>> Ktoś na naszej polskiej grupie dyskusyjnej zapytał, czy CSM i 8 świątyń może być połączonych w praktyce. Chodziło o to, czy poprawne jest najpierw oddzielenie się od 7 zmysłów, a następnie wykonywanie 8T. <<
Jest to dobry pomysł, gdyż to co oddzielasz na początku CSM to fizyczne bodźce. To daje ci większe mentalne skupienie i większą otwartość na percepcje astralno-mentalne. Jeśli przyjrzysz się oryginalnemu artykułowi o CSM, to zobaczysz, że istnieje bezpośrednie połączenie pomiędzy stanami CSM a stanami sefirotycznymi.
Na przykład, początkowe stadium CSM, gdzie osoba oddzieliła swoją uwagę od bodźców wszystkich 7 zmysłów jest równa Malkuth w ramach stanu świadomości. Następny etap CSM, gdzie badasz sieć swojej osobowości równy jest Yesod w ramach stanu świadomości. I tak dalej.
>> Wygląda to tak, jakby CSM był bardziej wewnętrzną pracą z sobą, podczas gdy 8T jest trochę bardziej zewnętrzne. <<
Tak, lecz obie działają wobec tej samej "rzeczy" (jaźni) i uzupełniają się w tym, że doświadczenie jednego pogłębia rozumienie drugiego. Jeśli rozpoznasz stan CSM w doświadczeniu z 8T i vice versa, wtedy ten stan świadomości jest jeszcze bardziej zintegrowany z twoją świadomością siebie. Osoba ma wtedy więcej punktów odniesienia.
>> Wracając jednak do podstawowego pytania - czy poprawne jest najpierw osiągnięcie środka ciszy, a następnie wykonywanie 8T? Zgodnie z moją praktyką jestem bliżej powiedzenia "nie", lecz stwierdziłem, że dobrze będzie zapytać Twórcy obu tych technik ;-) <<
Oczywiście, nawet jeśli Twórca mówi, że jest to "w porządku", to wciąż jest to kwestia indywidualnego wyboru i skłonności. :) Innymi słowy, nie wstydź się wyrażać również swojej opinii! ;-)
Jak zawsze wszystkiego dobrego,
:) Rawn Clark
29 listopada 2003