>> Dla praktyki w osiąganiu pustki umysłu, pracuję z Medytacją środka ciszy Rawna. Nadal mówię do siebie by stworzyć kolorowe sfery i przemieszczać je, gdy mam oddzielać się od nich. Odwracanie się by je zobaczyć zajmuje więcej czasu niż go mam zanim przejdę do następnego zmysłu. Abym utrzymał tempo, muszę wyjść z siebie i zobaczyć całą scenę z zewnątrz. Spoglądam na strukturę, gdzie stoję w jej wnętrzu. Lecz znowu zostaję w tyle wciągając się do środka, by być w stanie pracować z następnym zmysłem. <<
Żałuję, że nie napisałeś do mnie wcześniej! :)
Sugeruję co następuje:
1) Odrzuć nagranie i próbuj samemu iść w swoim własnym, organicznym tempie. To brzmi tak, jakbyś rozumiał podstawową technikę separacji od zmysłów, a tylko do tego potrzebne jest nagranie - do nauczenia się techniki.
2) Na teraz, odrzuć aspekt wizualizacji. Nie jest on konieczny. Równie dobrze możesz tworzyć tę samą rozdzielność od zmysłów po prostu oddzielając je, bez przechodzenia przez proces wizualizowania tego. Po prostu czuj tę separację i następujący po niej brak bodźców tego zmysłu.
3) Jeśli powracanie do zmysłu, który właśnie oddzieliłeś w ten nie-wizualny sposób, również stanowi zbyt dużą przerwę dla ogólnej ciągłości, to po prostu omiń ten krok na teraz. Najpierw próbuj oddzielić się od wszystkich 7 zmysłów, a dopiero jak to osiągniesz, to zajmij się wzmacnianiem zdolności do dowolnego powracania do nich i odłączania się.
4) Możesz również osiągnąć resztę CSM bez potrzeby wizualizowania. Po prostu czuj to.
Wszystkiego dobrego,
:) Rawn Clark
10 września 2002