Kilka ostatnich wiadomości [na grupie dyskusyjnej FranzBardonMagi] w taki czy inny sposób dotykało tematu subiektywności kontra obiektywności. W tych dyskusjach widzę brak bardzo ważnego czynnika - zdolności percepcji rozwiniętej poprzez pracę z WdH.
Z perspektywy hermetycznej, faktycznie istniejemy w relacji do rzeczywistości obiektywnej. Jednak *normalna* ludzka percepcja jest procesem subiektywizacji i jedynie w tym sensie "tworzymy własną rzeczywistość", czy też żyjemy w subiektywny wszechświecie stworzonym przez nas samych.
Istnieje kilka poziomów tego subiektywnego ludzkiego wszechświata pomiędzy biegunami ludzkiego kolektywu i indywidualnego człowieka. Ma on gęstość mentalną, astralną i fizyczną. Jako całość, jest przejawem obiektywnej rzeczywistości, lecz jest BARDZO małą, skończoną częścią tej obiektywnej całości.
Ludzki, związany z mózgiem umysł nie jest w stanie postrzegać całej nieskończonej obiektywnej rzeczywistości na raz. Zatem nasze mechanizmy percepcji interpretują tę nieskończoną pełnię na skończone przyrosty, które są przetwarzane sekwencyjnie i odnosimy się do nich *poprzez* filtr naszej małej ludzkiej jaźni. Innymi słowy, normalna ludzka percepcja jest subiektywizującym procesem interpretacji, a nie procesem bezpośredniej percepcji obiektywnej.
Normalna ludzka percepcja umieszcza nas lekko poza doczesną synchronizacją z rzeczywistością obiektywną. Wielkość tej niezgodności to czas, jaki jest nam potrzebny do zrobienia skończonej migawki obiektywnej nieskończoności, zinterpretowania tej migawki i zintegrowania jej z sekwencją wcześniejszych migawek. Podczas fazy interpretacji, subiektywizujemy nasze postrzeganie i tutaj percepcja bardziej dotyczy postrzegającego, aniżeli postrzeganego obiektu. Tutaj właśnie wchodzi w grę reakcja emocjonalna.
Rezultat jest taki, że traktujemy swoją subiektywną percepcję jako rzecz obiektywną, stąd też nasze pomyłki w określaniu tego, co faktycznie jest rzeczywiste.
Jednak przy WdH, uczeni jesteśmy innej formy postrzegania, która nie jest "normalna" w ludzkim ujęciu. Jest to obiektywna percepcja rzeczywistości obiektywnej.
Percepcja obiektywna ma dwie podstawowe fazy. Pierwsza jest wtedy, gdy uczymy się identyfikować subiektywizujące mechanizmy normalnej ludzkiej percepcji wewnątrz naszej własnej jaźni, a następnie szukać u jej podstawy obiektywnych fragmentów, które inicjują naszą subiektywizację. W WdH osiągane jest to poprzez wczesną pracę ze zwierciadłami duszy, mentalną dyscyplinę i pracę ze zmysłami. Ta praca powoli uczy nas, jak identyfikować te czynniki normalnej percepcji, które odpowiadają za subiektywizacją (tj. odpowiadają za redukowanie nieskończoności do sekwencyjnych skończoności). Kiedy jesteśmy w stanie identyfikować te aspekty nas samych, możemy je filtrować i rozpocząć postrzeganie obiektywnych wskazówek, na których nasza subiektywizacja się opiera. W swej istocie, jest to kwestia zaznajomienia się z naszymi wewnętrznymi procesami, byśmy mogli zobaczyć, co leży pod nimi.
Na przykład, jeśli wiesz, że patrzysz przez czerwony filtr, to możesz ostatecznie dojść do tego, że zielony obiekt wygląda na czarny, gdy oglądany jest przez czerwony filtr. Wtedy oczywiście, to co *wydaje się* czarne, może być tak naprawdę zielone, jeśli zdejmiesz filtr i przyjrzysz się samej rzeczy.
Znając na wylot nasz subiektywizujący filtr, sprowadzamy się *bliżej* do bezpośredniego postrzegania rzeczywistości obiektywnej. Lecz jest to jak patrzenie przez przyciemnione szkło, skoro wiele innych rzeczy może, używając mojej analogii, tworzyć czerń poprzez czerwony filtr. Jedynym sposobem na bezpośrednie postrzeganie obiektywnego wszechświata jest całkowite usunięcie naszego filtru subiektywizacji. To jednak wymaga dużo więcej niż tylko związanego z mózgiem umysłu.
Aby osiągnąć obiektywną percepcję, musimy całkowicie usunąć nasz filtr subiektywizujący. Jest to miejsce dla Medytacji Środka Ciszy i środkowej pracy z WdH (takiej jak przenoszenie świadomości) - uczą nas one, jak odkładać na bok bodźce zmysłów, bodźce emocji i dialog umysłu, gdyż te rzeczy znajdują się u źródeł naszych mechanizmów subiektywnego postrzegania. Odkrywa to same surowe mentalne ciało, które jest jedyną częścią (ludzkiej) jaźni zdolną do bezpośredniego postrzegania nieskończoności.
Kiedy filtr jest usunięty, ukazuje się całkowicie inny wszechświat - jest to wszechświat obiektywny. Aby postrzegać obiektywnie, musisz *stać* się obiektem percepcji, co oznacza tyle, że musisz całkowicie zsynchronizować się z obiektywną rzeczywistością.
Jest to niezwykle rzadkie u współczesnych ludzi, lecz bardzo częste dla różnych istot, które nas otaczają. Moim ulubionym przykładem istoty, która postrzega obiektywnie, jest źdźbło trawy. Jego ciało obraca się w doskonałej synchronizacji z promieniami słońca. Nie potrzebuje czasu, by zdać sobie sprawę, że słońce na nie świeci, ani nie potrzebuje czasu by zdecydować czy się obrócić czy nie. Istnieje w doskonałej synchronizacji z obiektywnym wszechświatem i nie ma żadnej bańki subiektywności, która oddziela je od jej obiektywnego otoczenia.
Jest to stopień percepcji, jaki praca WdH ostatecznie buduje w magu.
Ważne jest, by rozważyć to w odniesieniu do interpretowania znaczenia późniejszych kroków WdH i interpretowania życia kogoś takiego jak Franz Bardon. Tak naprawdę, jest to ważny czynnik w interpretowaniu wielu rzeczy pisanych przez tych, którzy uzyskali zdolność obiektywnej percepcji.
Wczesna praca z WdH jest zaprojektowana, by informować cię *poprzez bezpośrednie doświadczenie* o twoich własnych mechanizmach percepcji. Są to głównie emocjonalnie wywołane reakcje na obiektywne zdarzenia, jakie napotykamy. Najważniejszą częścią tego procesu jest odkrywanie siebie poprzez zwierciadła duszy z kroku pierwszego, gdzie rozbierasz na części i definiujesz swoją własną, zakorzenioną emocjonalnie, osobowość. Jest to pierwszy krok w identyfikowaniu swojego własnego subiektywizującego filtru, poprzez który normalnie postrzegasz KAŻDĄ rzecz.
Praca kroku drugiego związana z transformacją charakteru zmusza cię do nauczenia się, że możesz odstawić na bok wywoływane emocjonalnie, nawykowe reakcje i przyglądać się rzeczom bardziej obiektywnie. Jest to drugi krok ku obiektywnej percepcji, gdyż uczy cię, w jaki sposób subiektywizujący filtr zmienia wygląd rzeczy oraz tego, że masz nad tym pewną kontrolę.
Praca kroku drugiego związana ze zmysłami informuje cię o naturze bodźców zmysłowych i o ich kontroli. Praca kroku trzeciego dotycząca zmysłów uczy cię ich kreatywnego używania. I tak dalej. Poprzez kurs kolejnych kroków, kawałek po kawałku budowana jest zdolność obiektywnego postrzegania.
Do czasu, gdy osiągniesz krok ósmy i rozpoczniesz pracę z wędrówką mentalną, ta zdolność jest już dobrze ustanowiona. Jest jeszcze mocniejsza, gdy zaczynasz pracę z wędrówką astralną kroku dziewiątego. Według mnie, właśnie TO jest główną różnicą pomiędzy popularną "projekcją astralną", a wędrówką astralną Bardona. Jest to również ważne rozróżnienie pomiędzy tym, co powszechnie uchodzi za ewokację, a ewokacją Bardona wg PME, oraz pomiędzy powszechną kabałą, a kabałą Bardona wg KPK.
W systemie Bardona, wszystkie te doświadczenia (wędrówka astralna, ewokacja i mowa kabalistyczna) zachodzą całkowicie w kontekście w pełni świadomej percepcji obiektywnej.