>> W konfuzję wprawia mnie fakt, że w hebrajskiej kabala są jedynie 22 litery, podczas gdy system Bardona wymienia 27 liter. <<
Tak, Bardon podał 27. Jednak język hebrajski ma 22 litery (wszystkie są spółgłoskami) i 5 podstawowych punktów samogłoskowych. Bardon nie dokonał rozróżnienia pomiędzy „literami” i „punktami samogłoskowymi” i tym samym przedstawił 27 „liter”. Jeśli dokładnie przyjrzysz się mojemu Komentarzowi do KPK, szczególnie chodzi o tabele 1 i 2, to myślę, że zrozumiesz to, w jaki sposób bardonowskie i hebrajskie litery do siebie pasują.
>> Co więcej, wszystkie litery należy opanować w każdej z czterech sfer: akasha, mentalna, astralna i fizyczna, prawda? Z kolei ty twierdzisz, że pewne litery wykazują powinowactwo z pewnymi sferami... <<
Tak. Jednak fakt, że jakaś litera posiada powinowactwo do określonej sfery nie wyklucza jej użycia w innych sferach. Natura tych powinowactw jest podstawą na której buduje się formuły.
Wszystkiego dobrego,
:) Rawn Clark
21 czerwca 2003
>> Być może lepszym pytaniem byłoby: dlaczego Sepher Yetzirah nie zajmuje się pięcioma podstawowymi punktami samogłoskowymi? Czy te punkty samogłoskowe mają więcej wspólnego z przejściem od Yetzirah do Assiah? <<
Chociaż S.Y. nie wymienia tych samogłosek w ten sam sposób, w jaki czyni to z literami, to są one tam jednak domniemane. Wiele rzeczy w S.Y. jest domniemanych lub przedstawionych w symboliczny/zawoalowany sposób i dlatego właśnie konieczne jest studiowanie S.Y. w hebrajskim oryginale, przechodząc przez niego z zegarmistrzowską precyzją.
Ostatecznie, każda z hebrajskich liter (wszystkie są *spółgłoskami*) do astralnej i fizycznej *wymowy* potrzebuje samogłoski. Punkty samogłoskowe są oddechem życia dla liter.
W S.Y. 2:3 odnajdujemy wskazanie trzech form „mówienia” litery:
Dwadzieścia dwie litery podstawy: przedstawił On je głosem; wyciosał On je oddechem; ukrył On je w ustach w pięciu miejscach (...)”
Ostatni wers („ukrył On je w ustach w pięciu miejscach”) odnosi się do mowy *mentalnej* według Bardona. Tutaj litera mówiona jest mentalnie bez żadnej samogłoski. Kluczem do wymawiania *spółgłoski* bez samogłoski jest ukształtowanie ust, tj. są one „ukryte” w samych ustach.
„Wyciosał On je oddechem” odnosi się do *astralnej* mowy według Bardona. Tutaj dodany jest „oddech”, co oznacza samogłoski, gdyż to właśnie wymawianie samogłosek wymaga oddechu. „Wyciosanie” oznacza, że spółgłoski w ten sposób uzyskują wymiar i życie.
„Przedstawił On je głosem” odnosi się do *fizycznego* mówienia według Bardona. Tutaj wibrują struny głosowe razem z przepływem oddechu i ukształtowaniem ust.
Wszystkie te działania wykonane są na „22 literach *podstawy*”.
>> W swoich tekstach przypisujesz akashę do Atziluth, sferę mentalną do Briah, sferę astralną do Yetzirah, a sferę fizyczną do Assiah. W komentarzu do KPK piszesz, że drzewo Gra przedstawia świat Briah, a gdzie indziej piszesz, że drzewo Gra jest najlepszym obrazem drzewa w Sepher Yetzirah. Jak możesz to wyjaśnić? <<
To będzie trochę skomplikowane, więc zapnij pasy. ;-)
Sepher Yetzirah, czyli „Księga Formowania” opisuje *tworzenie* sfery Yetzirah. Twórczyni przedstawiana jest przez Drzewo Gra (Drzewo doskonałej równowagi), a rezultat tworzenia (sfera Yetzirah) przedstawiana jest przez Drzewo hebrajskie. Innymi słowy, S.Y. *skutkuje* Drzewem hebrajskim, lecz drzewo, które tekst *opisuje* to drzewo briatyczne, Drzewo Gra.
S.Y. przedstawia opowieść o przejściu pomiędzy światem briatycznym (mentalnym), a yetziratycznym (astralnym). Jest to *tworzenie* Yetzirah i sfery astralnej. Może to być powodem, dla którego Aryeh Kaplan zdecydował się przetłumaczyć ten tytuł jako „Księga Tworzenia” zamiast dosłownego „Księga Formowania”.
Prawdziwą „Sepher Briah”, czyli „Księgą Tworzenia”, jest pierwszy rozdział Genesis, który definiuje 32 Ścieżki Mądrości. Opowiada on historię przejścia pomiędzy Atziluth i Briah. Skutkuje to sferą mentalną, czyli światem briatycznym, przedstawianym przez Drzewo Gra.
Sepher Yetzirah podejmuje historię w tym miejscu i opisuje jak briatyczne drzewo Gra tworzy astralną sferę formowania, która skutkuje Drzewem hebrajskim.
Jeśli chodzi o „Sepher Assiah” czyli „Księgę Czynienia”, która opisuje przejście z Yetzirah (poziom astralny) do Assiah (poziom materialny), to moim zdaniem Ari (R. Luria) znalazł jego odpowiednik w „Sepher ha Zohar” i na jej podstawie opracował swoją wersję Drzewa. Moim zdaniem Drzewo Ari opisuje sferę assiatyczną.
Wszystkiego dobrego,
:) Rawn Clark
28 czerwca 2003
>> W pracy kabalistycznej należy poszukiwać podstawowego znaczenia każdej ze sfer i ścieżek, a następnie odkryć symbolizm koloru i pracować nad skondensowaniem tego podstawowego znaczenia poprzez kolor. <<
Istnieje pewien alternatywny sposób do tego, który opisałeś, a którym chcę się podzielić. Gdy już przyzwyczaisz się do tego całego bezpośredniego postrzegania podstawowego znaczenia, spróbuj wymawiać literę mentalnie (tj. jako spółgłoskę, skupiając się na ułożeniu ust i języka). Utrzymuj w umyśle przypisany przez Bardona kolor, a *wymówienie litery* spowoduje erupcję Właściwego Koloru. W ten sposób będziesz bezpośrednio postrzegał podstawowe znaczenie *mentalnie wymówionej* litery jako kolor.
>> Z tego co rozumiem, to mówisz, że przygotowawcza część KPK polega na pracy z kondensowaniem różnych liter/ścieżek w trzech ciałach. Czyli tak naprawdę przekształca trzy ciała w drzewo życia, czyli z świadomą, żywą i oddychającą ekspresję Boskości. <<
Tak. Na przykład pierwsze ćwiczenie bieguna ognia, w którym kondensujesz kolor każdej litery, najpierw we wszechświecie, potem w całym ciele, indukcyjnie i dedukcyjnie. Jest to pierwsza transformacja, w której twoje ciało przyzwyczaja się do akumulacji kolorów. Równocześnie staje się to drugą naturą, że kolory kondensują się we wszechświecie idealnie zsynchronizowane z twoją wymową ich liter. Innymi słowy, wymawiasz „A” i natychmiast wszechświat lub twoje ciało wypełnia się jasnoniebieskim światłem. Ćwiczenia ciągłej akumulacji i kondensowania kolorowych świateł zmieniają ciebie..
Jest to tylko pierwszy krok transformacji, które ostatecznie skutkują tym, że *stajesz się* Drzewem.
Wszystkiego dobrego,
:) Rawn Clark
29 czerwca 2003
>> Muszę tego spróbować. Chociaż uważam, że będę musiał dużo więcej eksperymentować z kształtem ust, bo chyba nie potrafię wymówić każdej spółgłoski oddzielnie. <<
Klucz do tego znajduje się w Sepher Yetzirah 2:3:
„Dwadzieścia dwie litery podstawy: przedstawił On je głosem; wyciosał On je oddechem; ukrył On je w ustach w pięciu miejscach - Aleph, Cheth, Heh, Ayin: w gardle. Gimel, Yod, Kaph, Qooph: w podniebieniu. Daleth, Teth, Lamed, Nun, Tav: w języku. Zayin, Samekh, Shin, Resh, Tzaddi: w zębach. Beth, Vav, Mem, Peh: w wargach.”
Zacznij swoją praktykę od normalnego wymawiania liter, głosem i oddechem. Zwróć uwagę, w jaki sposób twoje usta się układają, gdzie umieszczony jest twój język i jak oddech jest kompresowany dla samej spółgłoski. Następnie wymawiaj literę bez głosu, samym oddechem. Potem odrzuć samogłoski związane z normalnym wymawianiem spółgłosek i wymów samą spółgłoskę. To zatrzymuje oddech w miejscu kompresji.
Weźmy na przykład literę „K”. Wymawiaj ją najpierw w normalny sposób jako „kaaa”. Zauważ, że to tył języka kompresuje oddech przy podniebieniu. Teraz wymów „kaaa” bez strun głosowych i skup się na samej kompresji oddechu i umieszczeniu języka. Zauważ, że „aaa” jest uwolnieniem oddechu skompresowanego przez „k”. Teraz odrzuć „aaa” i skup się na kompresowaniu oddechu tyłem języka o podniebienie.
>> Co z wymawianiem samogłosek? <<
W przypadku samogłosek jest tak samo, chociaż zamiast kompresji oddechu, chodzi o ukształtowanie przepływu powietrza, ponownie przy pomocy ust i języka.
Uważaj jednak przy użyciu liter Bardona, by na przykład odróżnić *samogłoskę* umlautu „Ä” (punkt samogłoskowy Kametz), od *spółgłoski* „A” (Aleph). Tabele z mojego Komentarza do KPK pomogą w tym.
>> W KPK Bardon mówi o akumulowaniu światła zarówno w sercu, jak i w mózgu, chociaż w WdH regularnie ostrzegał, że akumulacja elementów w tych obszarach nie powinna mieć miejsca, chyba że uczeń nabył już zdolność jasnowidzenia i doskonale postrzega funkcjonowanie wewnętrznych organów. Czy tworzenie akumulacji światła jest inne od akumulacji elementów? <<
Tak, światła są inne niż elementy i fluidy. Światła do fluidów mają się tak jak fluidy do elementów. Akumulacja i kondensacja odpowiednich świateł w sercu i mózgu nie wywoła przerwania ich elektrycznych funkcji, podczas gdy podobna akumulacja elementu lub fluidu mogłaby to zrobić. Światła wchodzą w interakcję z uniwersalną materią w nieco inny sposób niż elementy i fluidy.
>> Podczas pracy z pierwszym etapem bieguna ognia, litery wywołały akumulację w ciele, jednak ta akumulacja wydawała się bardziej miękka i łagodna niż akumulacja elementów, chociaż miała taką samą dynamikę. A może chodziło o to, że pracowałem z literą „A”, która ma przypisane poczucie lekkości. <<
Abstrahując od przypisań bieguna wody, istnieje różnica w jakości akumulacji poszczególnych świateł. Na przykład „C” (Tzaddi) jest bardzo ogniste w swojej cynobrowej czerwieni, a „Ch” (Cheth) w swym iskrzącym srebrzystym fiolecie jest bardzo ożywcza, w porównaniu z ekspansywnym „A” (Aleph) i jego błękitem nieba. Jednak wartość ilość napięcia (tj. moc dynamiki), którą te różne odcienie akumulowanego światła tworzą w ciele, jest taka sama.
>> Mam jeszcze więcej pytań, tylko potrzebuję czasu, by je wszystkie spisać. :) <<
Tak jak napisałem w moim Komentarzu do KPK, istnieją pewne granice tego, co chcę publicznie omawiać w temacie KPK. Niektóre z twoich pytań zaprowadziły mnie do samej krawędzi moich granic i zastanawiałem się, czy odpowiedzieć tutaj na grupie dyskusyjnej, czy prywatnie. Nie bądź więc zaskoczony, jeśli na twoje przyszłe pytania będę odpowiadał częściowo tutaj, publicznie, a częściowo prywatnie, poprzez bezpośrednią korespondencję. :)