>>Bardon stwierdza, że Bóg uczynił człowieka na swój własny obraz. Myślę, że całkowicie rozumiem znaczenie tych słów. Czy oznacza to jednak, że ludzie są zwierzchnią fizyczną rasą Wszechświata? Nie wiem, czy na innych planetach istnieje życie czy nie, lecz jeśli tak, to czy jesteśmy jedyni tak nad wszelkim życiem jak "Człowiek" Boskości? Wiem, że jest to duże pytanie, lecz chciałbym to zrozumieć! <<
Przedstawię swoje Rozumienie tej kwestii, lecz muszę ostrzec cię, że kontrastuje ono z większością popularnych wierzeń, a w niewielkim, powierzchownym stopniu jest też sprzeczne ze stwierdzeniem Bardona.
Współczesna koncepcja tej idei wywodzi się z historii stworzenia zawartej w Genesis 1. Według mnie jest to całkiem błędnie rozumiane. Przede wszystkim dotyczy to przyjmowania wysoce symbolicznych stwierdzeniem dosłownie, zamiast traktowania ich jako symboli którymi są. Istnieje również dodatkowy czynnik tłumaczenia - hebrajski nie tłumaczy się dobrze na inne języki.
Towarzysząca myśli, że tylko ludzie stworzeni są na obraz Bóstwa, jest idea "panowania nad", która również pochodzi z błędnego rozumienia Genesis 1.
W skrócie (a uwierz mi, że potrafię się BARDZO rozwodzić nad tym tematem ;-) hebrajskie określenie tłumaczone jako "człowiek" w kontekście Genesis 1, odnosi się do ziemskiego życia WSZYSTKICH rodzajów. Rzeczami, wobec których "człowiek" (ziemskie życie) ma *pierwszeństwo lub wyższość* (nie oznacza to prawa do *używania*) to sfera astralna i mentalna oraz elementy, które składają się na te wszystkie trzy sfery. Odniesienia do bestii, ptactwa, ryb, drzew etc. w Genesis 1 to tak naprawdę odniesienia do istot elementów, tj. astralnych elementów.
Ziemskie życie (tj. KAŻDA fizyczna rzecz) jest "czyniona na obraz Elohim", gdyż złożona jest z mentalnego, astralnego i materialnego ciała, które otaczają źródło w akashy. Innymi słowy, KAŻDA fizyczna rzecz odzwierciedla strukturę Całości.
My ludzie, jesteśmy generalnie stworzeniami bardzo dążącymi do własnej ważności i wygodnie jest nam myśleć, że jesteśmy wyjątkowi. To jednak jest wielkim kłamstwem, złudzeniem, które oślepia nas wobec większej rzeczywistości Jedności WSZYSTKICH rzeczy. Nie jesteśmy wyjątkowi, jesteśmy jedynie unikatowi, tak jak i każda inna rzecz, która istnieje. Lecz w naszym pragnieniu by być wyjątkowym, tworzymy koncepcje Bóstwa, które są uczynione na *nasz* obraz, co ma usprawiedliwiać lub uprawomocniać naszą wyjątkowość.
Życie istnieje w KAŻDEJ rzeczy, w KAŻDYM gdzie, kiedy, kto, co i dlaczego. Prawdziwym pytaniem jest to, czy "gdzieś tam" istnieje inne *humanoidalne* życie. Wielką szkodą jest jednak, że w naszym poszukiwaniu "życia" w reszcie kosmosu, przeoczyliśmy fakt, że wszystko co nas otacza jest żywe, tylko w inny niż ludzki sposób. Być może to właśnie ta ignorancja jest tym, to kieruje nas, by szukać gdzie indziej.