>> W jaki sposób bardonowski kabalista używa bezpośredniego postrzegania w pracy z literami, skoro Bardon sam podaje listę przypisań? Czy po prostu ich używasz w podanej wersji aż do momentu, gdy twoja zdolność postrzegania i koncentracji wzrośnie na tyle, by móc jej używać? Rozumiem wagę bezpośredniego postrzegania, ponieważ mam synestezję audio i ilekroć słyszę jakąś nutę, to dzieje się wiele rzeczy. <<
Wskazówka znajduje się w kontekście, w jakim rozpoczynana jest praca z KPK – w kroku dziewiątym WdH. Bardonowski kabalista ukończył właśnie krok ósmy, który zajmował się mentalna wędrówką.
Bezpośrednie postrzeganie zachodzi na całkowicie mentalnym poziomie i jest dokonywane przez nagie ciało mentalne. Innymi słowy wtajemniczony, który ukończył krok ósmy, zna już bezpośrednie postrzeganie. Rozwinął tę zdolność przed początkiem pracy z KPK.
Bardonowskie tabele i listy to jedynie wskazówki, które mają poprowadzić cię we właściwym kierunku, o ile jeszcze w nim nie idziesz. Są to tak naprawdę bardzo ogólnikowe rzeczy. Czy możesz z absolutną dokładnością określić WŁAŚCIWĄ czerwień? Albo WŁAŚCIWE uczucie „gorąca”? Gdzie znajduje się dokładna granica pomiędzy „brzuchem” a „nogami”? Nawet wysokość dźwięków zależy od osoby. I tak dalej. To są jedynie wskazówki, które prowadzą ucznia po szerokiej ścieżce do *jego* bezpośredniego postrzegania.
*Wcześniej* należy zrozumieć, że są to tylko szerokie wskazówki i że należy opierać się na bezpośrednim postrzeganiu, a nie na tabeli przypisań. Jeśli uznasz przypisania Bardona za absolutnie konkretne (jako przeciwieństwo ogólnych) i użyjesz ich zamiast swojego bezpośredniego postrzegania, to skutki będą tylko częściowe i względnie ograniczone do sfery mentalnej (tj. do klucza jednoliterowego).
>> Zatem, gdy będę miał pewność oferowaną przez bezpośrednie postrzeganie oparte na osobistych doświadczeniach, to teoretycznie będę w stanie samoczynnie odkryć „poprawne” przypisania poprzez własne bezpośrednie postrzeganie? <<
Tak, oczywiście. Jak myślisz, skąd wzięła się pierwsza tabela przypisań? ;-) Tak naprawdę, to bezpośrednie postrzeganie jest *jedynym* sposobem na odkrycie „właściwych” przypisań. Wskazówki oferowane przez tabelę przypisań jedynie przyspieszają ten proces, mówiąc np. by patrzeć w lewo. Bez nich patrzyłbyś w każdym kierunku, zanim byś ostatecznie spojrzał w lewo. Lecz nawet z tymi wskazówkami, wciąż musisz odkryć jak daleko w lewo, w lewo do góry, czy w lewo na dół, itd.
>> Jeśli dobrze to rozumiem, Rawn wskazuje że skutek kabalistycznej mowy określany jest przez wolę i intencję kabalisty, a nie przez same dźwięki. Prawdopodobnie ten sam dźwięk może mieć kilka różnych skutków, zależnie od intencji kabalisty. Na przykład, dźwięk „B” może oznaczać jedną rzecz w jakimś systemie symboli, a inną rzecz w innym systemie. Kabalista pracujący z pierwszym systemem, wymawiając kabalistycznie „B” będzie miał inną intencję niż kabalista wymawiający „B” używając innego systemu. <<
U źródeł kabalistycznej mowy leży poznanie prawowitości. Prawowitość jest źródłem, z którego wszystko inne pochodzi. Jest to jedyny składnik kabalistycznej mowy, którego nie można zamienić na inny. Zatem wymowa dźwięku „B” niesie ze sobą określoną prawowitość. Wymaga ona bardzo precyzyjnych i unikalnych fizycznych ruchów, które skutkują bardzo konkretnym i wyjątkowym zestawem wibracji (dźwięk). Wewnątrz tego unikalnego zestawienia, istnieje wiele odcieni różnic, lecz one wszystkie wciąż znajdują się w zakresie dźwięku „B”. Dźwięk „B” jest uniwersalnie taki sam, gdy wymawiany jest przez ludzkie ciało, wymagając tych samych fizycznych ruchów itd.
Kiedy dodajemy inny kolor, ton lub uczucie do dźwięku „B” i łączymy je z prawowitością „B”, skutkuje to lekko zmienionym wyrazem tej podstawowej prawowitości „B”. Wciąż jednak pozostaje to w granicach prawowitości „B”. z drugiej strony, jeśli spróbujemy na wymowę dźwięku „B” nałożyć obcą prawowitość, to skutek będzie zerowy.
W starszych kabalistycznych tekstach można znaleźć sporą różnorodność przypisań do liter, lecz ich prawowitość pozostaje uniwersalna (przynajmniej pośród tekstów opartych na faktycznym doświadczeniu, a nie na domysłach). Zatem jedyną rzeczą, która tak naprawdę się zmienia, zgodnie z intencją, to określony smak ekspresji ustanowionej prawowitości.
Zestaw przypisań podany przez Bardona w KPK, gdy zastosuje się go wobec podstawowej prawowitości każdej litery i wymówi magicznie, skutkuje tym, co spisał Bardon. Nawet jeśli przypisania Bardona różnią się w niektórych miejscach od tego, co można znaleźć w hebrajskiej kabale (zgadza się on głównie z przypisaniami Ra’avad), to całkowicie trzyma się on ustanowionej prawowitości każdej z liter.
>> W jaki sposób kabalistyczna wymowa słowa może być skuteczna w języku innym niż ten, w którym znaczenie słowa powiązane jest z dźwiękami, które je tworzą? <<
Myślę, że brakującym składnikiem twojego rozumienia tej rzeczy jest sposób, w jaki słowo (tj. połączenie liter-dźwięków) jest wymawiane kabalistycznie. Samo słowo nie ma znaczenia. Każda litera słowa brana jest indywidualnie. Weźmy na przykład trzyliterowe słowo A-M-Th. Aleph zostałoby wymówione w Akashy. Następnie Mem zostałoby wymówione i umieszczone w sferze mentalnej. Na koniec, Tav zostałoby wymówione i umieszczone w sferze astralnej. Istniałaby ciągłość intencji w tym wymawianiu wszystkich trzech liter i w ten sposób łączyłyby się one w „słowo”, które formują te trzy litery. Lecz sama wymowa rozłamuje słowo na poszczególne litery, ułożone w określonej kolejności.
Fakt, że w hebrajskim te trzy litery oznaczają „prawda”, bardzo pomaga. Jednak po polsku te trzy litery nie oznaczając nic, więc ich wspólne znaczenie nie pomaga. Lecz w obu tych językach, jest to wciąż poprawna kabalistyczna formuła. Podobnie, polskie słowo „osa” można wymówić kabalistycznie, chociaż polskie znaczenie tego słowa nie ma żadnego odniesienia do kabalistycznej formuły tych trzech liter.
>> W jaki sposób możliwa jest kabalistyczna wymowa tego słowa, skoro nadanie „obcej prawowitości” znaczeniu tego słowa po polsku na prawowitość dźwięku „B” (i innych) sprawia, że skutek wymowy będzie zerowy? <<
Prawowitość tkwi w każdej poszczególnej literze, a nie w znaczeniu słowa. Dlatego też *język* hebrajski jest pomocny – jego słowa odzwierciedlają połączenie prawowitości każdej litery, z której składa się słowo. Innymi słowy, sekwencyjna prawowitość Aleph, Mem i Tav odzwierciedlona jest w znaczeniu słowa A-M-Th, „prawda”. Podczas gdy w języku polskim, sekwencyjna prawowitość „O”, „S” i „A” *nie* jest ukazana w znaczeniu słowa „osa”. Nie ma to jednak nic wspólnego z wartością tego słowa jako kabalistycznego klucza.
>> Zgaduję, że ważne jest wiedzieć, czy dany system posiada połączone z dźwiękami koncepcje, które kompatybilne są z faktycznymi prawowitościami dźwięków, zanim zacznie się studiować go w ramach nauki wymowy kabalistycznej. I jeszcze, czy możliwa jest nauka kabalistycznej wymowy bez odniesienia do jakiegokolwiek symbolicznego systemu dźwięków, skupiając się tylko na faktycznych prawowitościach dźwięków? <<
Tak jak powiedziałem wcześniej, wymowa kabalistyczna możliwa jest *jedynie* gdy zakorzeniona jest w bezpośrednim postrzeganiu prawowitości. Bardon umieścił naukę kabały na końcu ósmego kroku WdH, co gwarantuje (przy założeniu, że jego instrukcje z WdH były wykonywane), że bezpośrednie postrzeganie prawowitości jest już zdolnością nabytą. W tym kontekście i z tą umiejętnością, uczeń rozpoczyna przygotowawcze ćwiczenia nauki alfabetu. Tak jak wspomniałem wcześniej, tablica przypisań służy jedynie za wskazówkę dla rodzajów ekspresji pierwotnej prawowitości, które należy stosować dla uzyskania wskazanych rezultatów. Jeśli uczeń nie jest w stanie samodzielnie postrzegać tej prawowitości, to używanie tych przypisań nic mu nie da.
W momencie, gdy osoba może bezpośrednio postrzegać prawowitość przynależącą do dźwięków liter i nabyła magiczne zdolności do wymawiania ich równocześnie trzema ciałami, tablica przypisań staje się zbyteczna. W tym miejscu kończy się również potrzeba studiowania jakiegokolwiek zestawu kosmologii takiej jak kabała. Na „koniec”, to wszystko jest zbyteczne, ale cały dowcip polega na tym, że to JEST w pewnym momencie potrzebne, jeśli naprawdę chcesz osiągnąć ten „koniec”, w którym będzie już niepotrzebne! ;-)
>> Lecz czy bezpośrednie postrzeganie prawowitości nie jest konsekwencją udanego ukończenia kroku V KPK, kiedy już osoba nauczyła się alfabetu w pierwszych czterech krokach KPK? <<
Nie. Bezpośrednie postrzeganie prawowitości jest konsekwencją ukończenia *kroku ósmego WdH*. Właśnie dlatego KPK zostało umieszczone po nim.
Przygotowawcze kroki w KPK uczą cię w jaki sposób używać technik i zdolności wyniesionych z WdH – łącznie z bezpośrednim postrzeganiem podstawowego znaczenia / prawowitości – w mowie kabalistycznej. Ćwiczenia tych kroków transformują również twoje trzy ciała w sposób wymagany do wymowy kabalistycznej.
>> Czy do ukończenia kroku V KPK wymagane jest ukończenie wielu lat studiów kabalistycznej kosmologii opartej o alfabet i liczby? <<
Widzę, że nie wyraziłem się jasno w poprzednich wypowiedziach na ten temat. :) Prosta odpowiedź brzmi nie. Studiowanie kabalistycznej kosmologii bardzo pomaga, lecz nie jest wymogiem. KPK Bardona można ukończyć bez żadnej wcześniejszej wiedzy o kabale. To co jest *wymagane*, to ukończenie ósmego kroku WdH i uzyskanie potrzebnych umiejętności.
Jeśli jednak chcesz używać hebrajskich kabalistycznych formuł (takich jak Szem ha’Meforasz) w prawdziwie hebrajski sposób (w przeciwieństwie do sposobu, w którym możesz użyć dowolnej kombinacji dźwięków liter do tworzenia czy wymawiania formuł), to tak, intensywne studiowanie kosmologii kabalistycznej będzie do tego niezbędne. Jeśli również będziesz chciał stosować hebrajskie litery, z całym ich przypisanym symbolizmem – zamiast używania jedynie dźwięków liter bez hebrajskiego symbolizmu – to również potrzebujesz takich intensywnych studiów.
>> Z pewnością ważne jest, by upewnić się, że alfabet (symboliczny system dźwięków) jaki studiujesz i z którym pracujesz, posiada związane z dźwiękami koncepcje, które są kompatybilne z faktycznymi prawowitościami dźwięków. <<
Mam nadzieję, że w tym miejscu rozumiesz już, że nie jest to dobra ścieżka do bezpośredniego postrzegania prawowitości. Prawowitość czyli podstawowe znaczenie nie jest czymś, czego się *uczysz*. Jest to coś, co *postrzegasz*. Jest to jeden z powodów, dla których Bardon w KPK uczynił to czwartym biegunem magnesu, a powiedział o tym tak niewiele. Każdy z tych biegunów opiera się na konkretnym zmyśle i zdolność do bezpośredniej percepcji JEST zmysłem. Naprawdę musimy rozwinąć ten zmysł, lecz nie możemy się *nauczyć* tego, co potem nim postrzegamy. Praca kroków 1-8 WdH jest tym, co tworzy ten zmysł.
Przed rozwinięciem tego zmysłu,praca z systemem, który poprawnie wyraża tę podstawową prawowitość jest *pomocna*. Trenuje ona twój umysł w konkretny sposób. Ten sposób jest kompatybilny z rozwojem bezpośredniego postrzegania i wspiera go. Konflikt pomiędzy rezultatami twojego bezpośredniego postrzegania, a tym czego się nauczyłeś będzie mniej szokujący niż gdybyś pracował z systemem, który nie wyrażał tej prawowitości właściwie. ;-)
Ostrzegam jednak, że żaden z tych systemów nie jest idealnie poprawny. Słowa mogą uchwycić tylko mały fragment informacji otrzymywanej poprzez bezpośrednie postrzeganie podstawowego znaczenia. I nawet gdyby na opisanie bezpośredniego postrzegania najprostszej rzeczy użyć miliarda słów, to dalej będzie to prawdą. System, które naprawdę wyraża tę prawowitość, tak jak język hebrajski, czy KPK, może jedynie skierować cię we właściwym kierunku, lecz wciąż musisz samodzielnie zobaczyć to promieniste światło przebłyskujące przez to igielne ucho.
Wszystkiego dobrego,
:) Rawn Clark
11 września 2002