadzić świadomość w dół na niższe poziomy osobistej uwagi. A w chwili doczesnej mózg (tj. przyziemna uwaga) może utrzymać jedynie bardzo, bardzo małą ilość tej nieskończonej całości.
Na początku osobisty i Indywidualny poziom uwagi maga będzie całkowicie przytłoczony powalającą mocą TAK dużej ilości informacji. Żaden z poziomów Jaźni nie jest przyzwyczajony do przetwarzania tak wielu informacji na raz, a zatem nie jest w stanie zrobić wiele więcej niż kąpać się w jej blasku. Innymi słowy, na tym etapie bardzo mało informacji integrowanej jest na niższych poziomach osobistej uwagi.
Niemniej początkowe doświadczenie Jedności rozpoczyna proces transformacji na Indywidualnym i osobistym poziomie Jaźni. Ta transformacja ostatecznie pozwala by coraz więcej doświadczenia Jedności penetrowało bezpośrednio na osobisty poziom świadomości maga.
Ostatecznie, nawet najwyższy z Adeptów czy Mistrzów nie jest w stanie sprowadzić całej Nieskończoności do chwili doczesnej.
Wszystkiego dobrego,
:) Rawn Clark
12 czerwca 2003